statystyki

Koniec z życiem na kredyt. Mordasewicz: Jeśli damy więcej emerytom, mniej zostanie dla naszych dzieci

autor: Maciej Suchorabski17.08.2015, 07:00; Aktualizacja: 17.08.2015, 08:18
Polska jest państwem na dorobku, ale powoli zmniejszamy dystans do bogatych państw zachodniej Europy.

Polska jest państwem na dorobku, ale powoli zmniejszamy dystans do bogatych państw zachodniej Europy.źródło: ShutterStock

Trzeba skończyć z życiem na kredyt, na koszt przyszłych pokoleń – mówi w wywiadzie dla GazetaPrawna.pl Jeremi Mordasewicz, Doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan.

Reklama


Reklama


Z badań opublikowanych przez Pew Reasech Center wynika, że 47 proc. polskich rodziców jest przekonanych, iż ich dzieci będą w gorszej sytuacji finansowej niż oni sami. Jak było do tej pory? Czy dzieci radzą sobie gorzej czy lepiej od swoich rodziców?

Jeremi Mordasewicz

Jeremi Mordasewicz

źródło: DGP

Po drugiej wojnie światowej kolejne pokolenia w Europie radziły sobie lepiej od poprzednich. Wiodło im się dobrze, ponieważ miały silną motywację do pracy, dokonywał się postęp techniczny i w efekcie rosła wydajność pracy a wraz z nią wynagrodzenia. Do tego zwiększała się liczba osób w wieku produkcyjnym. Rosły również wydatki socjalne, ale jak długo powiększała się liczba pracujących i ich wydajność, tak długo dawało się je sfinansować. Z czasem wzrost wydajności pracy wyhamował, kolejne pokolenia stały się mniej liczne od poprzednich, a liczba emerytów rosła, bo wiek emerytalny podnoszono wolniej niż wydłużało się nasze życie. W rezultacie zadłużenie europejskich państw wzrosło do granic możliwości. Trzeba skończyć z życiem na kredyt, na koszt przyszłych pokoleń.

Obecnie liczebność gospodarstw domowych jednak znaczenie spada. Jak przewiduje GUS, w Polsce liczba tych jednoosobowych do 2035 r. wzrośnie o 972 tys., a więc o ponad 25 proc. %. Ich udział w strukturze społecznej zwiększy się zatem o 5,6 do 32,5 proc. Przy niewielkim wzroście gospodarstw dwuosobowych, wszystkie liczniejsze zaliczą kilkuprocentowy spadek.

Dla wzrostu gospodarczego i dobrobytu liczebność gospodarstw domowych nie ma większego znaczenia. Liczy się udział osób w wieku produkcyjnym w całej populacji. Im mniej ludzi będzie pracować, tym wyższe podatki będą musieli płacić, aby utrzymać osoby niepracujące. Dla społeczeństwa jako całości korzystne byłoby, gdyby rodziło się więcej dzieci. Inaczej to wygląda z punktu widzenia dzieci, które mogą liczyć na spadek, bo czym mniej mają rodzeństwa, tym większą część odziedziczą.

Od czego jeszcze będzie zależał dobrobyt potomków?

Liczyć będzie się wydajność pracy, bo od niej zależą wynagrodzenia. W Polsce wydajność pracy rośnie szybciej niż w bogatych krajach, ale niestety nie dość szybko, aby powstrzymać emigrację młodzieży. Przy czym istotne jest wynagrodzenie netto, a nie brutto. Jeśli powstrzymamy stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego a emeryci wywalczą zwiększenie świadczeń, to zarobki netto naszych dzieci będą niższe. W Polsce pracuje zaledwie 16 mln osób, a ponad 9 mln pobiera emerytury i renty. W rezultacie podatki są wysokie lecz poziom inwestycji niski. Jeżeli chcemy szybciej się rozwijać, musimy więcej inwestować. Utrzymanie rzeszy młodych często emerytów pochłania ogromne środki i ogranicza możliwości inwestowania. Jeśli nie zwiększymy poziomu krajowych oszczędności i inwestycji, nawet za cenę ograniczenia wzrostu konsumpcji, może się okazać, że dzieciom będzie gorzej niż nam.

Polska całkiem nieźle wypada jeśli chodzi o ściąganie zagranicznego kapitału. Zgodnie z raportem fDi Magazine, w ubiegłym roku pod względem liczby projektów zajęliśmy 5 miejsce w Europie i z kapitałem wartym 6 mld dolarów.

Polska jest znacznie większa od Czech czy Słowacji, więc przyciąga więcej inwestycji, ale w przeliczeniu na mieszkańca wypadamy słabo. Poza tym trzeba pamiętać, że zysk z inwestycji trafia do kieszeni właściciela. Jeżeli chcemy mieć większy udział w zysku z inwestycji, to musimy je finansować z własnych oszczędności. Niestety poziom oszczędności w Polsce jest bardzo niski. W konsekwencji poziom inwestycji waha się około 20 procent. Tymczasem w państwach, które szybko się rozwijały, jak Korea czy Irlandia, sięgał 30. To ogromna różnica. Ważne będzie więc zachowanie proporcji między konsumpcją i oszczędnościami. Gdy dopłaty do naszych rent i emerytur pochłoną więcej pieniędzy, kolorowy scenariusz dla naszych dzieci może się nie spełnić.

Mamy zatem jakieś mocne strony?

Jesteśmy krajem goniącym, więc możemy kopiować najlepsze rozwiązania. Jesteśmy na dorobku, więc mamy silniejszą motywację do pracy, jesteśmy bardziej mobilni. Nie jesteśmy tak bardzo zadłużeni jak społeczeństwa zachodnie. Nie chodzi tylko o zadłużenie państwa, ale również samych gospodarstw domowych. Dług publiczny mamy prawie trzy raz mniejszy niż Włosi i cztery razy mniejszy niż Grecy.

Z czego wynika tak ogromny pesymizm Francuzów? Badania Pew Reasech Center wskazują, że aż 85 proc. pytanych rodziców jest przekonanych, że ich dzieciom będzie powodzić się gorzej niż im samym.

Francuzi rzeczywiście mają powody do pesymizmu. Ich gospodarka jest w stagnacji, motywacja do pracy osłabła, produktywność nie rośnie, świadczenia socjalne są kosztowne i finanse publiczne są napięte, imigranci nie asymilują się, inne kraje gospodarczo doganiają Francję. Obywatele zaczynają to wszystko dostrzegać, ale rozleniwieni dobrobytem, nie są skłonni do wyrzeczeń i zmiany stylu życia. A w takim razie słusznie oceniają, że ich dzieciom będzie powodzić się gorzej niż im samym.

A czy amerykański sen nie zmienił się już w koszmar? Tylko 40 proc. rodziców przewiduje lepszą przyszłość dla swoich dzieci.

Problemem Stanów Zjednoczonych jest to, że bogactwo jest tam nierówno rozłożone i do tego różnice się pogłębiają. Jeżeli dochody najbogatszych rosną, a dochody klasy średniej i najuboższych nie, tak jak w ostatnich trzydziestu latach w USA, porządek gospodarczy zaczyna być kwestionowany. Napływ imigrantów zwiększa podaż pracowników, a jednocześnie część produkcji jest przenoszona do państw o niższych kosztach, co hamuje wzrost zapotrzebowania na pracowników, w szczególności tych o niskich kwalifikacjach. Efektem tych dwóch trendów jest osłabienie pozycji przetargowej pracowników w Stanach Zjednoczonych a jednocześnie- co warto zauważyć- poprawa pozycji pracowników w państwach przyjmujących amerykańskie inwestycje i eksportujących pracowników, jak Chiny czy Meksyk. Amerykanie odczuwają stagnację wynagrodzeń, a wzrost płac w Chinach mało ich interesuje.

Badanie PRC to kolejne potwierdzenie hegemonii Chin na rynku gospodarczym. 95 proc. rodziców jest przekonanych o lepszej przyszłości finansowej swoich dzieci.

Chiny mają podstawy, by myśleć pozytywnie. Poprzednie pokolenia żyły w tragicznej biedzie. Obecnie nigdzie poza Chinami nie notuje się tak szybkiego i długotrwałego wzrostu gospodarczego i poprawy poziomu życia. Nad Chinami zbierają się czarne chmury, ponieważ Chiny inwestują bardzo dużo, ale efektywność tych inwestycji jest często niska. Większość Chińczyków nie zdaje sobie jednak z tego sprawy.

Wracając na lokalny grunt, czy polscy rodzice nie są zbyt pesymistycznie nastawieni jeśli chodzi o finansową przyszłość swoich dzieci?

Polska jest państwem na dorobku, ale powoli zmniejszamy dystans do bogatych państw zachodniej Europy. Mamy prawo do większego optymizmu. Trzeba jednak pamiętać, że istnieje zagrożenie demograficzne. Obecnie należymy do najmłodszych europejskich społeczeństw, ale starzejemy się najszybciej w Europie: rodzi się mało dzieci, a pokolenie powojennego wyżu demograficznego przechodzi na emeryturę. Kiedyś na jednego emeryta pracowało pięć osób, obecnie pracują trzy, w następnym pokoleniu będą już tylko dwie. Jeżeli nie chcemy nadmiernie obciążyć pokolenia naszych dzieci podatkami, musimy stopniowo podnosić wiek emerytalny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

  • ciężko pracujący(2015-08-17 14:55) Odpowiedz 20

    Mordasewicz, ty mi nic nie dawaj, ty oddaj mi tylko moje pieniądze z ZUS i OFE, a więcej już o mnie nie usłyszysz !
    To bajdurzenie schowaj sobie (...)

  • thadde(2015-08-17 17:24) Odpowiedz 20

    Nigdy nie będzie sprawiedliwych emerytur, nigdy nie będzie porządku w emeryturach . Przyczyna jest banalna, nasza klasa polityczna to trzeci sort społeczeństwa. Ich interesuje tylko to aby załapać się na kolejną kadencję w sejmie, senacie itd... Nachapać się, rozkraść, ustawić rodzinę, krewnych królika a potem w telewizorniach przekrzykiwać się, że z pustego to i Salomon nie naleje... Nigdy nikt nie uporządkuje emerytur mundurowych, sędziowskich, rolniczych, górniczych bo wiadomo, że na następną kadencję nie miałby szans.

  • Oj Jarema(2015-08-18 23:00) Odpowiedz 10

    Do przedstawiciela płytko myślącego pytania:
    1) ile zostało z funduszy zabezpieczających emerytury z złodziejskiej prywatyzacji ?
    2) gdzie są te środki celowe które miały wspomagać ZUS ?
    3) dlaczego zatrudniacie ogromną ilość emerytowanych trepów otrzymujących wysokie emerytury ?
    4) dlaczego służby mundurowe nie płacą składek ZUS jak to kiedyś było ?
    5) co to są prawa nabyte i czy ten przywilej jest tylko dla mundurowych ?
    6) 15 letni staż dla służb, To kpina czy brak rozumu ?
    7) powszechne przyzwolenie umów zlecenia i aprobata pańskiej organizacji Panie członku to przypadek ?
    8) sympatyczne ustawki regulujące prowadzenie działalności gospodarczej są "GUD" jak i wyroby ?
    9) lekkie powszechnie chwalone ustawy PIT i VAT to wypadek przy pracy ?
    10) biblia zamieszania publicznego wybitne dzieło ?
    11) utrzymywanie z budżetu wielu fundacji beznadziejnych ?
    12) budowanie Misa stadionowego oraz przemysłowych orlików to się nazywa inwestycja ?
    13) utrzymywanie zjednoczonych partii z budżetu za wrogość do społeczeństwa to pomyłka ?
    14) utrzymywanie czarnych urzędników Rzymskich w państwie świeckim to przypadek ?
    itd i tak dalej
    Zastanawia mnie czy tego facet bez wyuczonych tekstów stać na samodzielne myślenie, który od wielu lat, opowiada o skutkach nie mając pojęcia o przyczynach, lub nie chce zrozumieć co jest bardziej realne należąc do tej niesławnej organizacji!

  • pan ze sklerozą i wrodzoną chciwością będzie......(2015-08-17 15:32) Odpowiedz 10

    widział tylko czubek swojego nosa i będzie pracował do śmierci ale nie na budowie w wykopach czy na rusztowaniu tylko na ciepłej posadce za podatników pieniądze i mądrzy się niesamowicie głupio...na tematy tych ludzi którym należy się po wypracowaniu emerytura.

  • qwerty(2015-08-17 20:53) Odpowiedz 10

    A kto płaci na stołki zajmowane przez Mordasewicza w kilku radach nadzorczych ? Krasnale ?

  • kasia(2015-08-17 15:35) Odpowiedz 10

    Panie Mordasewicz ,żeby miec więcej pieniędzy na dzieci proszę zlikwidowac wszystkie przywileje zawodowe,wystarczy wtedy na dzieci i dla emerytów i jeszcze zostanie zapas.
    Tyle w temacie i bez " bicia piany"

  • dorcia(2015-08-18 14:55) Odpowiedz 10

    Po co takie bzdury pisac a gdzie sa pieniadze z ofe kiedys pracy bylo kazdemu i kazdy pracowal kiedy mlodzi dorobia sie tej nedznej emerytury moza tych politykow na zbity pysk polowe wyrzucic bo oni trfonia pieniadze i ich rodzinki bo zyja jak paczki w masleylu na wiejskiej darmozjadow nie trzeba nam nawet w usa nie ma tylu partii a tu klaszcza swoim i zatwierdzaja a rzadzic nie potrafia tylko przeszkadzac co ten rzad dobrego zrobil afera za afera i nikt nie odpowiada za nic rozdawac nagrody i premie potrafia emeryci sami na siebie zarabiali.

  • Polka(2015-08-17 14:32) Odpowiedz 10

    Na Miłość Boską ! jak zaczęłam czytac to w trosce o swoje zdrowie - przerwałam to czytanie : PO DRUGIEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ , BYŁO DUZO ZAKŁADÓW PRACY , SPRAWDZANO WRĘCZ - legitymowano - w wieku tzw. przedemerytalnym / ówczesna milicja - dzisiejsza policja/ w latach 80 - tych ludzi , którzy siedzieli na ławkach albo chodzili bez celu po ulicach. JA SAMA niedawno przekroczyłam 50 lat, doswiadczenie w pracy mam duże, uczciwie pracowałam i co mam...6 raz szukam pracy - okrs płakania mam już za sobą - jestem bardzo odporna - ale nie lubie jak mi się "robi wodę z mózgu"- GDZIE SĄ "SPRYWATYZOWANE" - SPRZEDANE ZAKŁADY PRACY ZA PRZYSŁOWIOWE ZANIŻENIE WARTOŚCI - OT I CAŁY SZCZEGÓŁ . A praca na swoim nie zawsze jest możliwa , bo ludzie nie mają pieniędzy na to , żeby już bycklientami - nie wszędzie ! GŁUPIA NIE JESTEM, NA EKONOMII ZNAM SIĘ - ALE MAJĄTEK NARODOWY NIE TRZEBA BYŁO LEKKĄ RĘKĄ WYPRZEDAĆ - TO TAK JABY DO SWOJEGO DOMU WPUŚĆIĆ OBCEGO - SPRZEDACIE MU SWÓJ DOM A SAMI BĘDZIECIE SIEDZIEĆ W KĄCIKU ? Dobrze, że nie żyją moi przodkowie, którzy walczyli o wolność Polski - bo chyba zaraz by umarli z rozpaczy - jakby zobaczyli co się stało w Polsce- że ja Polka z krwi i kości we własnej Ojczyźnie nie mam pracy. Życzę tym , którzy nazwą mnie głupią , żeby szulkali 6- ty raz pracy - bez znajomości - to zobaczą jak prawdziwe życie wygląda. Pozdrawiam serdecznie !

