Taki zasiłek mógł być wypłacany jedynie w przypadku, gdy rolnik zrezygnuje z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej. Za te osoby w celu kontynuacji ubezpieczenia społecznego są przekazywane składki do ZUS przez organy, które wypłacają świadczenia tj. przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta.

Nie ma to konsekwencji dla osób, które pracowały i odprowadzały składki do ZUS, problem dotyka zaś rolników, którzy wcześniej ubezpieczeni byli w KRUS, a teraz składka za nich jest odprowadzana do ZUS. Nowelizacja polega na tym, by dać tym osobom możliwość wyboru, czy składki mają być przekazywane do ZUS, czy do KRUS - tłumaczył poseł sprawozdawca Henryk Smolarz (PSL) podczas drugiego czytania projektu.

Takie rozwiązanie jest korzystne dla rolników (ich małżonków i domowników), bo mogą zdecydować o dalszym ubezpieczeniu w KRUS, co będzie miało wpływ na uzyskanie późniejszego świadczenia emerytalnego czy renty.

W ocenie ministerstwa rolnictwa sprawa ta dotyczy ok. 6 tys. osób na 1,4 mln ubezpieczonych w KRUS, nie jest to więc duża skala problemu, ale dotkliwa dla poszczególnych ludzi.