W placówkach medycznych skrócą się kolejki, bo będą one mogły wykonywać odpłatne operacje i zabiegi. Szpitale-spółki będą działać na podstawie kontraktu z NFZ i bezpłatnie leczyć pacjentów. Mimo zmiany formy prawnej szpitale-spółki nie mogą odmówić przyjęcia pacjenta z zagrożeniem zdrowia.
Publikacja: 23 października 2008, 03:00
Sejm uchwalił pakiet ustaw reformujących system ochrony zdrowia. Najważniejsza zmiana dotyczy obligatoryjnego przekształcenia wszystkich samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SP ZOZ) w spółki prawa handlowego. Wzbudza też ona najwięcej wątpliwości, jeżeli chodzi o dostęp do świadczeń zdrowotnych. Rząd i posłowie koalicji przekonują, że zmiana formy prawnej szpitali poprawi ich sytuację finansową, a tym samym dostęp do świadczeń zdrowotnych. Pacjent nie straci prawa do leczenia opłacanego przez NFZ. Wręcz przeciwnie - zyska dodatkowe prawa. Natomiast opozycja podkreśla, że szpitale będą nastawione wyłącznie na zysk i tym samym mogą ograniczać wykonywanie zabiegów specjalistycznych, drogich i źle wycenianych przez Fundusz.
Na to, czy nowe przepisy wejdą w życie, wpłynie decyzja prezydenta, który zamierza je zawetować, i sytuacja w Sejmie, tj. to, czy powstanie koalicja zdolna do jego odrzucenia. Wcześniej, bo już w przyszłym tygodniu, ustawami zajmie się Senat.
Przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego nie ogranicza pacjentom dostępu do świadczeń zdrowotnych opłacanych przez NFZ. W dalszym ciągu będzie istniał obowiązek opłacania obowiązkowej składki zdrowotnej, a co się z tym wiąże, NFZ będzie podpisywał kontrakty na wykonywanie usług zdrowotnych ze świadczeniodawcami niezależnie od ich formy prawnej. W Polsce funkcjonuje już ponad 60 szpitali, które wcześniej działały jako SP ZOZ. Obecnie są niepublicznymi szpitalami samorządowymi. Każdy z nich ma podpisaną umowę z Funduszem, a pieniądze z niego stanowią główne źródło ich dochodu. Nie ma więc powodu przypuszczać, że przekształcone szpitale nie będą chciały takich kontraktów zawierać. A jeśli to zrobią, to podobnie jak obecnie NFZ będzie podpisywał z nimi umowy, określając górny limit liczby badań, zabiegów i operacji, które mogą być wykonane za pieniądze ze składki. Te świadczenia, które są obecnie gwarantowane przez NFZ, będą więc w dalszym ciągu przez niego opłacane (tzw. gwarantowany koszyk świadczeń zdrowotnych).
Co więcej, zgodnie z uchwaloną ustawą szpital czy przychodnia działająca jako spółka nie będzie mogła odmówić udzielenia natychmiastowej pomocy pacjentowi, którego życie lub zdrowie jest zagrożone. Nie ma więc mowy o tym, aby pacjenci, których stan zdrowia ulegnie nagłemu pogorszeniu, bo np. zachorowali, zatruli się lub ulegli wypadkowi, nie zostali przyjęci lub udzielenie niezbędnych im świadczeń było uzależniane od ich opłacenia.
ZAGROŻENIA
• zamykanie najbardziej deficytowych oddziałów
• ograniczanie liczby zakontraktowanych świadczeń z NFZ na rzecz świadczeń całkowicie odpłatnych
SZANSE
• zwiększenie wartości umów z Funduszem
• polepszenie dostępności do świadczeń zdrowotnych
• konkurowanie o pacjenta i lepsza jakość usług
Pacjenci szpitali i przychodni działających w formie spółek prawa handlowego zyskają prawo legalnego dostępu do świadczeń pełnopłatnych. Do tej pory zabiegi, za które płacili, można było wykonać w całkowicie prywatnych placówkach medycznych albo tych, które już się przekształciły. SP ZOZ nie mają możliwości pobierania opłat, a jeżeli to robią, to jest to niezgodne z prawem. Jednak żaden świadczeniodawca działający w formie spółki nie będzie mógł zmusić pacjenta do zapłacenia za zabieg czy operację.
