statystyki

500 zł na dziecko nie obniży zasiłków. Praca nie będzie się opłacać

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki21.12.2015, 07:43; Aktualizacja: 21.12.2015, 09:21
Ojciec z dzieckiem

Gdyby wspomniane rozwiązanie faktycznie weszło w życie, oznaczałoby to, że świadczenie 500 zł na dziecko nie miałoby wpływu na uprawnienia do zasiłków z pomocy społecznej czy zasiłków rodzinnychźródło: ShutterStock

Zdaniem ekspertów, lepiej nie wykreślać z projektu ustawy przepisu, w myśl którego 500 zł na dziecko wpływa na kryteria przyznawania innych świadczeń. Może to spowodować, że spadnie motywacja Polaków do pracy, a być może niektórzy nawet ją porzucą.

reklama


reklama


Gabinet Beaty Szydło zamierza wykreślić z projektu ustawy przepis, zgodnie z którym świadczenie wychowawcze, czyli słynne już 500 zł na dziecko, byłoby uwzględniane przy przyznawaniu zasiłków z pomocy społecznej. Jak wynika z naszych informacji, resort rodziny, pracy i polityki społecznej zwrócił się do Ministerstwa Finansów, żeby dokonało odpowiednich zmian w projekcie budżetu na 2016 r., co oznacza zwiększenie wydatków o ponad 900 mln zł. Ministerstwo pytane przez DGP o możliwość takiej korekty odpowiedziało jedynie, że „prace nad ustawą o świadczeniach wychowawczych nie zostały jeszcze zakończone. Zatem nie ma rozstrzygnięć co do hipotetycznej wysokości skutków budżetowych, jakie miałyby się wiązać z przyjęciem rozwiązań w tym zakresie”. Decyzja w tej sprawie może zapaść na dzisiejszym posiedzeniu rządu, który będzie się zajmował projektem budżetu na 2016 r.

Gdyby wspomniane rozwiązanie faktycznie weszło w życie, oznaczałoby to, że świadczenie 500 zł na dziecko nie miałoby wpływu na uprawnienia do zasiłków z pomocy społecznej czy zasiłków rodzinnych. To oznacza dwie bardzo negatywne konsekwencje. Po pierwsze, znacząco zwiększyłyby się wydatki budżetowe. Obok wspomnianej korekty opiewającej na ponad 900 mln zł w 2016 r. w kolejnych latach konieczne byłoby znalezienie dodatkowych 2 mld zł rocznie. Co najmniej. – Jeśli 500 zł nie będzie wpływało na dochód będący podstawą do przyznawania świadczeń z pomocy społecznej, to – zwłaszcza w przypadku kobiet – będzie silnym bodźcem, by nie szukać pracy – uważa Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych.

Pojawi się grupa osób, którym bardziej będzie się opłacało brać 500 zł na dziecko i dodatkowe wsparcie pomoc z pomocy społecznej, niż pracować. Ustawa zamiast być rozwiązaniem prorodzinnym, stanie się socjalnym. Dzisiejsi odbiorcy świadczeń rodzinnych i z pomocy społecznej to grupa, której dochody i tak bardzo wzrosną po wprowadzeniu nowego świadczenia

Czteroosobowej rodzinie, w której jedno z rodziców zarabia 2 tys. zł, a drugie 1,3 tys., czyli łącznie 3,3 tys. zł, po wejściu w życie nowego rozwiązania będzie przysługiwało świadczenie wychowawcze na jedno dziecko, czyli ich dochód wzrośnie do 3800 zł. Nie dostaną 500 zł na pierwsze dziecko, tylko na drugie, bo ich dochód na osobę w rodzinie przekracza 800 zł. Ale jeśli w tej rodzinie rodzic zarabiający mniej zrezygnuje z pracy, to oprócz tysiąca złotych za pierwsze i kolejne dziecko zaczną też spełniać kryteria zarówno do zasiłku rodzinnego, jak i z pomocy społecznej. Dostaną stamtąd co najmniej 300 zł, o ile będą to tylko podstawowe typy tych świadczeń. Przy rozmaitych dodatkach może być to jeszcze więcej. To oznacza, że taka przykładowa rodzina dostanie co najmniej tyle, ile dziś, a jeśli różnych form pomocy będzie sporo, może się zbliżać do 3800 zł, czyli tego, co dostałaby, gdyby oboje rodzice pracowali.

Po co się starać

To może się okazać potężnym bodźcem, by część rodziców albo nie szukała pracy, albo ją nawet rzuciła, bo przy zawodach wynagradzanych niewysoko praca będzie się niemal nie opłacać. – Skutki ilościowe dla rynku pracy trudno oszacować, ale można się spodziewać obniżonej aktywność zawodowej, zwłaszcza kobiet – podkreśla Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych.

Takie obawy mają też pracownicy miejskich ośrodków pomocy społecznej, z którymi rozmawialiśmy. A to z kolei może doprowadzić do sytuacji, w której puchnąć zaczną wydatki budżetowe na pomoc społeczną. Wówczas okaże się, że program, który miał pomagać rodzinom i zwiększyć dzietność, by w perspektywie wspierać gospodarkę, już na starcie ją obciąży.

O tym, że zwiększenie skali transferów socjalnych może zaszkodzić rynkowi pracy, jest przekonany Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. – Negatywny wpływ na rynek pracy i tak może nastąpić, bez względu na to, czy dodatki wychowawcze będą wliczane do kryterium dochodowego przy przyznawaniu innych świadczeń, czy nie. W rodzinach z dwójką dzieci przy średnim dochodzie i jednej osobie pracującej dodatkowe 500 zł będzie działało demotywująco na niepracującego rodzica – jeszcze bardziej nie będzie mu się opłacało szukać pracy – uważa Myck.

Mniej zasiłków, mniejsza biurokracja

Branie pod uwagę dochodu ze świadczenia wychowawczego przy określaniu prawa do innych świadczeń może mieć jeszcze jeden skutek. Według Oceny Skutków Regulacji dołączonej do projektu ustawy koszty obsługi mają wynieść 2 proc. sumy wydanej na ten cel, czyli docelowo ponad 400 mln zł rocznie. Jeśli 500 zł na dziecko będzie wpływało na zmniejszanie innych świadczeń, to będą spadały ich koszty obsługi. – Będziemy mogli zająć się w większym stopniu pracą z podopiecznymi, a nie sprawdzaniem wniosków, jak teraz – usłyszeliśmy w jednym z ośrodków pomocy społecznej.

Skutki 500 złotych na dziecko

Skutki 500 złotych na dziecko

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z czasem może to prowadzić do uproszczenia systemu pomocy społecznej i zmniejszenia wydatków budżetowych na ten cel. W przeciwnym przypadku zakonserwowany zostanie obecny system, a wydatki zamiast spadać, zaczną rosnąć. Jak wynika z uzasadnienia do ustawy, wprowadzenie świadczenia wychowawczego ma zmniejszyć wydatki w innych typach pomocy państwa dla obywateli. Np. oznaczać ma zmniejszenie wydatków na pomoc społeczną o 411 mln zł, a na świadczenia rodzinne o 344 mln zł, na fundusz alimentacyjny o ponad 100 mln zł. Do tego dochodzą wydatki na stypendia szkolne, socjalne, ryczałt energetyczny czy dodatki mieszkaniowe. Te budżetowe oszczędności są możliwe, bo w rodzinach, do których trafi 500 zł, wzrośnie dochód, a jeśli będzie wyższy niż 514 zł na osobę, to stracą one prawo do zasiłków z pomocy społecznej, a jeśli ponad 674 – do świadczeń rodzinnych. Ale rodziny per saldo i tak otrzymają więcej niż dziś.

Możliwe kłopoty w budżecie

W 2016 r. oszczędności budżetu mają wynieść 955 mln zł. Ich brak może zwiększyć kłopoty ministra finansów ze spięciem przyszłorocznego i kolejnych budżetów. Możliwy brak 1 mld zł oszczędności na transferach społecznych to niejedyny potencjalny problem budżetu w przyszłym roku. Prognoza dochodów, zwłaszcza z VAT, może być zawyżona, bo jej podstawą jest szacunek 1,7-proc. inflacji. Ekonomiści sądzą, że będzie niższa, wyniesie około 1 proc. I już wcześniej, gdy projekt budżetu oparty na takim wskaźniku wzrostu cen przedstawiał rząd PO–PSL, alarmowali, że dochody mogą być w rzeczywistości niższe o blisko 4,9 mld zł. Prawdziwe problemy zaczną się w 2017 r. Po pierwsze znikną dochody jednorazowe, które zasilą państwową kasę w roku 2016 – wpływy z aukcji LTE (około 9 mld zł). Po drugie, rząd zapłaci pełny roczny koszt programu Rodzina 500 plus. Sam ocenia go na 20,5 mld zł. Po trzecie – ujawnią się dodatkowe koszty, jak efekty wprowadzenia wyższej kwoty wolnej. Gdyby podwyżka przeszła w wersji prezydenckiej – czyli kwota wolna wzrosłaby do około 8 tys. zł dla wszystkich – roczny ubytek we wpływach z PIT wynosiłby (według wyliczeń autorów projektu) około 8,7 mld zł.

W kolejce jest jeszcze obniżenie wieku emerytalnego (też prezydencki pomysł). Odwrócenie reformy emerytalnej poprzedniego rządu to koszt około 40 mld zł w ciągu pierwszych czterech lat.

Czym MF miałoby załatać tę dziurę? Jedyny pewnik to wpływy z podatków sektorowych. Teoretycznie z samych banków rząd miałby uzyskać około 7 mld zł rocznie (w przyszłym roku mniej ze względu na to, że podatki zaczną obowiązywać dopiero od lutego). Z wyliczeniami autorów projektu rozprawia się Komisja Nadzoru Finansowego, według której w pełnym roku obowiązywania ustawy podatek bankowy może przynieść zaledwie 4,3 mld zł.

Poza tym nie ma pewności, jak sektor bankowy zareaguje na nowe obciążenie. Jeśli rzeczywiście akcja kredytowa wyhamuje, a część banków wpadnie w straty i zostanie objęta postępowaniem naprawczym (MF chce, by w takich przypadkach banki były zwolnione z podatku) to wpływy byłyby jeszcze niższe.

Ministerstwo będzie się starało znaleźć pieniądze poprzez uszczelnienie systemu podatkowego, m.in. w VAT i w CIT. W podatku dochodowym od osób prawnych wypowiedziało właśnie wojnę stosowaniu cen transferowych. Już w przyszłym roku kontrole w tym zakresie mają być priorytetem. Resort zachęca do ujawniania takich praktyk, w zamian zamierza proponować 50-proc. ulgę w odsetkach od zaległości podatkowych. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • jan(2015-12-21 10:16) Odpowiedz 5811

    skoro 500 złotych może sprawić że Polakowi nie opłaca się pracować to pokazuje tylko za jakie pieniądze krwiopijcy pracodawcy chcą abyśmy pracowali ! za 1500 netto to sami sobie pracujecie !! mam nadzieję że ludzie będą porzucać pracę a wy będziecie błagać aby ktos przyszedł pracować na wasze wille i lexusy

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • z(2015-12-21 08:51) Odpowiedz 4014

    Kurcze - to teraz niektórzy menele będą mieć 2 razy więcej od pracujących za tzw. dominantę.

  • zmieńcie nazwę, bo wygląda na ironię(2015-12-21 10:10) Odpowiedz 3815

    Menel dostanie na wódę, ale niepatologiczne rodziny z jednym dzieckiem - nie dostaną. Bogacz dostanie, ale jedno dziecko nie dostanie. Oto "prawo" i """"sprawiedliwość"""" :)))))

  • dixi(2015-12-21 09:17) Odpowiedz 3516

    Szanowna pani premier. A jedynacy to gorsze dzieci? Czy dla PIS-u rodziny mające jedno dziecko, to gorsze rodziny? Niezamożna rodzina z jednym dzieckiem będzie klepać biedę ale bogata wielodzietna dostanie zasiłek "na waciki". Popierałem PIS, ale powiem szczerze coraz mniej mi się to podoba. _____ Kolejna rzecz to wspieranie wielodzietności. To poziom rozumowania z XIX wieku. Obecnie jedna maszyna zastępuje kilkudziesięciu ludzi. W przyszłości będzie potrzeba jeszcze mniej ludzi do pracy. Powinniście wspierać innowacyjność a nie wielodzietność. Produkcja kolejnych bezrobotnych to akurat żadna perspektywa.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Jedynacy to też ludzie(2015-12-21 09:47) Odpowiedz 3110

    Dokładnie - dzieci jedynacy - to dla PIS-u nie dzieci. Zasiłek powinien być na każde dziecko. Choćby po 250 zł, a nie tylko na drugie. I tak te dziecie z tego "raju" wypylą do normalności. Dzieci oligarchy dostaną kasę, ale rodzina z jednym dzieckiem to dla PIS-u podludzie?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Kętrzyński(2015-12-21 10:10) Odpowiedz 3123

    OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!!! SKOŃCZYMY GORZEJ NIŻ GRECJA PRZEZ TEN SZALEŃCZY POMYSŁ! To jest najgorsza decyzja dla polskiej gospodarki od 1989 r., która skończy się katastrofą społeczno-gospodarczą naszego kraju. Ogromne obciążenie dla budżetu, spadek inwestycji państwowych w infrastrukturę, dzieci może przybędzie tylko wśród elementu społecznego, promowanie postaw roszczeniowych, spadek konkurencyjności Polski poprzez podniesienie kosztów pracy, pieniądze zostaną wydane w głównej mierze na prodyktny azjatyckie typu smartfony i w niewielkim stopniu pobudzą naszą gospodarkę, demoralizacja przyszłych pokoleń, większa liczba rozwodów (żeby załapać się na niższy dochód per capita), więcej samotnych matek z dziećmi. Podsumowując - KATASTROFA. A poza tym współczuję przyszłym rodzicom tzw. rodzin wielodzietnych, gdzie dzieciaki będą podejrzewać, że zostały zrobione tylko dla tych 500 zł i niejeden rodzic usłyszy od swoich pociech w okresie buntu, zrobiliście mnie tylko dla pieprzonych 500 zł i w ogóle nie kochacie.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • zasiłek powinien być na każde dziecko(2015-12-21 10:06) Odpowiedz 307

    Ta regulacja łamie konstytucję. Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Jedynacy i ich rodziny - nie są traktowani równo z rodzinami wielodzietnymi, choć płacą podatki tak samo jak reszta. Może ktoś w PISie bawi się w plagi egipskie i postanowił dyskryminować jedynaków i pierworodnych?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Jasiek.(2015-12-21 09:55) Odpowiedz 266

    W Niemczech zasiłek rodzinny na pierwsze i drugie dziecko wynosi od 2016: 188 Euro, na pozostałe więcej. W Holandii na dziecko do 5 lat 191.65, od 12 do 17 lat 273.78 Euro. Podobnie jest w każdym innym państwie Unii. Te 500 złotych, czyli jakieś 125 Euro, to tak ładnie o Polsce świadczy, że będąc w Unii, się w końcu na taki ruch zdecydowała.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • a(2015-12-21 14:02) Odpowiedz 222

    500 zł na dziecko powinno być dodawane do wynagrodzeń. Zgodnie z zasadą nie pracujesz to nie masz dodatku 500 zł na dziecko.

  • Wyrzucone 500(2015-12-21 10:47) Odpowiedz 2010

    Tak te 500 zł nie zwiększy dzietności a zwiększy tylko konsumpcję niekoniecznie związaną z dziećmi. Rozsądniej byłoby te pieniądze z podatków całego społeczeństwa przeznaczyć na zwiększenie i poprawę warunków w żłobkach, przedszkolach, opiekę medyczną. Rząd teraz zachowuje się jak nieodpowiedzialny rodzić -zamiast zając się dzieckiem dla własnego spokoju kupuje mu kolejną zabawkę. Tu potrzebna jest wędka a nie kupiona ryba.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • ana(2015-12-21 11:13) Odpowiedz 191

    No to poco pracować??? w budzetówce po 20 latach pracy mam 1800 zł...opłace nianie ,przedszkole...to w zasadzie siedząc w domu będe miała tylesamo...bo dostane na dzieci i nie będę musiała oplacać opiekunek....

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • ana(2015-12-21 14:17) Odpowiedz 171

    Jeżeli skumuluja sie dodatki socjalne i 500+ to bedzie kpina wedle pracujących za 1500-2000zł...bo korzystający z opieki beda mieli wyzszy dochód niz uczciwie biegnacy rano do pracy...

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Klimek(2015-12-21 14:31) Odpowiedz 142

    Dodatek 500 może spowodować, że nie warto będzie legalnie pracować, może wzrosnąć liczba osób pracujących "na czarno" i wtedy będzie im przysługiwać wszystko co możliwe z opieki społecznej, na który to budżet składają się między innymi biedni emeryci. To mi dopiero prawo i sprawiedliwość.

  • bezdzietni biedni niewolnicy(2015-12-21 12:43) Odpowiedz 114

    czy ktos stanie w obronie samotnych, bezdzietnych niewolnikow, ktorzy z przyczyn biedy, braku warunkow mieszkaniowych, niskiej pensji, choroby, nie maja i nie beda miec dzieci? teraz czas aby samotni wyjechali na emigracje?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Jesli...(2015-12-21 11:07) Odpowiedz 81

    Jesli obok programu 500+ utrzymuje sie ulgi na dzieci w podatku PIT to wydaje sie logiczne, aby utrzymac zasilki wyplacane z Opieki Spolecznej i to na poziomie nie mniejszym niz wynosza ulgi w PIT. Nie jestem fanem programu 500+, osobiscie uwazam, ze nalezaloby wzmocnic tylko system zasilkow na dzieci z opieki spolecznej oraz ulge w podatku dochodowym PIT jako odpis od podatku zamienic na kwote wolna od podatku, ktora stalaby sie priorytetem.

  • asdf(2015-12-21 10:35) Odpowiedz 81

    jeśli rzeczywiście przyniosłoby to taki efekt, co jest generalnie delikatnie mówiąc nieco wydumaną koncepcją, to byłby to krok w kierunku rynku pracownika, a nie pracodawcy. co w tym złego?

  • Zofia(2015-12-21 12:32) Odpowiedz 823

    Rodzice 1 dziecka, co tak dzisiaj płaczą, przyjmijcie do wiadomości, że nie wypełniacie umowy społecznej, którą wypełniają inni mając co najmniej 2 dzieci. W ten sposób nie będzie miał kto pracować na emerytów za 30 lat i to właśnie przez nich. Inni, którzy się z umowy wywiązali, mają dostać te dodatki, i dobrze. Sama znam rodziny z 1 dzieckiem, bo drugiego nie chcieli, gdyż wtedy nie byłoby ich stać na wczasy na Kanarach. Jak wychowają to 1 dziecko, to niech pobierają też w przyszłości 1 emeryturę, bo na więcej nie zapracowali. Nie dość, że sami mogą odłożyć więcej pieniędzy niż większe rodziny a matki 3-ki dzieci nic nie odłożą, to jeszcze płaczą.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Ciekawe(2015-12-21 09:35) Odpowiedz 87

    Czy na pewno 500 PLN miesiecznie wystarcza na dostatnie zycie ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Tylko Lemingi&Swerty, PSL,bandyci,zlodzieje sieboj(2015-12-21 11:01) Odpowiedz 69

    Nie bac sie ! ! ! Nie boimy sie ! ! ! Nie boj sie, uczciwy czlowieku ! ! ! .

  • Opiekun(2015-12-21 10:37) Odpowiedz 62

    A co ma powiedzieć opiekun niepełnosprawnego dorosłego ? 520 zł na miesiąc a niektórzy naprawde mają sytuacje nie do pozazdroszczenia ich państwo socjalne nie dotyczy ?? W dodatku jest wyrok tk który gwarantuje równosć z opiekunami dzieci od stycznia mają 1300 zł na miesiąc.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane