PROBLEM

Od lat pracuję na podstawie umowy zlecenia. Zlecenie wykonywane jest codziennie przez ponad 8 godzin, stale w tym samym miejscu. Jednocześnie zleceniodawca wyznacza mi zadania do wykonania i nie ma możliwości, aby w przypadku mojej nieobecności zastąpiła mnie inna osoba. Czy przysługuje mi prawo do urlopu wypoczynkowego?

CZYTELNICY RADZĄ

Karol: Kiedyś w Sądzie Najwyższym była podobna sprawa. W wyroku z 10 października 2003 r. (sygn. akt I PK 466/02, opubl. w Prawie Pracy z 2004, nr 3, poz. 35) stwierdzono, że nadana umowie określona treść nie przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego.

Ada: Wielu pracodawców tak oszukuje pracowników. Idź do sądu pracy, wygrasz.

PIP WYJAŚNIA

Umowa zlecenia jest jedną z umów cywilnoprawnych, do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Jest to umowa starannego działania, której przedmiotem jest zobowiązanie do wykonania określonej czynności lub szeregu czynności na rzecz dającego zlecenie. W umowie zlecenia brak charakterystycznego dla umowy o pracę podporządkowania i pozostawania w dyspozycji zlecającego, zaś wykonującemu zlecenie przysługują jedynie takie uprawnienia, jakie wynikają z treści zawartej umowy. Ponieważ do umów zlecenia nie mają zastosowania przepisy kodeksu pracy, lecz kodeksu cywilnego, wykonawcy zlecenia nie przysługują uprawnienia pracownicze, takie jak m. in. prawo do urlopu wypoczynkowego. Jeżeli jednak umowa zlecenia wykonywana jest w warunkach podporządkowania, w określonym miejscu i czasie, osobiście (nie można wykonywania zleconych czynności powierzyć innej osobie) i odpłatnie, to należy uznać, iż umowa ta jest faktycznie umową o pracę. Zgodnie bowiem z art. 22 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Natomiast pracodawca jest zobowiązany do zatrudniania pracownika, wypłacając mu wynagrodzenie. W takim przypadku mamy więc do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy i to bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Przepis ten zakazuje także zastępowania umowy o pracę umową cywilnoprawną, która jest wykonywana w takich właśnie warunkach. Z informacji przekazanych przez Czytelnika wynika, że w tym konkretnym przypadku w sposobie wykonania zlecenia można zauważyć cechy właściwe dla stosunku pracy. Tym samym zarówno po rozwiązaniu umowy, jak i w czasie jej trwania zleceniobiorca ma prawo wystąpić do sądu pracy z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy. Pracownik może żądać zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej oraz ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy.

BW