Podkreśliła, że to o 400 mln zł więcej, niż w tym roku. "To pozwoli, abyśmy mogli spełnić oczekiwania nie tylko płacowe naszych zespołów wyjazdowych i stacji pogotowia, ale również spełnić oczekiwania wojewodów odpowiedzialnych za tę część medycyny, jeśli chodzi o wyposażenie i ilość zespołów na danym terenie" - powiedziała minister podczas konferencji prasowej.

Oceniła, że choć budżet jeszcze nie został przyjęty, to ta kwota nie powinna być naruszona. Dodała, że jeszcze w tym roku na ratownictwo przeznaczono dodatkowe 130 mln zł z rezerwy ministra obrony narodowej na wyrównanie dysproporcji w płacach pracowników ratownictwa w szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz pracujących w karetkach i stacjach pogotowia.

"To ogromny sukces, choć nie trzeba zasypiać gruszek w popiele i cały czas pracujemy" - powiedział PAP przewodniczący Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "S" Jacek Szarek.

"Ta działka medycyny jest w tej chwili jedną z lepiej finansowanych w tym momencie, nie sprawia kłopotów, nie ma strajków, ludzie chcą pracować" - dodał dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Artur Borowicz.

Szarek przypomniał też, że płace ratowników różnią się zależnie od regionu - to wynik stosowanego w ich podziale algorytmu. Jak zapewniała minister Kopacz, problem ten rozwiąże przygotowywana nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. "Wiemy, że algorytm, według którego dzieli się te środki, jest niekoniecznie sprawiedliwy. Myślę, że krótką ścieżką postaramy się tak doprowadzić te prace do końca, aby 1 stycznia 2009 r. był uczciwy, rzetelny podział tych środków na całą Polskę" - powiedziała.

Podczas uroczystości w Sali Sejmu Śląskiego minister Ewa Kopacz otrzymała złotą odznakę za zasługi dla ratownictwa oraz wykonaną z węgla figurę błogosławionego Gerarda - patrona ratowników. Dziękowała ratownikom za ich pracę i podkreślała, że kiedy rozpoczynała pracę jako lekarz w karetce, wiele się nauczyła właśnie od ratowników.

Wśród odznaczonych znalazł się też m.in. lekarz, który został ciężko ranny podczas udzielania pomocy pacjentowi na ulicy w Zabrzu. W karetkę i jej ekipę wjechał wówczas pijany kierowca. Lekarz wciąż odczuwa skutki wypadku. Zebrani w Sali Sejmu Śląskiego nagrodzili go owacją na stojąco.

Przypadający 13 października Dzień Ratownictwa Medycznego był w tym roku obchodzony po raz trzeci.