Posłowie mają już gotowy projekt ustawy, który zlikwiduje przepisy dyskryminujące przedsiębiorcze matki. Dokument ten zakłada przesunięcie o dwa miesiące wejście w życie regulacji zmieniających zasady liczenia macierzyńskiego dla kobiet z firmami. Na tym jednak nie koniec. Parlamentarzyści postulują też zmiany dotyczące odprowadzania składek na Narodowy Fundusz Zdrowia.

Szybka nowelizacja

DGP dotarł do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw. Jego autorzy chcą wprowadzić poprawkę do uchwalonej i już podpisanej przez prezydenta ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581). Projekt zakłada brak obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne dla osób prowadzących działalność gospodarczą w okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego, w przypadku kiedy go miesięczna wysokość nie przekracza wysokości świadczenia rodzicielskiego.

Taka zmiana jest niezbędna. Od 1 stycznia 2016 r. prawo do świadczeń rodzicielskich będą też mieć osoby bezrobotne, studentki oraz pracujący na podstawie umów cywilnoprawnych nieobjętych dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Tym samym kobiety prowadzące działalność gospodarczą i pobierające jednocześnie zasiłek macierzyński byłyby gorzej traktowane. Podlegałyby bowiem obowiązkowi opłacania składki zdrowotnej.

– W takiej sytuacji konieczne jest zrównanie sytuacji prawnej tych dwóch grup – stwierdza Sławomir Piechota, przewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej. – Zrobimy wszystko, żeby ustawa w takim kształcie została uchwalona przez Sejm tej kadencji. Pod przygotowanym już projektem zbieramy obecnie podpisy podparcia konieczne, aby go wnieść do laski marszałkowskiej – dodaje.

Projekt wprowadza także zmianę do ustawy z 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1066). Dzięki niej nowe przepisy określające zasady ustalania wysokości zasiłku macierzyńskiego zaczęłyby obowiązywać nie od 1 listopada 2015 r., ale dopiero od 1 stycznia 2016 r.

Wszystko wskazuje na to, że rząd nie będzie blokował inicjatywy posłów. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził bowiem wczoraj, w radiowej Trójce, że uchwalenie przepisów ułatwiających życie przedsiębiorczym matkom zależy tylko od woli parlamentu.

Matki protestują

Ale kobiety nie odpuszczają. Już 2 września o godz. 7 pod Sejmem rozpoczną „Strajk pustych wózków”. W taki dramatyczny sposób chcą zwrócić politykom uwagę na ich sytuację.

– Pusty wózek to symbol akcji. Tak naprawdę przyjęte przepisy to nowa ustawa antykoncepcyjna, która doprowadzi do niżu demograficznego. Na podstawie tych przepisów zostałyśmy postawione w sytuacji, że mamy wybierać, czy chcemy mieć dziecko czy prowadzić firmę – wyjaśnia Natalia Janiszewska, przedstawicielka ruchu „Matek na działalności gospodarczej”.

Organizatorki akcji zwracają uwagę, że rząd nadal nie rozumie, że ciąża trwa dziewięć miesięcy, a nie pięć. Bo w ten sposób odbierają stanowisko Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które popiera przygotowany przez posłów projekt przełożenia wejścia w życie przepisów uzależniających wysokość macierzyńskiego od płacenia składek przez 12 miesięcy tylko o dwa miesiące.

Kobiety żądają także usunięcia art. 22 ust. 3 wskazanej ustawy. Dyskryminuje on bowiem kobiety ciężarne obecnie przebywające na zwolnieniach lekarskich, które pobierają zasiłek chorobowy. Okazuje się, że po wejściu w życie nowych przepisów w żaden sposób nie będą mogły wpłynąć na swoją sytuację. Otrzymają bowiem zasiłek macierzyński liczony od najniższej podstawy.