Od nowego roku pacjent, który nie będzie chciał czekać w szpitalnej kolejce na uzyskanie konkretnego świadczenia opłacanego w ramach składki zdrowotnej, będzie mógł ją ominąć. Jeżeli zdecyduje się za nie zapłacić, zostanie mu ono udzielone w czasie, kiedy świadczeniodawca ma wolną np. salę operacyjną czy odpowiedni sprzęt medyczny, bo w tym czasie i tak już nie wykonuje usług zakontraktowanych z NFZ. Szpital nie może przekroczyć limitu i wykonać większej liczby świadczeń, bo Fundusz mu za to nie zapłaci.
Szpital-spółka będzie również mogła pobierać dodatkowe opłaty, jeżeli chory zdecyduje się na pobyt w warunkach o podwyższonym standardzie. Do tej pory nie ma jednoznacznych regulacji w tym zakresie. Pacjent zapłaci więc np. za dodatkową opiekę pielęgniarską czy za pokój jednoosobowy z telewizorem i łazienką. O tym, ile będzie to kosztować, zdecyduje kierownik placówki.
Chory zapłaci też za te świadczenia, które już obecnie są odpłatne (tzw. negatywny koszyk świadczeń zdrowotnych). Z własnej kieszeni pokryje więc koszt większości usług stomatologicznych, leków, niektórych usług rehabilitacyjnych czy pobyt w uzdrowisku.
ZAGROŻENIA
• niekontrolowane zwiększenie przez świadczeniodawców liczby świadczeń odpłatnych kosztem pokrywanych przez NFZ
• ograniczanie przez resort zdrowia liczby świadczeń gwarantowanych
SZANSE
• skrócenie szpitalnych kolejek
• ograniczenie korupcji wynikającej z nielegalnego opłacania przyśpieszenia terminów zabiegów
Od 2009 roku pacjenci zyskają nowe prawa. Oprócz tego, że będą mieć dostęp do niezbędnych świadczeń w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia, zyskają też gwarancję dostępu do usług medycznych odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej, a w sytuacji ograniczonego do nich dostępu, do innych, ale rzetelnych i opartych na kryteriach medycznych. Oznacza to, że pacjenci zyskają dostęp do świadczeń opartych na najnowszych technologiach i badaniach.
Ponadto chory będzie też mógł żądać od lekarza zajmującego się jego leczeniem zwołania konsylium lekarskiego lub zasięgnięcia opinii innych specjalistów. Będzie to możliwe, gdy chory nie zgadza się z metodą jego leczenia. Lekarz będzie mógł odmówić pacjentowi, jeżeli uzna jego prośbę za bezzasadną. Będzie musiał to jednak uzasadnić i odnotować w dokumentacji medycznej.
Zgodnie z nowymi przepisami pacjent będzie też miał prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną przez siebie wskazaną (dotyczy to także obecności w trakcie porodu). Lekarz lub pielęgniarka (lub inna osoba wykonująca zawód medyczny) będą mogli nie zgodzić się na obecność osoby bliskiej w przypadku istnienia podejrzenia wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Odmowa taka musi być odnotowana w dokumentacji medycznej.
Chorzy w stanach termalnych (m.in. przewlekle chorzy czy umierający) zyskują dodatkowe prawo do tych świadczeń zdrowotnych, które zapewnią im łagodzenie bólu i cierpienia. Ponadto personel placówki medycznej musi stworzyć takie warunki w trakcie pobytu w placówce zdrowia, które zapewnią poszanowanie intymności i godności osobistej, a również gwarantują prawo do umierania w spokoju.
ZAGROŻENIA
• częstsze łamanie praw pacjenta
• brak odpowiednich warunków do zapewniania pacjentom np. dodatkowej opieki pielęgniarskiej
SZANSE
• złagodzenie uciążliwości związanych z pobytem chorego w szpitalu
• zmniejszenie cierpienia fizycznego wynikającego z choroby i szybszy powrót do zdrowia
Rzecznik praw pacjenta ma być całkowicie nową instytucją, która będzie dbała o przestrzeganie interesów chorych. Do jego obowiązków będzie należeć reprezentowanie poszkodowanych w wyniku leczenia nie tylko przed sądami, ale również przed dyrektorami zakładów opieki zdrowotnej, w których doszło do popełniania błędu medycznego, czy instytucjami ubezpieczeniowymi. Będzie mógł w imieniu pacjentów zawierać porozumienia i ugody.
Poszkodowany pacjent będzie mógł zwrócić się do rzecznika o pomoc także w trakcie już rozpoczętego postępowania sądowego. Rzecznik, w imieniu pacjenta, będzie jego pełnomocnikiem, a co się z tym wiąże, zyska prawo powoływania świadków i biegłych.
Funkcję rzecznika będzie sprawowała przez pięć lat osoba wybrana w trakcie postępowania konkursowego przez premiera. W tym czasie ani on, ani jego zastępcy nie mogą prowadzić działalności niedającej się pogodzić ze sprawowanym urzędem.
ZAGROŻENIA
• zbyt mała niezależność urzędu rzecznika praw pacjenta od rządu
• ograniczone środki finansowe umożliwiające sprawne działanie w sytuacji rosnącej liczby skarg
SZANSE
• zwiększenie możliwości dochodzenia praw przez pacjentów
• wzmocnienie roli poszkodowanych pacjentów w trakcie postępowania sądowego
1: Komu chce sie zrobic wodę z mózgu? z IP: 81.15.226.* (2008-10-23 07:39)
Jak znam życie w Polsce , to wiem jedno: kolejki napewno skrócą sie dla bogaczy! z wypchanymi pieniędzmi kieszeniami. I oto przecież tu chodzi rządzącym, no nie?...
A biedni? Ano, im kolejka wydłuży się właśnie przez to, że pierwszenstwo będą mieli ci, co zapłacili. Limit zabiegów dla biednych będzie taki, że bedą oni czekać i czekać na wolne moce przerobowe.
Przecież już teraz to mamy! Lekarz na wizycie prywatnej kieruje pacjenta na różne badania bo mu zależy, żeby pacjent wrócił do niego z wynikami i kolejny raz zasilił jego kasę. Lekarz publiczny już albo nie chce kierować na konieczne badania, albo kieruje... na badania odpłatne! Oczywiście, szybciej można dostac sie do lekarza prywatnego niż publicznego. Lekarze wciąż wyciągają swoje "grabie", a nie mających pieniędzy wcale nie chcą leczyć!
O czym więc mówimy?
Do drugiej Japonii jeszcze nam tak daleko, że nie tylko nie widać jej, ale i nikt nigdy o niej słyszał... Ot, co.
2: bolo z IP: 212.87.25.* (2008-10-23 07:55)
kolejek i tak nie było dla bogatych -- po co ta demagogia , po za tym od DAWNA można i było można opłacić badania prywatnie . CO ZA BZDURY !!! Pozostaje czekać , że prezedent całe to ***** zawetuje . Jeżeli nie to gratulacje dla wyborców PO wszak też są pacjentami...
3: donek z IP: 83.14.106.* (2008-10-23 08:51)
Proszę szanowną minister kopacz o odpowiedź na proste pytanie. Kiedy pacjent chętnie zapłaci za ominiecie kolejki na operację? Wtedy gdy kolejka na tenże zabieg wynosi miesiąc czy wtedy gdy wynosi rok? W interesie szpitali będą jak najdłuższe kolejki by jak najwięcej osób pokrywało koszty leczenia z własnej kieszeni. Przykład z mojego podwórka - obecny kontrakt z NFZ pozwala na założenie 20 protez biodra w miesiącu. Zakładamy ich 30 w nadziei że NFZ zapłaci za nadwykonania (i zwykle płaci z kilkumiesięcznym opóźnieniem). Kolejka chorych wynosi 12 m-cy. Jeśli teraz pada jednoznaczna deklaracja że NFZ za przekroczenie limitów nie zapłaci to będziemy operować tylko 20 pacjentów więc kolejka się wydłuży dla ubezpieczonych, a skróci dla tych którzy zapłacą.
4: amiga z IP: 62.29.136.* (2008-10-23 09:17)
Pytanie: Na co liczy się w każdej firmie? Odpowiedź: na ZYSK. Więc robię to co mi się najlepiej opłaci. A w tym przypadku interes tylko na pacjentach prytwatnych.
5: abc z IP: 91.177.121.* (2008-10-23 09:42)
Kazdy ubezpieczony, biedny czy bogaty, powinien miec dostep w okreslonym zakresie do uslug medycznych w ramach placenia skladki zdrowotnej. Dostep rzeczywisty, nie wirtualny. Aby to spelnic nalezy wprowadzic taki system platnosci za uslugi i leki jaki jest w Belgii. Zachowamy wowczas zasady solidaryzmu spolecznego i wolnego rynku.
6: guć-guć z IP: 213.192.66.* (2008-10-23 11:24)
Panie Jurku Owsiak !,proszę zażądać zwrotu pieniędzy za sprzęt w który
Pana fundacja wyposażyła sprywatyzowane szpitale i przeznaczyć te pieniądze
na inną formę pomocy chorym dzieciom.Prosze również przeznaczyć część
pieniędzy na psychiatryczne leczenie rządzących i im kibicujących również
posłów- niestety.
7: lekarz z IP: 83.14.106.* (2008-10-23 13:45)
Przekształcone szpitale mogą odmówić bo już to robią. Wystarczy choremu powiedzieć niestety nie mamy takiego oddziału albo nie mamy potrzebnego sprzętu by pana zoperować. Wystarczy pogotowiu powiedzieć - pacjentów z obrażeniami wielonarządowymi (nieopłacalni) wieźcie od razu do najbliższego szpitala publicznego albo w ciężkim stanie nie przyjmujemy bo nie mamy OIOM (nieopłacalny)
8: pracująca w służbie zdrowia z IP: 212.14.6.* (2008-10-23 14:18)
Autor tego artykułu bardzo się starał przy pisaniu ale niestety pominął ważną i oczywistą kwestię. Procedury od zawsze były wykonywanie odpłatnie. Wystarczyło tylko odpowiednio pogadać z lekarzem no i zapłacić. Wprowadzenie jawnej odpłatności nie skróci kolejek!!! Szanowna Pani Autor - Szansą prywatyzacji nie jest lepszy kontrakt z NFZ!!! To nie ma nic do rzeczy. Natomiast niewątpliwie zagrożeniem jest nakazanie przyjmowania wszystkich nagłych przypadków. Obecnie szpitale i tak mają nakaz przyjmowania. Szpital takiego pacjenta wrzuca w koszty i ze stratą jakoś żyje, ponieważ nikt nie ściga specjalnie szpitali i mogą się zadłużać w nieskończoność (przykład gorzowski). Po wejściu tej ustawy w życie - nikt nie zapłaci za nagłe przypadki, a wynikająca stąd strata finansowa oznaczać będzie bankructwo!!! Więc nastąpi ograniczanie świadczeń. Ta ustawa to ograniczanie "prywatnych szpitali" w myśl ustawy o swobodzie działalności. Panowie i Panie ta ustawa to wiązanie i tak już spętanych rąk.
9: Pani Dominiko Sikora z IP: 83.19.42.* (2008-10-23 14:57)
Lepiej by było, gdyby przygody "Alicji w Krainie Czarów" odłożyła pani na półkę, Misia Uszatka dała przedszkolakom, a sama ... No właśnie! A sama popatrzyła krytycznie na to co się dzieje wokół.
Pisywanie bzdur - nawet za sporą wierszówkę - nie przystoi osobie ze świadectwem dojrzałości. Nawet jeśli potem skończy studia.
10: Praktyk. z IP: 89.108.200.* (2008-10-23 14:59)
Jestem podatnikiem i pacjentem służby zdrowia, jednym z wielu, i nie zgadzam się na rozdawnictwo majątku służby zdrowia oraz na finansowanie z podatków prywatnej działalności tych tworów. Podstawa uzdrowienia służby zdrowia leży w zachowaniu uspołecznionych jednostek, finansowanych w całości z budżetu Państwa poprzez wojewodów / likwidacja NFZ i temu podobnych tworów /, oraz w stworzeniu warunków /tanie kredyty,ulgi i zwolnienia podatkowe /dla uruchomiania prywatnych placówek służby zdrowia, która by funkcjonowała na pełnych zasadach rynkowych oraz na własny koszt i ryzyko, bez żadnych dopłat z budżetu a za pełną odpłatnością od pacjentów. Będzie to najbardziej uczciwe rozwiązanie wobec pacjentów oraz wobec podatników jak i wobec innych podmiotów gospodarczych działających na zasadach rynkowych w naszym Kraju.

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?