TEZA: Zadośćuczynienie na podstawie art. 446 par. 4 kodeksu cywilnego w sytuacji śmierci pracowników na skutek wypadku przy pracy w tym samym miejscu i tego samego dnia powinno być przyznane poszczególnym osobom na podstawie takich samych obiektywnych kryteriów. W takim przypadku istotna dyferencjacja zadośćuczynień powinna być uzasadniona przez sąd szczególnymi okolicznościami dotyczącymi pokrzywdzonych, odmiennymi od istniejących w bardzo podobnych sprawach. Oznacza to wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych.
ikona lupy />
Linia orzecznicza / Dziennik Gazeta Prawna
WYROK SĄDU NAJWYŻSZEGO z 16 grudnia 2015 r. Sygn. akt I PK 124/14
STAN FAKTYCZNY
Podczas wybuchu metanu w kopalni śmierć poniosło kilku górników. Zdarzenie to zostało uznane za wypadek przy pracy. Jeden z nich osierocił córkę (studentkę, 21 lat) i syna (ucznia technikum, 18 lat). Wdowa po zmarłym podjęła leczenie psychiatryczne, głównie z powodu zaburzeń adaptacyjnych depresyjno-lękowych. Stopień i charakter tych dolegliwości był znaczny i zaburzał w istotny sposób jej codzienne funkcjonowanie. Małżeństwo zmarłego trwało 21 lat i było udane, a jego relacje z dziećmi bardzo dobre. Wdowa i dzieci uzyskali z tytułu wypadku przy pracy odszkodowania od ubezpieczycieli, z ZUS i od kopalni, łącznie ok. 355 tys. zł. Dodatkowo domagali się od kopalni po 250 tys. zł jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.
Sąd okręgowy uznał, że odczuwane przez powodów krzywda i żal po stracie są bardzo duże i wynikają nie tylko z silnych związków z nim, lecz także z zawiedzionych nadziei, poczucia osamotnienia i żałoby. Zasądził na rzecz każdego z nich po 250 tys. zł zadośćuczynienia.
Sąd apelacyjny nie uznał tych kwot za rażąco zawyżone, jednak zróżnicował je w stosunku do każdego z powodów, stosownie do różnic w rozmiarach odniesionych krzywd. Największej krzywdy doznała żona zmarłego, której dotychczasowe życie uległo całkowitemu przewartościowaniu, czemu odpowiada kwota 250 tys. zł. Dzieci zostały pokrzywdzone w stopniu nieco mniejszym. Dlatego sąd obniżył zasądzone zadośćuczynienie do 230 tys. zł dla córki i do 220 tys. zł dla syna.
W skardze kasacyjnej kopalnia zarzuciła, że zadośćuczynienie zasądzane powodom dwukrotnie przewyższa kwoty przyznane rodzinom innych górników zmarłych podczas tego samego wypadku, chociaż były one w zbliżonej sytuacji emocjonalnej i rodzinnej, a ich poczucie krzywdy było na podobnym poziomie. Oznacza to, że sąd przyjął niesprawiedliwe kryteria ustalania wysokości zadośćuczynienia.
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Artykuł 446 par. 4 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; dalej: k.c.) nie określa kryteriów, jakie sąd powinien wziąć pod uwagę przy kształtowaniu odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia. W orzecznictwie przyjmuje się, że na rozmiar krzywdy mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia wywołane śmiercią bliskiej osoby, poczucie osamotnienia, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, wiek pokrzywdzonego i jego zdolność do zaakceptowania nowej rzeczywistości. Rozmiar krzywdy nie zależy od statusu materialnego pokrzywdzonego, ale ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość powinna być ekonomicznie odczuwalna.
Cierpienia psychiczne po śmierci osoby bliskiej zależą głównie od miłości i siły więzi duchowej między członkami rodziny; mają więc charakter niewymierny. Jak wskazał SN w wyroku z 27 czerwca 2014 r., sygn. akt V CSK 445/13 (LEX nr 1504588), określenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej sprawy. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i mierniki ich oceny muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego. Zawodzą wszelkie porównania z innymi sprawami i mechaniczne przenoszenie dokonanej w nich oceny krzywdy, nawet przy podobnych obrażeniach i sytuacji osobistej. Sumy zasądzone z tytułu zadośćuczynienia w podobnych sprawach mogą jedynie dawać wskazówki orientacyjne, zapobiegając powstawaniu rażących dysproporcji, nie stanowią natomiast dodatkowego kryterium miarkowania. Jednak w społecznym poczuciu sprawiedliwości negatywnie mogłaby być oceniona sytuacja, gdyby przy porównywalnych cierpieniach psychicznych i adekwatnej sytuacji rodzinnej powstawały rażące dysproporcje w zasądzanych kwotach. Z uwagi na subiektywny charakter krzywdy nie można wymagać zasądzania dokładnie takich samych kwot zadośćuczynienia, jednak przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia kwoty zasądzone z tego tytułu w innych sprawach pozwalają na ocenę, czy zadośćuczynienie nie jest nadmiernie wygórowane lub nadmiernie zaniżone. Jednolitość orzecznictwa w tym zakresie sprzyjać powinna umacnianiu poczucia sprawiedliwości i równości wobec prawa. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji śmierci pracowników na skutek wypadku przy pracy w tym samym miejscu i tego samego dnia. W takim przypadku istotna różnica zadośćuczynień powinna być uzasadniona przez sąd szczególnymi okolicznościami dotyczącymi pokrzywdzonych, odmiennymi od istniejących w bardzo podobnych sprawach. Oznacza to wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych.
Swoboda w ustaleniu przez sąd kwoty zadośćuczynienia, przewidziana w art. 446 par. 4 k.c., nie oznacza dowolności, gdyż przyznanie (odmowa) odpowiedniej sumy musi być osadzone w stanie faktycznym sprawy, a ingerencja w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia jest możliwa, gdy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco zaniżone. Dokonana przez sąd II instancji ocena wysokości zadośćuczynienia przyznanego przez sąd I instancji naruszała te zasady. Sąd apelacyjny nie odniósł się też do kryteriów przyznania i wysokości kwot zadośćuczynienia przyznanych rodzinom innych górników zmarłych w tym samym wypadku. We wszystkich tych sprawach opinie biegłych dotyczące emocjonalnej sytuacji pozostałych rodzin były podobne do tych w sprawie powodów, tak jak ich sytuacja życiowa. W tej sprawie jednak sądy obu instancji w żaden sposób nie uzasadniły, co stało się powodem zasądzenia rodzinie tego górnika sum dwukrotnie wyższych niż rodzinom pozostałych górników.