Przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere Adam Sandauer uważa, że "prezydent słusznie decyduje się na referendum" w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia.
Publikacja: 7 października 2008, 21:17 Aktualizacja: 7 października 2008, 21:25
"Naród ma prawo wypowiedzieć swoją opinię na temat zmian własnościowych w szpitalach. A są to zmiany niekorzystne dla pacjentów. Prezydent słusznie decyduje się na referendum. Polacy nie mogą być lekceważeni" - powiedział Sandauer.
Według niego przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego nie można dokonać bez konsultacji ze społeczeństwem. "Nie tylko politycy i eksperci powinni decydować o kształcie systemu opieki zdrowotnej" - podkreślił.
Zaznaczył także, iż jego stowarzyszenie popiera projekt jednej z ustaw zdrowotnych PO - o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Jak mówił, w tym projekcie znajdują się "dobre elementy".
"Referendum na pewno będzie wykorzystywane do spraw politycznych"
W ocenie Sandauera "referendum na pewno będzie wykorzystywane do spraw politycznych, ale partie będą musiały przedstawić swoje stanowiska i argumenty dotyczące reformy służby zdrowia".
Prezydent Lech Kaczyński poinformował dziś, że w najbliższym czasie zwróci się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji ochrony zdrowia. Zapowiedział też, że poprosi koalicję rządową o "wstrzymanie prac parlamentarnych nad planami prywatyzacji służby zdrowia" - do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy w referendum.
1: TW z IP: 195.20.110.* (2008-10-08 09:32)
Naród wybrał swoich przestawicieli aby o tym decydowali.
W ten sposób w referendum mozemy decydować o wszystkim.
To kolejna zagrywka dentego prezydenta - mieszającego wszędzie.
2: tak jak wciskacie narodowi ,że nic bardziej go z IP: 84.234.1.* (2008-10-08 11:32)
. nie uszczęśliwi niż EURO 2012 ,to mu jest potrzebne i to jest niezbędne -tak jak przy takim dużym zadłużeniu kraju zewnętrznym i wewnętrznym nie zrobiliście celowo referendów przewidzianego w konstytucji z pytaniem :czy obywatele chcą i godzą łożyć finansowo na EURO - po to aby piłkogłowy PREMIER i inni działacze PZPn mogli wziąść dużą kasę za kopanie szmacianki - tak Ja Wam życzę abyście połamali sobie na tym projekcie zęby i co najwyżej w przyszłości organizowali grę w piłkę siatkową na plażach Bałtyku.Jeżeli chcecie sie bawić to bawcie się za własne a nie społeczeństwa gdy nie macie na EMERYTURY .
3: Stanisław z IP: 62.111.200.* (2008-10-08 11:36)
Prawie pewne, że Senat nie da zgody na referendum. Czyli "zwykłe bicie piany" jak to to nazwał <tik>
Widać, że Prezydent ma kiepskich doradców.
Gdyby było, to jakie pytania byłyby? - oczywiście populistyczne. Nikt nie chce wydawać dodatkowych, ale własnych pieniędzy bo na to płacił i nadal płaci.
Pomysł niestety chybiony.
Można pytać obywatel ( idąc za <tik> iem),i czy zlikwidować IPN, czy zlikwidować Senat, zmniejszyć radykalnie ilość posłów w Sejmie, uprzywilejowane emerytury, radykalnie zmniejszyć wydatki na TVP i Polskie Radio - darmozjady za publiczne pieniądze i t.p. itd.
Każde referendum było i będzie wykorzystywane do celów politycznych.
4: kaja z IP: 82.177.220.* (2008-10-08 11:50)
Zgadzam się ze Stanisławem

Przygotowane przez rząd rozwiązania nie zyskały akceptacji związkowców. Funkcjonariusze i żołnierze krytykują pomysł wykonywania obowiązków służbowych aż do ukończenia przez nich 55 lat.