statystyki

Swoboda w ustaleniu kwoty zadośćuczynienia to nie dowolność

autor: Ewa Przedwojska03.09.2015, 10:07; Aktualizacja: 03.09.2015, 10:35
sąd, prawo

Sąd okręgowy uznał, że odczuwane przez powodów krzywda i żal po stracie są bardzo duże i wynikają nie tylko z silnych związków z nim, lecz także z zawiedzionych nadziei, poczucia osamotnienia i żałobyźródło: ShutterStock

TEZA: Zadośćuczynienie na podstawie art. 446 par. 4 kodeksu cywilnego w sytuacji śmierci pracowników na skutek wypadku przy pracy w tym samym miejscu i tego samego dnia powinno być przyznane poszczególnym osobom na podstawie takich samych obiektywnych kryteriów. W takim przypadku istotna dyferencjacja zadośćuczynień powinna być uzasadniona przez sąd szczególnymi okolicznościami dotyczącymi pokrzywdzonych, odmiennymi od istniejących w bardzo podobnych sprawach. Oznacza to wymóg indywidualizowania sytuacji pokrzywdzonego z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy oraz odniesieniem się do okoliczności obiektywnych.

Reklama


WYROK SĄDU NAJWYŻSZEGO z 16 grudnia 2015 r. Sygn. akt I PK 124/14

STAN FAKTYCZNY

Podczas wybuchu metanu w kopalni śmierć poniosło kilku górników. Zdarzenie to zostało uznane za wypadek przy pracy. Jeden z nich osierocił córkę (studentkę, 21 lat) i syna (ucznia technikum, 18 lat). Wdowa po zmarłym podjęła leczenie psychiatryczne, głównie z powodu zaburzeń adaptacyjnych depresyjno-lękowych. Stopień i charakter tych dolegliwości był znaczny i zaburzał w istotny sposób jej codzienne funkcjonowanie. Małżeństwo zmarłego trwało 21 lat i było udane, a jego relacje z dziećmi bardzo dobre. Wdowa i dzieci uzyskali z tytułu wypadku przy pracy odszkodowania od ubezpieczycieli, z ZUS i od kopalni, łącznie ok. 355 tys. zł. Dodatkowo domagali się od kopalni po 250 tys. zł jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

Sąd okręgowy uznał, że odczuwane przez powodów krzywda i żal po stracie są bardzo duże i wynikają nie tylko z silnych związków z nim, lecz także z zawiedzionych nadziei, poczucia osamotnienia i żałoby. Zasądził na rzecz każdego z nich po 250 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd apelacyjny nie uznał tych kwot za rażąco zawyżone, jednak zróżnicował je w stosunku do każdego z powodów, stosownie do różnic w rozmiarach odniesionych krzywd. Największej krzywdy doznała żona zmarłego, której dotychczasowe życie uległo całkowitemu przewartościowaniu, czemu odpowiada kwota 250 tys. zł. Dzieci zostały pokrzywdzone w stopniu nieco mniejszym. Dlatego sąd obniżył zasądzone zadośćuczynienie do 230 tys. zł dla córki i do 220 tys. zł dla syna.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane