We wtorek po południu Sejm ma przeprowadzić blisko 190 głosowań dotyczących sześciu projektów ustaw zdrowotnych. Zakładają one oprócz obligatoryjnego przekształcenia zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe i przekazania całości ich kapitału samorządom także m.in. utworzenie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta.

"Dzisiaj przyjmiemy pakiet ustaw zdrowotnych. Jeżeli prezydent będzie to wetował, to mam głębokie przekonanie, że znajdziemy większość do odrzucenia tego weta" - powiedział we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Schetyna.

Podkreślił, że przy pakiecie zdrowotnym zarówno w sejmowej komisji zdrowia jak i w podkomisji została wykonana bardzo dobra merytoryczna praca.

"Jeżeli będziemy merytorycznie oglądać to, co przygotowali i zaakceptowali posłowie, to poparcie dla tych ustaw będzie większe niż czysta matematyka koalicyjna. Najpierw napiszmy i przyjmijmy dobre ustawy potrzebne Polsce, a potem będziemy przygotowywać większość, także jeśli chodzi o odrzucenie weta" - powiedział Schetyna.

Do odrzucenia ewentualnego weta prezydenta potrzebna jest większość 3/5 głosów; koalicja PO-PSL nie ma takiej większości i do jego odrzucenie będzie potrzebowała głosów posłów Lewicy.

W Sejmie od rana trwają konsultacje na temat rządowego pakietu ustaw zdrowotnych. Za przyjęciem pakietu ustaw jest PO i PSL, przeciw posłowie PiS.

Klub Lewicy po południu zdecyduje, jak jego posłowie będą głosować nad projektami ustaw zdrowotnych. Zdania na ten temat są w klubie Lewicy podzielone; odmienne poglądy mają m.in. szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak i lider SLD Grzegorz Napieralski.

Konsultacje na temat ustaw zdrowotnych prowadzi także prezydent Lech Kaczyński, który we wtorek spotkał się z byłym ministrem zdrowia Zbigniewem Religą (PiS), spotyka się także z innym byłym szefem tego resortu - Markiem Balickim (koło SdPl-Nowa Lewica). Obaj byli ministrowie są przeciwni rozwiązaniom zaproponowanym przez rząd i komisję zdrowia.