Zakwestionowane rozporządzenie ministra pracy stanowi, że minimalną podstawą do opłacania składek na ubezpieczenie społeczne pracowników zatrudnionych za granicą u polskich pracodawców jest przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej.

Skarżąca przepis firma argumentowała, że przy niższym przychodzie takich pracowników, powinna być opłacana odpowiednio niższa dla takiego wynagrodzenia składka, a nie wynikająca z przeciętnego wynagrodzenia. W skardze firma tłumaczyła, że przychód takich pracowników pomniejszają otrzymywane przez niego diety otrzymywane za oddelegowanie do pracy za granicą i przez to niższa jest podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Trybunał podzielił to zdanie i uznał przepis za niekonstytucyjny. TK orzekł, że narusza on konstytucyjnie chronioną zasadę własności. W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Stanisław Biernat podkreślił, że nie było upoważnienia w ustawie do wydania takiego przepisu rozporządzenia.

Tłumaczył też, że rozporządzenie nie może ingerować w konstytucyjne prawo własności. Taką ingerencję trzeba zapisać w ustawie. "Ingerencja (...) nie spełnia konstytucyjnych wymogów ograniczenia prawa własności, nie została bowiem dokonana w ustawie, ale wynika z przepisów rozporządzenia, wydanych z przekroczeniem upoważnienia ustawowego” – powiedział sędzia.

Biernat podkreślał, że zgodne z linią środowego orzeczenia TK wyroki w podobnych sprawach wydawał już w 2013 r. Sąd Najwyższy, ale praktyka działania ZUS nie uległa zmianie, stąd interwencja konstytucyjna. "Wyroki te nie wywarły wpływu na późniejsze orzecznictwo organów ZUS i nie zmieniły sposobu stosowania przepisów rozporządzenia przez te organy i sądy" - podkreślił. W przypadku skarżącej firmy sądy wydały 190 wyroków oddalających odwołania od decyzji ZUS podwyższających podstawę i kwotę składek na ubezpieczenie społeczne - zaznaczył.

Środowy wyrok wydano w trybie nowej ustawy o TK, po niejawnym posiedzeniu sędziów. "Nowa ustawa o TK dopuszcza możliwość rozpoznania skargi konstytucyjnej na posiedzeniu niejawnym, jeżeli pisemne stanowiska uczestników postępowania oraz pozostałe dowody zgromadzone w sprawie stanowią podstawę do wydania orzeczenia, a tak było w tej sprawie" - wyjaśnił sędzia. Wyroki ogłaszane są publicznie - przypomniał.