Sejm zajmie się projektami PO: o zoz-ach, który zakłada przekształcanie szpitali w spółki, o ochronie praw pacjenta i o Rzeczniku Praw Pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia, o konsultantach krajowych i wojewódzkich w ochronie zdrowia oraz o pracownikach zakładów opieki zdrowotnej. Do drugiego czytania trafi się także ustawa wprowadzająca reformy.

Jak powiedział PAP w poniedziałek przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS), jego klub zgłosi we wtorek "szereg poprawek" do ustaw zdrowotnych. "Zakładają one, że przekształcenia zoz-ów w spółki prawa handlowego będą nie obligatoryjne, ale fakultatywne. Domagamy się zabezpieczenia majątku powstałych spółek oraz zapisu, że ich działalność ma być na zasadzie non profit" - podkreślił Piecha.

Dodał, że PiS chce także wyjaśnienia kwestii pomocy publicznej dla powstających szpitali-spółek. Zgodnie z projektem ustawy wprowadzającej reformę, wsparcie szpitali przekształcających się w spółki prawa handlowego ma polegać m.in. na umorzeniu zobowiązań publicznoprawnych (łącznie 2,7 mld zł) oraz poręczeniach i gwarancjach Skarbu Państwa przy zaciąganiu kredytów.

Piecha przypomniał w rozmowie z PAP, że dysponuje opiniami, z których wynika, iż pomoc publiczna dla przekształcanych szpitali może wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej. Dodał, że podobnie uważają sejmowi eksperci.

Z kolei marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) powiedział PAP pod koniec września, że Urząd Komitetu Integracji Europejskiej stoi na stanowisku, iż pomoc publiczna dla szpitali przekształcanych w spółki prawa handlowego nie wymaga zgody Komisji Europejskiej. Dodał, że rząd prześle do Sejmu poprawki dotyczące pomocy publicznej dla szpitali, które zostały przygotowane w porozumieniu z UKIE.

PiS złoży także poprawki do ustaw: o szczególnych uprawnieniach pracowników medycznych oraz prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Autopoprawki do projektów ustaw zdrowotnych zamierza złożyć również PO. Poinformowała o tym w poniedziałek PAP wiceprzewodnicząca tego klubu Elżbieta Łukacijewska, która zasiada w komisji zdrowia.

Rzecznik SLD Tomasz Kalita powiedział w poniedziałek PAP, że klub Lewicy zdecyduje o swym stanowisku w sprawie ustaw zdrowotnych dopiero we wtorek w południe podczas posiedzenia zarządu krajowego. "Cały czas trwają konsultacje" - wyjaśnił.

Najwięcej kontrowersji wzbudza projekt zakładający przekształcenie zoz-ów w spółki prawa handlowego

Najwięcej kontrowersji wzbudza projekt ustawy zakładający obligatoryjne przekształcenie zoz-ów w spółki prawa handlowego. Zgodnie z nim, samorządy otrzymają 100 proc. kapitału zakładowego, którym będą mogły dysponować.

W opinii koalicji i rządu, obligatoryjne przekształcenie szpitali w spółki, przyczyni się do znacznej poprawy w ich zarządzaniu, a tym samym skróci czas oczekiwania na świadczenia medyczne i polepszy ich jakość.

Z kolei zdaniem opozycji jest to pretekst do prywatyzacji szpitali, która ma na celu m.in. czerpanie korzyści ze sprzedaży ich majątków. "Spółka ma na celu generowanie zysków, a nie leczenie chorych i stawianie ponad wszystko dobra pacjentów" - twierdzą posłowie opozycji.

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział w ubiegły wtorek, że w najbliższym czasie zwróci się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie "prywatyzacji ochrony zdrowia". Zapowiedział też, że poprosi koalicję rządową o "wstrzymanie prac parlamentarnych nad planami prywatyzacji służby zdrowia" - do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy w referendum.

Dyskusje wywołuje zapis z projektu ustawy wprowadzającej reformę, mówiący, że w planie naprawczym, sporządzanym przez zoz w celu skorzystania z umorzenia zobowiązań publicznoprawnych, może znaleźć się ograniczenie dostępności i jakości świadczeń medycznych. Warunkiem jest określenie sposobu i formy zapewnienia pacjentom tych świadczeń. Wymaga to także opinii wojewody, gminy i powiatu, na terenie których znajduje się zoz.

Sprzeciw związków zawodowych wzbudził m.in. artykuł z tego projektu, zgodnie z którym przekształcenie szpitali w spółki ma odbywać się bez pakietów socjalnych dla pracowników. W projekcie znalazły się zapisy gwarantujące pracownikom zatrudnienie w przekształconej placówce, jednak nie określają one warunków zatrudnienia.

Oburzenie partnerów społecznych wywołał tryb prac nad ustawami. Jako projekty poselskie nie podlegały one konsultacjom społecznym, a podczas prac w podkomisji wprowadzono do nich poprawki - w ocenie związkowców - całkowicie zmieniające charakter niektórych zapisów.

Reprezentanci największych związków zawodowych oraz samorządów wielokrotnie podkreślali, że ustawy wprowadzające tak znaczące zmiany nie były przedmiotem konsultacji w Komisji Trójstronnej, a ustalenia wypracowane podczas "białego szczytu" nie zostały wzięte pod uwagę. Podczas prac komisji zdrowia także nie uwzględniono uwag zgłaszanych przez partnerów społecznych.