statystyki

Zmiana stanowiska pracy po wychowawczym nie uzasadnia porzucenia zatrudnienia

autor: Artur Radwan21.12.2015, 17:00
Kobieta przed komputerem

Kobieta – magister socjologii – specjalność doradztwo psychologiczne – od czerwca 2007 r. pracowała na stanowisku doradca klienta – kierownik sklepuźródło: ShutterStock

Pracodawca może zwolnić dyscyplinarnie pracownicę, która po urlopie wychowawczym nie stawiła się do pracy, gdyż zaproponowano jej inne stanowisko niż to, które wcześniej zajmowała. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Kobieta – magister socjologii – specjalność doradztwo psychologiczne – od czerwca 2007 r. pracowała na stanowisku doradca klienta – kierownik sklepu. Przysługiwało jej wynagrodzenie w kwocie 3 tys. zł brutto. Od 1 czerwca 2010 r. do 31 sierpnia 2011 r. przebywała na urlopie wychowawczym. W tym okresie sklep, w którym pracowała, został zlikwidowany. Pod koniec lipca 2011 r. kobieta zadeklarowała swój powrót do pracy z dniem 1 września 2011 r., a jednocześnie złożyła wniosek o obniżenie etatu do wymiaru 39/40 na okres 12 miesięcy. Pracodawca poinformował ją, że dopuszcza ją do pracy na stanowisku równorzędnym z uprzednio zajmowanym, tj. kierownika ds. badań rynkowych, z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia. Przekazał jej też skierowanie na badania lekarskie mające potwierdzić zdolność do pracy na nowym stanowisku. Podwładna jednak nie udała się na badanie, a 1 września 2011 r. nie stawiła do pracy. Właściciel sklepów postanowił ją zwolnić dyscyplinarnie z uwagi na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Podwładna odwołała się do sądu I instancji. Domagała się ustalenia, że rozwiązanie umowy nastąpiło wyłącznie z przyczyn dotyczących pracodawcy (tj. z uwagi na likwidację stanowiska). Chciała też zasądzenia na jej rzecz ok. 600 zł tytułem zaległego wynagrodzenia za okres od 1 do 6 września 2011 r. i 11,6 tys. zł wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Dodatkowo zażądała odprawy (6,1 tys. zł) oraz odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia (9,1 tys. zł). Sąd I instancji orzekł, że nie zaistniały żadne okoliczności, które uprawniałyby kobietę do odmowy podjęcia zatrudnienia (zaproponowane stanowisko odpowiadało jej kwalifikacjom, a wynagrodzenie po powrocie odpowiadało temu, które wcześniej otrzymywała). Sąd orzekł, że sposób rozwiązania umowy był zgodny z prawem. Zgodził się z nim sąd II instancji.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane