Beata Szydło mówiła, że program skierowany jest do wszystkich rodziców, także samotnych. Nie będzie też górnego kryterium dochodowego. Jak oceniała, pieniądze z rządowego programu będą wydawane w Polsce i wrócą na rynek. To ma być koło zamachowe polskiej gospodarki

Premier przekonywała, że budżet stać na "Rodzinę 500 plus". "Jestem spokojna, że realizacja programu jest zabezpieczona w budżecie państwa" - mówiła. Zapewniała także, że "nie wpłynie też na nadmierny wzrost zadłużenia czy deficytu".

Będzie też mechanizm kontroli wydawania pieniędzy. Premier zastrzegała, że nie zakłada, iż pieniądze będą wydawane nieuczciwie, jednak pozostawiona zostanie prawna furtka. "Będzie istniała możliwość sprawdzenia jeżeli będą jakieś sygnały, że środki z tego programu nie są wykorzystywane we właściwy sposób" - mówiła. Interweniować mają instytucje zajmujące się realizacją programu.

Z "Rodziny 500 plus" skorzystają też rodziny z dziećmi z adopcji. Nie wiadomo jeszcze, co z zawodowymi rodzinami zastępczymi. "Wnioski będzie można wysyłać elektronicznie, a forma wypłaty będzie wybierana przez rodzinę" - zapowiedziała Beata Szydło. Program obejmie polskie rodziny mieszkające za granicą, nie dotyczy natomiast uchodźców. 

Premier poinformowała też, że pisząc na adres internetowy rodzina500plus@kprm.gov.pl można zgłaszać uwagi do programu. Po 20 stycznia trafią one do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.