  • StAAbrA(2015-08-18 16:53) Odpowiedz 10

    Mordasewicz nie ma nic do dawania .
    Ani do rozdzielania .

  • emerytka(2015-08-17 17:11) Odpowiedz 10

    No tak ja mam żyć za 1000 zł na miesiąc a Duda lekką ręką chce dać po 500 zł na każdego bachora ,może lepiej otwórzcie Oświęcim i komory ,b ędzie po problemie wrzócicie tam rencistów emerytów i niepełnosprawnych ,kraj będzie miodem i mlekiem płynący ,a ja nie zapytam JAK ŻYĆ

  • JEM(2015-08-17 19:57) Odpowiedz 10

    Mordasewicz: Jeśli damy więcej emerytom, mniej zostanie dla naszych dzieci
    Mordasewicz-NA TWOJE WYKSZTAŁCENIE PRACOWALI DZISIEJSI EMERYCI
    DZIĘKI TAKIM JAK TY W POLSCE JEST JAK JEST

  • szkoda czasu na czytanie(2015-08-17 13:41) Odpowiedz 00

    po pierwsze zobacz w goglach co oznacza Lewiatan

  • Wacek(2015-08-17 13:45) Odpowiedz 00

    Liczebność społeczeństwa, również naszego będzie rosła. Będzie przybywać coraz więcej ciapatych. A tam 10 dzieci w rodzinie to norma. Styl życia naszych pokoleń zmieni się. Ale cóż, taka jest natura rzeczy. Żadne Lewiatany tu nic nie zmienią.

  • lukas(2015-08-17 13:45) Odpowiedz 00

    koles - trzeba relacje dochodowe zmienic w tym kraju

  • zzz(2015-08-18 12:58) Odpowiedz 00

    do emerytka: współczuję wnukom, jeśli mówisz na nie ,,bachory''-prawdopodobnie nie masz dzieci i nigdy nie miałaś, bo wtedy wiedziałabyś ile kosztują dzisiaj np.pieluchy :(

  • dorcia(2015-08-17 15:30) Odpowiedz 00

    Po co takie bzdury pisac a gdzie sa pieniadze z ofe kiedys pracy bylo kazdemu i kazdy pracowal kiedy mlodzi dorobia sie tej nedznej emerytury moza tych politykow na zbity pysk polowe wyrzucic bo oni trfonia pieniadze i ich rodzinki bo zyja jak paczki w masleylu na wiejskiej darmozjadow nie trzeba nam nawet w usa nie ma tylu partii a tu klaszcza swoim i zatwierdzaja a rzadzic nie potrafia tylko przeszkadzac co ten rzad dobrego zrobil afera za afera i nikt nie odpowiada za nic rozdawac nagrody i premie potrafia emeryci sami na siebie zarabiali.

  • Stary system emerytalny(2015-08-18 16:23) Odpowiedz 00

    Mordasiewicz?
    Powiedz to uprzywilejowanym wczesnym emerytom TUSKOeBUZKA górnikom i mundurowym.
    Na których robić mamy średnio aż o 24 lata dłużej!!! do wieku 67 lat.
    Możemy też wcześniej uderzyć w kalendarz.

  • romek(2015-08-17 17:29) Odpowiedz 00

    I dlaczego te durnie z polityki i związków chcą zmienić,obniżyć wiek emerytalny ..Ją pracował em do 70 roku życia i dobrze

  • anioł(2015-08-17 18:46) Odpowiedz 00

    dać cwaniakowi 1000 zł na miesiąc i niech sobie wtedy pisze takie brednie
    dekiel !!!

  • Panie M....(2015-08-28 11:24) Odpowiedz 00

    ... nie filozuj, tylko weź się do uczciwej roboty.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane