Jeszcze w tym roku Narodowy Fundusz Zdrowia planuje zmiany w systemie finansowania i rozliczania świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Świadczenia wykonywane przez lekarzy rodzinnych nadal mają być opłacane na podstawie tzw. stawki kawitacyjnej, czyli kwoty, jaką Fundusz płaci za leczenie każdego pacjenta przypisanego do konkretnego świadczeniodawcy.

- Nie jest to czynnik motywujący lekarza POZ do tego, by zwiększyć intensywność opieki nad pacjentami przewlekle chorymi, którzy wymagają szczególnej opieki - podkreśla Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.

Pieniądze uzyskane ze stawki kapitacyjnej mają zapewniać gotować do wykonywania świadczeń (np. opłacenie personelu, leczenie stanów nagłych). Natomiast z dodatkowej puli środków ma być finansowane leczenie pacjentów przewlekle chorych.

- Chodzi o osoby z chorobami układu krążenia oraz cukrzyków. W zależności od liczby takich pacjentów i częstotliwości wizyt, lekarz będzie dostawał środki z NFZ - mówi Bożena Janicka, prezes Wielkopolskiego oddziału Porozumienia Zielonogórskiego skupiającego lekarzy rodzinnych.

Obecnie świadczeniodawcy POZ dostają dodatkowe pieniądze z NFZ za leczenie pacjentów przyjezdnych (np. z innych województw) oraz na programy profilaktyczne.

Jak podkreśla Bożena Janicka, zmiana systemu opłacania leczenia pacjentów przewlekle chorych ma spowodować rozładowanie kolejek u lekarzy specjalistów.

- Do nich chorzy powinni trafiać np. w momencie zaostrzenia choroby. Ale podstawowym miejscem, gdzie jest prowadzone ich leczenie i wykonywane badania, musi być placówka POZ - dodaje.

Jak wynika z danych NFZ, opieką lekarzy rodzinnych jest objętych ponad 38 mln osób. Najczęściej z ich usług korzystają mieszkańcy województwa łódzkiego, wielkopolskiego i opolskiego.

141 mln porad udzielili w 2007 roku lekarze rodzinni