Do tej pory Niemcy obstawały przy swoim i broniły przepisów, które obejmują również zagranicznych kierowców ciężarówek, w tym polskich. Komisja Europejska uważa natomiast, że naruszają one unijne prawo.

Od lipca, kiedy niemiecki rząd przysłał wyjaśnienia w sprawie płacy minimalnej, trwają negocjacje na linii Berlin-Bruksela. Komisja uznała za niedopuszczalną propozycję, by ustalić największą liczbę kilometrów, które kierowcy ciężarówek mogliby przejechać i nie zostaliby objęci przepisami o płacy minimalnej. Bruksela zaproponowała natomiast, by zamiast kilometrów wyznaczyć liczbę dni w miesiącu dla kierowców ciężarówek przebywających na terenie Niemiec. Mówi się, że każdy pobyt dłuższy niż 8 dni, oznaczałby objęcie przepisami o płacy minimalnej. Według urzędników w Komisji, to byłoby lepsze rozwiązanie dla większości polskich kierowców ciężarówek, którzy nie przybywają dłużej na terenie Niemiec. "Do porozumienia z Berlinem jeszcze daleko" - zastrzegają unijni urzędnicy, ale dodają, że jest postęp, bo negocjacje dotyczą najnowszej propozycji