W tym tygodniu posłowie mogą zdecydować o ostatecznym kształcie tzw. ustawy rodzinnej.

- Działająca w ramach komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach podkomisja nadzwyczajna zajmie się poprawkami do tej ustawy - mówi poseł Wojciech Wilk (PO), członek podkomisji.

Poprawki posłów koalicji, do których dotarliśmy, mają poparcie resortu pracy i dlatego wszystko wskazuje na to, że zostaną przyjęte. Co więcej, także opozycja domaga się podobnych zmian. Chce m.in. wprowadzenia urlopu ojcowskiego.

Krótsza ochrona w pracy

Obecnie osoba mająca prawo do urlopu wychowawczego i niekorzystająca z niego ma prawo do obniżenia obowiązującego wymiaru czasu pracy, nawet do połowy etatu. W tym czasie nie jest jednak chroniona przed zwolnieniem jak osoby przebywające na urlopie wychowawczym. Pracodawcy, aby zniechęcić pracowników do występowania z wnioskami o obniżenie wymiaru czasu pracy, mogą więc grozić im, że w takiej sytuacji, jako nie w pełni dyspozycyjni, będą musieli odejść z firmy. Dlatego rząd zaproponował (druk nr 885) objęcie także takich pracowników trzyletnią (tyle ile wymiar urlopu wychowawczego) ochroną przed zwolnieniem. Osoba niekorzystająca z tego urlopu, a chcąca pracować w niepełnym wymiarze, ma być chroniona przed zwolnieniem. Rozwiązanie przez firmę umowy w tym czasie ma być dopuszczalne tylko w razie ogłoszenia jej upadłości lub likwidacji oraz zwolnienia dyscyplinarnego.

Poselskie poprawki zakładają skrócenie okresu tej ochrony nie będzie trwał trzy lata, ale rok.

- Ta poprawka zyska nasze poparcie, bo wyeliminuje zbyt długi okres ochrony pracownika, który mógłby działać przeciw niemu - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Podobnie uważa Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich. Wskazuje, że już samo wprowadzenie tego przepisu może powodować nadużycia polegające na tym, że pracownicy będą o ułamki etatu obniżać swój wymiar czasu pracy, aby zyskać ochronę. Dodaje, że może się okazać, że młode osoby będą postrzegane przez pracodawców jako osoby mogące nadużywać tego uprawnienia. Wtedy trudniej będzie znaleźć im pracę.

Dłużej na macierzyńskim

Rządowy projekt przewiduje, że urlop macierzyński wyniesie 20 tygodni, jeśli matka urodzi jedno dziecko, i może zostać wydłużony o sześć tygodni. Dla matek rodzących więcej niż jedno dziecko miał wynosić 31 tygodni plus 8 tygodni urlopu fakultatywnego.

Poselska poprawka zakłada, że urlop ten będzie rósł wraz z liczbą dzieci urodzonych w trakcie porodu (patrz infografika). Wyniesie nawet 45 tygodni w przypadku kobiet, które urodzą pięcioro lub więcej dzieci.

- Wydłużenie urlopu macierzyńskiego ułatwi prawidłowy rozwój dziecka - przekonuje Monika Rościszewska-Woźniak z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego.

Wskazuje, że społeczeństwo się starzeje i wszelkie ułatwienia skierowane dla rodziców posiadających dzieci są potrzebne.

Choroba matki

Posłowie chcą też, aby ojciec dziecka mógł korzystać z urlopu macierzyńskiego już po ośmiu tygodniach od urodzenia dziecka. Takie rozwiązanie byłoby dopuszczalne, jeśli matka, ze względu na stan zdrowia, będzie przebywać w szpitalu. Obecnie ojciec może korzystać z tego urlopu po wykorzystaniu przez matkę 14 tygodni. Po wprowadzeniu tych zmian urlop macierzyński matki zostanie przerwany. Ojcu ma w tym czasie przysługiwać zarówno zasiłek macierzyński, jak i opiekuńczy na dziecko (do ośmiu tygodni). Świadczenia te mają być wypłacane niezależnie od zasiłku związanego z chorobą matki.

- To dobre rozwiązanie, bo gdy matka jest chora, to dziecko musi być pod stałą opieką ojca - mówi Monika Rościszewska-Woźniak.

Dodaje, że trudno sobie wyobrazić, aby ojciec w takiej sytuacji brał urlop wypoczynkowy lub bezpłatny.

Ojciec na urlopie

Zarówno posłowie koalicji, jak i opozycji domagają się wprowadzenia tzw. urlopu ojcowskiego. Posłowie PO proponują, aby wynosił on docelowo (od 2011 r.) dwa tygodnie. W 2010 roku trwać ma jeden tydzień.

- Popieramy stopniowe wprowadzenie tych zmian, bo dzięki temu będzie można monitorować na bieżąco, jak działają - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak.

Ojciec będzie mógł skorzystać z takiego urlopu do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. Firma udzieli go (nie będzie mogła odmówić) na jego wniosek, składany nie później niż siedem dni przed zamiarem skorzystania z urlopu. Za okres przebywania na takim urlopie ojcu będzie wypłacany zasiłek macierzyński. Zostanie wypłacony zarówno pracownikowi, jak i osobie opłacającej składkę chorobową do ZUS (m.in. osoby prowadzące działalność gospodarczą).

Może się jednak okazać, że urlop ten będzie obowiązywać szybciej i w dłuższym wymiarze. Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka PiS, była minister pracy i polityki społecznej, deklaruje, że jej ugrupowanie będzie domagać się wprowadzenia czterotygodniowego urlopu już od 2009 roku.

Zdaniem pracodawców nie jest to dobre rozwiązanie. Urlop macierzyński powinien przysługiwać kobiecie, ponieważ kobieta musi mieć siłę na dojście do siebie po porodzie.