Sejm uchwalił we wtorek sześć ustaw zdrowotnych. Zakładają one m.in. obligatoryjne przekształcenie zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe, przekazanie całości ich kapitału samorządom oraz utworzenie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta.

"Zgodnie z ustawą, będzie musiało się przekształcić około 1600 ZOZ-ów, począwszy od dwu, trzyosobowych przychodni, skończywszy na wielkich szpitalach. Będzie bałagan, bo ustawy są niespójne w wielu kwestiach" - podkreślił Piecha.

Dodał, że przekazanie spółkom nieruchomości zoz-ów w dzierżawę, obniży ich wartość, a przez to ułatwi prywatyzację. "Nie spodziewam się w najbliższych latach wzrostu nakładów na ochronę zdrowia. Będzie fala ruchów prywatyzacyjnych, a w konsekwencji bankructwo wielu ZOZ-ów" - powiedział przewodniczący komisji zdrowia.

"W sprawie reformy zdrowia powinno odbyć się referendum ogólnopolskie, co zaproponował prezydent Lech Kaczyński"

"Posłowie SLD głosowali przeciwko ustawom o zoz-ach, o pracownikach medycznych i przeciwko ustawie wprowadzającej, prawdopodobnie zagłosują także za podtrzymaniem ewentualnego weta prezydenta do ustaw zdrowotnych" - ocenił Piecha.

Również szef klubu PiS Przemysław Gosiewski ma nadzieję, że uchwalone ustawy nie wejdą w życie.

"Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że będzie liczył się zysk, a nie interesy pacjenta, dlatego uważamy, że te ustawy są niebezpieczne dzisiaj dla trzydziestu paru milionów ludzi, bo tylu jest potencjalnych pacjentów" - powiedział Gosiewski dziennikarzom w Sejmie tuż po głosowaniach.

Według niego, w sprawie reformy zdrowia powinno odbyć się referendum ogólnopolskie, co zaproponował prezydent Lech Kaczyński.