Na najbliższym posiedzeniu Sejm ma zająć się projektem ustawy o emeryturach pomostowych, zmniejszającym liczbę osób uprawnionych do wcześniejszego odejścia na emeryturę. Nadal nie ma porozumienia w tej sprawie między rządem, pracodawcami i związkami zawodowymi.
Publikacja: 13 października 2008, 16:29 Aktualizacja: 13 października 2008, 16:39
Związkowcy opowiadają się za niewygasaniem "pomostówek" jeżeli tylko ktoś pracował lub pracuje w szczególnych warunkach lub świadczy pracę o szczególnym charakterze.
Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że zrobi wszystko, aby rządowy projekt ustawy o emeryturach pomostowych nie wszedł w życie. Zapowiedział też, że przekaże do Sejmu projekt zmiany ustawy z 1998 r. "o emeryturach i rentach z FUS", wydłużający jej obowiązywanie na kolejny rok.
Rządowy projekt ustawy o emeryturach pomostowych, w wersji która trafiła do Sejmu, zakłada, że przysługiwałyby one osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które przed 1 stycznia 1999 r. pracowały co najmniej 15 lat w warunkach szczególnych lub wykonującym prace o szczególnym charakterze. Na emeryturę pomostową można byłoby przejść na 5 lat (w kilku przypadkach na 10 lat) przed osiągnięciem wieku emerytalnego (czyli w wieku 55 lat - kobiety i 60 lat - mężczyźni). Warunkiem byłby też odpowiedni staż ubezpieczeniowy (20 lat dla kobiet i 25 dla mężczyzn). Prawa do niej nie mieliby przedstawiciele niektórych zawodów (m.in. artyści, dziennikarze, część kolejarzy i nauczycieli) dotychczas korzystających z wcześniejszych emerytur na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r.
Skierowany do Sejmu projekt był od kilku miesięcy przedmiotem prac Komisji Trójstronnej. Zakończyły się one w ostatnich dniach września, ale nie doszło do podpisania wspólnego protokołu. Rząd, pracodawcy i związkowcy nie porozumieli się przede wszystkim co do listy zawodów i prac dających prawo do "pomostówek", a także w kwestii czasu ich obowiązywania. Zdaniem związkowców uprawnienie do emerytury pomostowej powinno zależeć tylko od tego, czy ktoś pracował w szczególnych warunkach lub wykonywał prace o szczególnym charakterze a nie od tego, czy miało to miejsce przed 1 stycznia 1999 r., czy po tej dacie. W ostatniej turze rozmów związkowcy zaproponowali też znaczne rozszerzenie listy zawodów, które miałyby uprawnienia do "pomostówek" m.in. o wszystkich nauczycieli, kolejarzy, pracowników kanałów, kierowców tirów, ochroniarzy, pracowników służby zdrowia mających kontakt z pacjentami, pracujących w porze nocnej. Postulat ten odrzucili rząd i pracodawcy.
Jak podaje MPiPS projekt ustawy, który trafił do Sejmu, uwzględnia jednak ustalenia dokonane w trakcie negocjacji w Komisji Trójstronnej, m.in. poszerzenie listy czynników ryzyka i wykazu prac w szczególnym charakterze (wykonywane w zimnym mikroklimacie, w podwyższonym ciśnieniu atmosferycznym). Zawiera też uzgodnioną definicję prac w szczególnych warunkach. Poszerzony został także wykaz prac w szczególnym charakterze, do którego dodano m.in. osoby pracujące z osobami z chorobami psychicznymi, nauczycieli pracujących z trudną młodzieżą czy część stanowisk na kolei.
Związkowcy, pracodawcy i rząd mają też różne zdania co do możliwości przedłużenia obowiązywania obecnej ustawy z 17 grudnia 1998 r. "o emeryturach i rentach z FUS" czyli prawa do wcześniejszych emerytur. Miały one wygasnąć z końcem 2006 r. ale już dwa razy przedłużano czas ich obowiązywania. W myśl obecnych przepisów mają wygasnąć z końcem 2008 r. Według rządu pozostawienie ich na kolejny rok jest niemożliwe. Gdyby nie została uchwalona ustawa o emeryturach pomostowych, to od 1 stycznia 2009 r. nikt nie mógłby, zdaniem resortu, odejść na emeryturę wcześniej niż przed ukończeniem 60 (kobiety) lub 65 (mężczyźni) lat.
Prezydenckiej propozycji przedłużenia obowiązujących przepisów dziwi się minister pracy Jolanta Fedak
Prezydenckiej propozycji przedłużenia obowiązujących przepisów dziwi się minister pracy Jolanta Fedak. "Pan prezydent powinien jeszcze raz przyjrzeć się proponowanej przez rząd ustawie, w sprawie której był przecież proszony o opinię" - przypomniała minister Fedak.
Rząd, przedsiębiorcy i związkowcy mają też różne zdania w kwestii kosztów pozostawienia wcześniejszych emerytur i przyjęcia pomostówek.
MPiPS przedstawia koszty wprowadzenia emerytur pomostowych, na które w latach 2009-2040 budżet będzie musiał przeznaczyć ok. 12,7 mld. W 2009 r. ma to być kwota 61,6 mln zł, w 2010 r. już 132,6 mln zł, a w 2020 r., kiedy to wypłaty osiągną najwyższy pułap, będzie to 758,7 mln zł.
Natomiast pracodawcy przede wszystkim podkreślają oszczędności, jakie przyniosłyby emerytury pomostowe w perspektywie kolejnych lat.
