zaloguj się do e-DGP
statystyki

Referendum ws. prywatyzacji ochrony zdrowia: PiS za, PO, PSL i Lewica - przeciw

skomentuj

Prezydent zapowiada rozpisanie referendum w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia. Pomysł popierają posłowie PiS, referendum nie chce Lewica, PO i PSL. Przeciwny jest także Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Publikacja: 8 października 2008, 17:52 Aktualizacja: 8 października 2008, 20:08

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że w najbliższym czasie zwróci się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia. Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński powiedział dziś, że - według prezydenta - jest to "najuczciwsza metoda rozwiązania problemu służby zdrowia".

W ocenie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza zapowiedź referendum to zapowiedź weta wobec ustaw zdrowotnych. Marszałek powiedział, że wniosek prezydenta jeszcze nie wpłynął, a jeżeli wpłynie Senat będzie miał 14 dni na ustosunkowanie się do niego. Zgodnie z konstytucją głowa państwa może zarządzić referendum za zgodą Senatu.

Zdaniem Borusewicza "o szczegółowych rozwiązaniach reformujących ochronę zdrowia nie powinny decydować wyniki referendum, a rząd i parlament". Marszałek zwrócił też uwagę, że referendum byłoby wiążące jedynie przy co najmniej 50-proc. frekwencji. "Bo jeżeli frekwencja będzie poniżej 50 proc., to będzie to ciekawe badanie opinii publicznej, ale bardzo drogie badanie" - zaznaczył.

Chlebowski: pomysłowi referendum mówimy stanowczo "nie"

Przeciwne referendum są kluby PO i PSL. "Pomysłowi referendum mówimy stanowczo "nie" - powiedział przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski. Zapowiedział, że Sejm w przyszłym tygodniu zakończy prace nad ustawami zdrowotnymi, tak by jeszcze w październiku trafiły na biurko prezydenta. "Jeżeli pan prezydent nie będzie chciał podpisać tych ustaw, to mam nadzieję, że wytłumaczy się przed polskim narodem" - powiedział.

Szef klubu parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski ironizował, że gdyby podczas referendum było pytanie "czy jesteś za obecnym bałaganem w służbie zdrowia, czy za jej usprawnieniem", to taką wersję można rozważyć. Zauważył jednak, że środki potrzebne do przeprowadzenie referendum "są ogromne".

Napieralski: referendum ws. prywatyzacji służby zdrowia jest bezzasadne

Według szefa SLD Grzegorza Napieralskiego referendum w sprawie prywatyzacji służby zdrowia jest bezzasadne. Napieralski podkreśla, że nie chce prywatnej służby zdrowia, ale uważa, że jest to sprawa, która nie powinna być rozstrzygana w drodze referendum.

Popiera je natomiast klub PiS. W ocenie szefa klubu Przemysława Gosiewskiego proponowane przez prezydenta referendum to dobre rozwiązanie. "Skoro Sejm ma przyjąć ustawy, które dotyczą 38 milionów Polaków, to warto zapytać się, czy Polacy chcą prywatyzacji szpitali" - powiedział Gosiewski.

Za referendum opowiedział się też były minister zdrowia Zbigniew Religa (PiS). "Referendum w sprawie prywatyzacji szpitali - zdecydowanie tak" - powiedział. "Wydaje mi się, że każdy ma prawo wypowiedzieć się w tym temacie - jaką chce mieć służbę zdrowia" - zaznaczył.

OZZL: problem służby zdrowia jest zbyt złożony na referendum

Natomiast w ocenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) problem służby zdrowia jest "zbyt złożony, aby mógł stać się przedmiotem powszechnego głosowania, w którym wezmą udział głównie osoby nieznające tego tematu".

Według OZZL rozstrzygnięcia dotyczące sposobu organizacji opieki zdrowotnej i funkcjonowania szpitali należy powierzyć specjalistom w tej dziedzinie. "Obywateli można zapytać, co najwyżej, czy chcą, aby system był sprawny, aby nie marnował ich pieniędzy, aby leczenie było dostępne niezawodnie - bez kolejek, bez łapówek i tzw. szarej strefy" - napisało OZZL.

W Sejmie znajduje się pięć projektów ustaw: o ZOZ-ach, który pozwala na przekształcanie szpitali w spółki, o ochronie praw pacjenta i o Rzeczniku Praw Pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia, o konsultantach krajowych i wojewódzkich w ochronie zdrowia oraz o pracownikach zakładów opieki zdrowotnej.

Komentarze: 8

  • 1: ROOM@autograf.pl z IP: 217.17.37.* (2008-10-08 18:42)

    jeżeli sprawa dotyczy wszystkich polaków, od chwili narodzin aż do śmierci (potrzeba opieki medycznej), to każdy powinien mieć prawo głosu, sprzątaczka również.

  • 2: pluszowy miś z IP: 194.152.46.* (2008-10-08 19:18)

    "" Natomiast w ocenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) problem służby zdrowia jest "zbyt złożony, aby mógł stać się przedmiotem powszechnego głosowania, w którym wezmą udział głównie osoby nieznające tego tematu". "" - to jest kpina z obywateli. Ciekawe jak się czują Polacy głosujący w ostatnich wyborach, przecież peo mówiło, że prywatyzacji nie będzie, skoro ma być, to może warto byłoby dać głos ich wyborcom aby zdecydowali.

  • 3: tex z IP: 83.2.66.* (2008-10-08 20:03)

    Lewica nie chce referendum? To znaczy chcą prywatyzacji, czy jak?

  • 4: neoliberaly okradajc spoleczenstwo porafili zadbac o siebie... z IP: 83.29.80.* (2008-10-08 21:26)

    Jaki to ten prezydent zly,bo chce referendum i staje po stronie mniej zarabiajacych, a rzad taki dobry dla spoleczenstwa, bo nie biorac sytuacji materialnej obywateli chce WSZYSTKICH obciazyc kosztami leczenia. ALE O SIEBIE POTRAFILI ZADBAC NEOLIBERALY. nie beda placic zlodzieje.
    Marek Haber, wiceminister zdrowia, mowi m.in. w wywiadzie,
    "Szpitale resortowe mają zostać zakładami budżetowymi. A przecież projekt ustawy o finansach publicznych zakłada ich likwidację do końca 2009 roku. Czy rząd szuka jakiejś innej formuły dla tych zakładów?

    Mamy świadomość tego, że część zakładów nie powinna zostać spółkami prawa handlowego. Dlatego szpitale resortowe (czyli utworzone przez MON, MZ i MSWiA) staną się zakładami budżetowymi."
    Pensje kierowników SP ZOZ są ograniczone działaniem tzw. ustawy kominowej. Mogą zarobić do 12 tys. zł miesięcznie. Wynagrodzenie osób kierujących placówkami, które przekształcą się w spółki z udziałem samorządów,Ich wynagrodzenie będzie wyższe maksymalnie 17,3 tys"

  • 5: bob z IP: 80.53.49.* (2008-10-08 23:08)

    A ja jestem za prywatyzacją słuzby zdrowia, tylko dlatego, żeby wreszcie ludzie zaczeli dbać o zdrowie i zeby to bylo w cenie (stawka za ubezpieczenie mniejsza, tak jak w przypadku OC, robisz wypadki, placisz wiecej). Mam gdzies utrzymywanie chorych pijaczków (chorzy bo naduzywali), palaczy czy nawet obzarciuchow bo im miazdzyca doskwiera. Nie dbali o siebie, a utrzymanie

  • 6: do boba z 5 co proponujesz dla chorych na raka z IP: 83.2.218.* (2008-10-09 09:35)

    Bob chorzy na raka chorują nie tylko że palą ale że pracują w szkodliwych warunkach albo mieszkają w szkodliwych dla zdrowia warunkach i często o tym nie wiedzą a nawet jak się dowiedzą to państwo nic z tym nie robi .
    Nie porównuj zdrowia do ubezpieczenia OC bo nie wiesz jak OC działa . Zauważ jeszcze jeden problem biernego palenia z przymusu bo jakiś frajer pali w oknie bloku lub na ulicy czy w pociągu .
    Nie wszyscy Chorzy sami sobie zapracowali na różne choroby ale wszyscy płacą składkę na ubezpeiczenia zdrowotne .

  • 7: francikiewicz telesfor z IP: 89.77.62.* (2008-10-18 13:09)

    o co tu chodzi. nic nie rozumie z tej calej paplaniny, po co juz prezydent chce referendum, jezeli sejm jest na finiszu debaty w sprawie sluzby zdrowia. zeby nie wiem co, nie pojde na referendum zanim nie zapoznam sie z trescia ustaw sejmowych.

  • 8: soltys murzasichla z IP: 89.77.62.* (2008-10-18 13:14)

    mialem to samo zamiar napisac, ale pan telesfor mnie wyprzedzil. dziekuje mu za to, bo nawet ja bym tak swarnie nie napisal.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter