zaloguj się do e-DGP
statystyki

Szpitale nie ograniczą dostępu do świadczeń

skomentuj

W placówkach medycznych skrócą się kolejki, bo będą one mogły wykonywać odpłatne operacje i zabiegi. Szpitale-spółki będą działać na podstawie kontraktu z NFZ i bezpłatnie leczyć pacjentów. Mimo zmiany formy prawnej szpitale-spółki nie mogą odmówić przyjęcia pacjenta z zagrożeniem zdrowia.

Sejm uchwalił pakiet ustaw reformujących system ochrony zdrowia. Najważniejsza zmiana dotyczy obligatoryjnego przekształcenia wszystkich samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SP ZOZ) w spółki prawa handlowego. Wzbudza też ona najwięcej wątpliwości, jeżeli chodzi o dostęp do świadczeń zdrowotnych. Rząd i posłowie koalicji przekonują, że zmiana formy prawnej szpitali poprawi ich sytuację finansową, a tym samym dostęp do świadczeń zdrowotnych. Pacjent nie straci prawa do leczenia opłacanego przez NFZ. Wręcz przeciwnie - zyska dodatkowe prawa. Natomiast opozycja podkreśla, że szpitale będą nastawione wyłącznie na zysk i tym samym mogą ograniczać wykonywanie zabiegów specjalistycznych, drogich i źle wycenianych przez Fundusz.

Na to, czy nowe przepisy wejdą w życie, wpłynie decyzja prezydenta, który zamierza je zawetować, i sytuacja w Sejmie, tj. to, czy powstanie koalicja zdolna do jego odrzucenia. Wcześniej, bo już w przyszłym tygodniu, ustawami zajmie się Senat.

DOSTĘP DO ŚWIADCZEŃ W RAMACH NFZ

Przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego nie ogranicza pacjentom dostępu do świadczeń zdrowotnych opłacanych przez NFZ. W dalszym ciągu będzie istniał obowiązek opłacania obowiązkowej składki zdrowotnej, a co się z tym wiąże, NFZ będzie podpisywał kontrakty na wykonywanie usług zdrowotnych ze świadczeniodawcami niezależnie od ich formy prawnej. W Polsce funkcjonuje już ponad 60 szpitali, które wcześniej działały jako SP ZOZ. Obecnie są niepublicznymi szpitalami samorządowymi. Każdy z nich ma podpisaną umowę z Funduszem, a pieniądze z niego stanowią główne źródło ich dochodu. Nie ma więc powodu przypuszczać, że przekształcone szpitale nie będą chciały takich kontraktów zawierać. A jeśli to zrobią, to podobnie jak obecnie NFZ będzie podpisywał z nimi umowy, określając górny limit liczby badań, zabiegów i operacji, które mogą być wykonane za pieniądze ze składki. Te świadczenia, które są obecnie gwarantowane przez NFZ, będą więc w dalszym ciągu przez niego opłacane (tzw. gwarantowany koszyk świadczeń zdrowotnych).

Co więcej, zgodnie z uchwaloną ustawą szpital czy przychodnia działająca jako spółka nie będzie mogła odmówić udzielenia natychmiastowej pomocy pacjentowi, którego życie lub zdrowie jest zagrożone. Nie ma więc mowy o tym, aby pacjenci, których stan zdrowia ulegnie nagłemu pogorszeniu, bo np. zachorowali, zatruli się lub ulegli wypadkowi, nie zostali przyjęci lub udzielenie niezbędnych im świadczeń było uzależniane od ich opłacenia.

ZAGROŻENIA

• zamykanie najbardziej deficytowych oddziałów

• ograniczanie liczby zakontraktowanych świadczeń z NFZ na rzecz świadczeń całkowicie odpłatnych

SZANSE

• zwiększenie wartości umów z Funduszem

• polepszenie dostępności do świadczeń zdrowotnych

• konkurowanie o pacjenta i lepsza jakość usług

ZA CO ZAPŁACI PACJENT

Pacjenci szpitali i przychodni działających w formie spółek prawa handlowego zyskają prawo legalnego dostępu do świadczeń pełnopłatnych. Do tej pory zabiegi, za które płacili, można było wykonać w całkowicie prywatnych placówkach medycznych albo tych, które już się przekształciły. SP ZOZ nie mają możliwości pobierania opłat, a jeżeli to robią, to jest to niezgodne z prawem. Jednak żaden świadczeniodawca działający w formie spółki nie będzie mógł zmusić pacjenta do zapłacenia za zabieg czy operację.

Od nowego roku pacjent, który nie będzie chciał czekać w szpitalnej kolejce na uzyskanie konkretnego świadczenia opłacanego w ramach składki zdrowotnej, będzie mógł ją ominąć. Jeżeli zdecyduje się za nie zapłacić, zostanie mu ono udzielone w czasie, kiedy świadczeniodawca ma wolną np. salę operacyjną czy odpowiedni sprzęt medyczny, bo w tym czasie i tak już nie wykonuje usług zakontraktowanych z NFZ. Szpital nie może przekroczyć limitu i wykonać większej liczby świadczeń, bo Fundusz mu za to nie zapłaci.

Szpital-spółka będzie również mogła pobierać dodatkowe opłaty, jeżeli chory zdecyduje się na pobyt w warunkach o podwyższonym standardzie. Do tej pory nie ma jednoznacznych regulacji w tym zakresie. Pacjent zapłaci więc np. za dodatkową opiekę pielęgniarską czy za pokój jednoosobowy z telewizorem i łazienką. O tym, ile będzie to kosztować, zdecyduje kierownik placówki.

Chory zapłaci też za te świadczenia, które już obecnie są odpłatne (tzw. negatywny koszyk świadczeń zdrowotnych). Z własnej kieszeni pokryje więc koszt większości usług stomatologicznych, leków, niektórych usług rehabilitacyjnych czy pobyt w uzdrowisku.

ZAGROŻENIA

• niekontrolowane zwiększenie przez świadczeniodawców liczby świadczeń odpłatnych kosztem pokrywanych przez NFZ

• ograniczanie przez resort zdrowia liczby świadczeń gwarantowanych

SZANSE

• skrócenie szpitalnych kolejek

• ograniczenie korupcji wynikającej z nielegalnego opłacania przyśpieszenia terminów zabiegów

NOWE PRAWA PACJENTÓW

Od 2009 roku pacjenci zyskają nowe prawa. Oprócz tego, że będą mieć dostęp do niezbędnych świadczeń w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia, zyskają też gwarancję dostępu do usług medycznych odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej, a w sytuacji ograniczonego do nich dostępu, do innych, ale rzetelnych i opartych na kryteriach medycznych. Oznacza to, że pacjenci zyskają dostęp do świadczeń opartych na najnowszych technologiach i badaniach.

Ponadto chory będzie też mógł żądać od lekarza zajmującego się jego leczeniem zwołania konsylium lekarskiego lub zasięgnięcia opinii innych specjalistów. Będzie to możliwe, gdy chory nie zgadza się z metodą jego leczenia. Lekarz będzie mógł odmówić pacjentowi, jeżeli uzna jego prośbę za bezzasadną. Będzie musiał to jednak uzasadnić i odnotować w dokumentacji medycznej.

Zgodnie z nowymi przepisami pacjent będzie też miał prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną przez siebie wskazaną (dotyczy to także obecności w trakcie porodu). Lekarz lub pielęgniarka (lub inna osoba wykonująca zawód medyczny) będą mogli nie zgodzić się na obecność osoby bliskiej w przypadku istnienia podejrzenia wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Odmowa taka musi być odnotowana w dokumentacji medycznej.

Chorzy w stanach termalnych (m.in. przewlekle chorzy czy umierający) zyskują dodatkowe prawo do tych świadczeń zdrowotnych, które zapewnią im łagodzenie bólu i cierpienia. Ponadto personel placówki medycznej musi stworzyć takie warunki w trakcie pobytu w placówce zdrowia, które zapewnią poszanowanie intymności i godności osobistej, a również gwarantują prawo do umierania w spokoju.

ZAGROŻENIA

• częstsze łamanie praw pacjenta

• brak odpowiednich warunków do zapewniania pacjentom np. dodatkowej opieki pielęgniarskiej

SZANSE

• złagodzenie uciążliwości związanych z pobytem chorego w szpitalu

• zmniejszenie cierpienia fizycznego wynikającego z choroby i szybszy powrót do zdrowia

SKARGA DO RZECZNIKA PRAW PACJENTA

Rzecznik praw pacjenta ma być całkowicie nową instytucją, która będzie dbała o przestrzeganie interesów chorych. Do jego obowiązków będzie należeć reprezentowanie poszkodowanych w wyniku leczenia nie tylko przed sądami, ale również przed dyrektorami zakładów opieki zdrowotnej, w których doszło do popełniania błędu medycznego, czy instytucjami ubezpieczeniowymi. Będzie mógł w imieniu pacjentów zawierać porozumienia i ugody.

Poszkodowany pacjent będzie mógł zwrócić się do rzecznika o pomoc także w trakcie już rozpoczętego postępowania sądowego. Rzecznik, w imieniu pacjenta, będzie jego pełnomocnikiem, a co się z tym wiąże, zyska prawo powoływania świadków i biegłych.

Funkcję rzecznika będzie sprawowała przez pięć lat osoba wybrana w trakcie postępowania konkursowego przez premiera. W tym czasie ani on, ani jego zastępcy nie mogą prowadzić działalności niedającej się pogodzić ze sprawowanym urzędem.

ZAGROŻENIA

• zbyt mała niezależność urzędu rzecznika praw pacjenta od rządu

• ograniczone środki finansowe umożliwiające sprawne działanie w sytuacji rosnącej liczby skarg

SZANSE

• zwiększenie możliwości dochodzenia praw przez pacjentów

• wzmocnienie roli poszkodowanych pacjentów w trakcie postępowania sądowego

Komentarze: 13

  • 11: marek z IP: 78.8.134.* (2008-10-23 16:07)

    Bzdury. Już szykują kolesi na dyrektorów. Tuski tylko czekają kiedy im coś wpadnie do kieszeni i kiedy wreszcie tych Polaków będzie 17 milionów

  • 12: Wyborca. z IP: 89.108.211.* (2008-10-24 00:05)

    Autorzy "reformy" zostali uderzeni workiem piasku albo sami nie wierzą w to co nam fundują. Lepiej zejdżcie na ziemię lub spadajcie na drzewo "kochani reformatorzy".

  • 13: malwinka z IP: 212.87.25.* (2008-10-24 08:23)

    tak samo prywatyzowano duże zakłady , wszyscy sie cieszyli. Zakłady takie jakie Kasprzak , Świerczewski, potem zaczynano ograniczać produkcję a na końcu likwidowano je po to by w to miejsce sprowadzać badziewie z Chin
    Dziś to samo próbują zrobić ze szpitalami . Ja mam jedno pytanie

    Czy jakikolwiek szpital na dzień dzisiejszy jest wstanie tak jak w przedsiębiorstwie wykazać jakie faktyczne koszty ponosi, gdzie można zaoszczędzić i co usprawnić.

    Odpowiedź brzmi NIE jest wstanie !!! Dlaczego bo okazałoby sie że środki jakie ma obecnie są naprawdę olbrzymie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter