Co do zasady wynoszący 100 zł dodatek do zasiłku rodzinnego na wyprawkę jest wypłacany nie tylko na uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich, ale też dzieci, które odbywają roczne przygotowanie przedszkolne. Do tej pory tym obowiązkiem objęte były maluchy mające pięć lat. Jednak zmiany w tym zakresie wprowadziła ustawa z 29 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty (Dz.U. poz. 35). W związku z tym, że opóźni się moment rozpoczęcia przez dziecko nauki w pierwszej klasie (chyba że rodzice zdecydują inaczej), zmodyfikowany został też przepis, który określa wiek, w którym uczestniczy ono w przygotowaniu przedszkolnym. Zgodnie z art. 1 pkt 2 lit b ustawy będzie je odbywać sześciolatek.

To oznacza, że dodatek nie będzie już przysługiwać na dziecko pięcioletnie. Co więcej, niektóre gminy będą musiały zmienić decyzje, bo w niektórych przypadkach dodatek dla tej grupy dzieci został już przyznany. Wynika to z tego, że gdy rodzice składali wnioski o świadczenia rodzinne na nowy okres zasiłkowy, który rozpoczął się 1 listopada 2015 r., mogli od razu zaznaczyć, że chcą też otrzymać dodatek na rozpoczęcie roku szkolnego. Już w tym momencie mógł więc być im przyznany, chociaż faktycznie zostanie wypłacony dopiero we wrześniu br., kiedy zacznie się nauka. Dotyczy to wszystkich uczniów, ale w przypadku pięciolatków nie będzie mogło to nastąpić. Mimo że będą przebywać wtedy w przedszkolu, nie będą objęte obowiązkiem przygotowania przedszkolnego.

– Będziemy się zastanawiać, jak postąpić w tej sytuacji. Możliwe, że będziemy wzywać rodziców lub informować ich o tym, że zmieniły się przepisy, gdy będą się zgłaszać po nowe świadczenie 500 zł na dziecko – mówi Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Zabrzu.

Zaznacza jednak, że w pouczeniu do każdej decyzji znajduje się zapis, że rodzic sam powinien się zgłosić do gminy i poinformować ją o wystąpieniu okoliczności, która ma wpływ na przyznanie pomocy finansowej. Jednak wielu z nich zapomina o tym, co powoduje potem konieczność dochodzenia nienależnych świadczeń.