Od połowy przyszłego roku zmienią się przepisy, na podstawie których firmy niezatrudniające odpowiedniego wskaźnika pracowników z dysfunkcjami zdrowotnymi mogą uzyskać zmniejszenie kar płaconych na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Udzielanie ulg przez uprawnione do tego przedsiębiorstwa ma nie tylko podlegać większej kontroli, ale będą one też przyznawane w niższej wysokości niż dotychczas. Ta modyfikacja budzi zastrzeżenia wśród części firm przyznających obniżenia i może spowodować utratę pracy przez niepełnosprawnych.

Sprzeczne opinie

Nowe przepisy dotyczące udzielania ulg wprowadzi uchwalona właśnie przez Sejm ustawa z 25 września 2015 r. o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Została ona przygotowana przez posłów, aby zahamować rosnącą z roku na rok wysokość ulg we wpłatach na PFRON, która skutkuje niższymi wpływami do budżetu funduszu. Taka sytuacja może bowiem zagrażać jego płynności finansowej w najbliższych latach oraz powodować problemy z realizacją obowiązkowych zadań.

O ile początkowo projekt zmian przewidywał głównie zmiany mające na celu uszczelnienie systemu udzielania ulg i zapobiegające nieprawidłowościom w ich przyznawaniu, to przyjęte w trakcie trzeciego czytania poprawki spowodują zmniejszenie ich wartości. Jedna z nich jest związana z wyliczaniem kwoty obniżenia. Przy jej ustalaniu obecnie jest brana pod uwagę m.in. liczba pracowników ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności oraz wysokość ich wynagrodzeń. Natomiast po zmianach do obliczenia wartości ulgi firma będzie mogła wziąć ich pensje w wysokości nie wyższej od minimalnej płacy. Ponadto pracodawca, który uzyska prawo do ulgi, będzie mógł wykorzystać ją tylko do wysokości, która pozwoli na obniżenie wpłaty na rzecz PFRON w danym miesiącu o 50 proc. Obecnie maksymalna kwota wynosi 80 proc.

– Nie zgadzamy się na takie rozwiązanie, ponieważ może grozić utratą miejsc pracy przez osoby ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Posłowie nie przedstawili żadnych szacunków, jakie skutki może przynieść ta zmiana – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Dodaje, że zagrożenie zwolnieniami jest realne, bo skoro firma i tak nie będzie mogła udzielać ulgi w wyższej wysokości, może zmniejszać zatrudnienie wśród wspomnianej grupy pracowników.

Takich obaw nie podziela Marek Kowalski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

– Zatrudnienie takich osób będzie dalej dla firm atrakcyjne ze względu na możliwość uzyskania dofinansowania do pensji. Co więcej, statystyki PFRON pokazują, że w związku z możliwością udzielania ulg wskaźniki zatrudnienia takich pracowników w ostatnich latach nie wzrosły znacząco – uważa.

Korekta zamiast sankcji

Posłowie podczas uchwalania ustawy postanowili też złagodzić wymiar sankcji pieniężnych, które mają być wymierzane w przypadku nieprawidłowości w udzielaniu ulg. W wyniku przyjętej poprawki, kara w wysokości 30 proc. wysokości ulgi wpłacana na konto PFRON będzie stosowana, gdy obniżenie jest udzielane przez firmę, która nie spełnia ustawowych warunków – np. nieosiągającą 30 proc. wskaźnika pracowników ze znacznym stopniem niepełnosprawności (lub ze stopniem umiarkowanym i schorzeniami specjalnymi). Początkowo taka sankcja miała też grozić pracodawcy, który błędnie wyliczy kwotę ulgi, zawyżając ją nawet o kilka złotych. Jednak ostatecznie, jeżeli firma popełni takie przewinienie, będzie musiała wpłacić do funduszu trzykrotność kwoty stanowiącej różnicę między obliczonym źle obniżeniem a jego prawidłową wysokością.

– Jeśli kary mają być nakładane, to wyłącznie na tych pracodawców, którzy np. nie mieli prawa udzielać ulg, a je udzielali. Natomiast w sytuacji rachunkowej pomyłki firma nie powinna być karana, musiałaby tylko np. dokonać korekty wystawionej ulgi – podkreśla Monika Bugajewska-Tykarska, wiceprezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. 

Etap legislacyjny

Ustawa skierowana do Senatu