"Każdego roku do wcześniejszych emerytur, wyłączając mundurowe i górnicze, budżet dopłaca ok. 12 mld zł. Dopłaty do pomostówek za 10 lat wyniosłyby ok. 1 mld zł rocznie. Daje to oszczędności ok. 11 mld zł każdego roku, a trzeba do nich dodać jeszcze składki, które o 5 lat dłużej płaciłoby ok. 700 tys. ludzi, którzy nie mieliby prawa do wcześniejszego odejścia na emeryturę" - podkreślił Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.
Na ok. 12 mld roczne wydatki na wcześniejsze emerytury szacuje również Wojciech Warski z Business Centre Club. Jego zdaniem przyjęcie ustawy o emeryturach pomostowych "dałoby nie tylko oszczędność 10 mld zł rocznie, ale też dobrze wpisało się w przywracanie racjonalności nowemu systemowi emerytalnemu".
Zdaniem rządu i pracodawców, gdyby wszedł w życie projekt ustawy skierowany do Sejmu, prawo do emerytur pomostowych, miałoby ok. 270 tys. osób. Takie szacunki przedstawiają pracodawcy i rząd. Natomiast dla "Solidarności" są one mało wiarygodne.
"Skoro o prawie do emerytury pomostowej mają zadecydować względy medyczne, to nie sposób przewidzieć ile osób z niej skorzysta. Tak samo zresztą jak nie można wiarygodnie obliczyć ile to będzie kosztowało" - stwierdził przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek.
Przewodniczący Komisji Krajowej "Solidarności" podkreślił również, że sami emeryci ograniczą swoje prawa, bowiem względy ekonomiczne zdecydują, że wielu z nich zechce przedłużyć aktywność zawodową.
31: stachu z IP: 83.14.245.* (2008-10-14 09:34)
Platforma Obywatelska dąży do tego aby urodzeni w latach 50-ch kolejarze nie otrzymali ani grosza emerytury.Dobrze wie że są tak wyeksplatowani pracą w godzinach nadliczbowych i nocnych i żaden nie dożyje do 65 życia
32: TW z IP: 195.20.110.* (2008-10-14 09:52)
Mam nadzieję że emerytury pomostowe nie wejdą w życie a ustawa prezydenta zostanie odrzucona w pierwszym czytaniu.
Kraju nie stać na przedłużenie ustawy - w przyszłym roku kolejne roczniki będą protestować .. i tak dalej.
trzeba to raz i porządnie zakończyć i ustawa rządowa to robiła ale tu na drodze stoi dziad!!!
Więc SPIEPRZAJ DZIADU.
33: 1954 z IP: 83.15.140.* (2008-10-14 10:22)
do 32: więcej szacunku do Prezydenta, który został wybrany przez naród, a nie jak rząd jest to grupa kolesi. Mamy chyba nauczyła Cie szacunku do innych osób. Możesz mieć inne zdanie, ale też i kulturę. Pracodawcy cały czas mówią o przedłużaniu czasu pracy, ale to osoby po 50 są pierwsze do zwolnienia i nikt ich nie chce przyjąć. Zawsze na forum zadaję pytanie,ile osób po 50 zatrudnia u siebie Pan Mordasiewicz?, ale pytanie zostaje bez odpowiedzi. Ile osób po 50 roku życia pracuje w rządzie? itd.
34: Halina z IP: 83.31.99.* (2008-10-14 10:48)
Do 33 Znajomy pracodawca założył firmę renowacja mebli stylowych. Mój mąż ma 58 lat i staż 38 lat i chciał się u niego zatrudnić.Niestety powiedzial , że tworzy brygadę ludzi do 35 lat.Inny zatrudnił za najniższe wynagrodzenie .Więc koniec z tą fikcją praca dla 50+.Szkolenia ,ulgi i inne głupoty.Głosujmy za petycją pl.
35: TW z IP: 195.20.110.* (2008-10-14 10:49)
Ja tylko cytowałem prezydenta. Więc ta uwaga odnosi sie do niego - skoro on nie ma szacunku do siebie - to cóż ja na to poradzę.
Problem emerytur to problem rozwoju tego kraju i albo więcej na emerytury wczesniejsze albo więcej na drogi, infrastrukturę, naukę badania naukowe.
Czy dawać pieniądze ludziom (rybę) czy infrastrukturę i wynalazki (wędka).
Jesli sobie ludzie odpowiedzą na ten dylemat wówczas albo Polska będzie skansenem (wycieczki z zagranicy) albo nowoczesnym krajem.
Prezydent już wybrał - skansen. JA SIĘ NA TO NIE ZGADZAM.
W WYBORACH POSTARAM SIĘ GO WYSADZIĆ Z JEGO STOŁKA.
36: M z IP: 77.236.0.* (2008-10-14 19:49)
EMERYTURY POMOSTOWE POWINNY BYC DO KONCA ZYCIA DLA WSZYSTKICH LUDZI!
37: 50+ z IP: 89.25.159.* (2008-11-06 13:41)
do TW
Ludzie, którzy mają obecnie 35, 40 czy 45-cio letni staż pracy, już sobie na wędkę dawno zapracowali, a teraz należy im się słusznie zapracowana emerytura - ryba. Zaproś do pracy na wędkę panią Fedak, Pana Mordasiewicza i sam zabierz się do roboty, abyście zdążyli wypracować przez 35 - 45 lat na rybę i nie popieraj okradania innych.
38: kazik z IP: 83.13.221.* (2008-11-14 08:18)
Do 36 M
Po jakę zarazę emerytury pomostowe, nie lepiej byłoby obniżyć wiek emerytalny np. 50 lat i nie byłoby takiej kłótni. tylko skąd byłyby pieniądze na wypłatę tych emerytur?
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.