Czy po ostatniej uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego dotyczącej obowiązku płacenia składek od kontraktów menedżerskich miał pan dużo telefonów od zaniepokojonych prezesów spółek?

Nie. Żaden z członków zarządów spółek nie kontaktował się ze mną w tej sprawie.

Boją się ujawniać?

Możliwe. Ale niepłacenie składek to ryzykowna strategia.

To wyjaśnijmy naszym czytelnikom, że powodem niepokoju w wielu firmach jest uchwała SN podjęta w składzie 7 sędziów w 17 czerwca br. (sygn. akt III UZP 2/15). Zgodnie z nią członkowie zarządów spółek kapitałowych podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu kontraktów menedżerskich, czyli z tytułu świadczenia usług, a nie prowadzenia działalności gospodarczej. Czy ta decyzja SN będzie brzemienna w skutkach tylko dla spółek akcyjnych?

Nic podobnego. Od 2004 r. konsekwentnie prezentujemy stanowisko, że każda osoba wykonująca kontrakt menedżerski mający charakter umowy o świadczenie usług jest traktowana jako zleceniobiorca, bez względu na rzecz jakiego podmiotu jest wykonywana praca. Posiadanie przez menedżera wpisu do ewidencji działalności gospodarczej nie oznacza, że ma on tytuł do ubezpieczeń – prowadzenie działalności. Chyba że oprócz czynności związanych z zarządzaniem i kierowaniem przedsiębiorstwami wykonuje on również inne czynności w ramach tej działalności i uzyskuje inne przychody niż przychody z kontraktu menedżerskiego. Tylko w takim przypadku możemy mówić o zbiegu tytułów do ubezpieczeń społecznych. I tylko wtedy menedżer może wybrać tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych – opłacanie składek z działalności gospodarczej, o ile zgodnie z przepisami ustawy podstawa wymiaru składek z kontraktu jest nie niższa niż podstawa wymiaru składek obowiązująca tę osobę z działalności.

Ale sprawa dotyczyła jednej ze spółek Skarbu Państwa. Aby ominąć ustawę kominową, firma podpisała kontrakty menedżerskie z samozatrudnionymi członkami zarządu. Czy w ten sposób oszukiwano ZUS?

To prawda. Wielu płatników w taki sposób próbowało nie wywiązywać się z obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych lub ubezpieczenia zdrowotnego osoby, z którą została zawarta umowa menedżerska. W takim przypadku ZUS musi zareagować i żądać zgłoszenia tej osoby do odpowiednich ubezpieczeń.

Prawnicy twierdzą, że ZUS w nieuprawniony sposób rozszerza krąg osób zobowiązanych do opłacania składek od umów menedżerskich. Czy nie dojdzie do kolejnych spraw sądowych?

Tego nie wiem, ale firmy próbujące uniknąć opłacania składek powinny mieć na względzie, że uchwała siedmiu sędziów SN potwierdza nasze stanowisko. Od 2004 r. za przychody z działalności wykonywanej osobiście uważa się przychody uzyskane na podstawie umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, w tym przychody z tego rodzaju umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej. Dla menedżera, który ma wpis do ewidencji działalności gospodarczej w zakresie zarządzania i jednocześnie ma zawarty kontrakt menedżerski na zarządzanie, przychód uzyskiwany z tej umowy – dla potrzeb opłacania podatku dochodowego od osób fizycznych – jest przychodem z działalności wykonywanej osobiście. Tym samym kontrakt menedżerski jest traktowany jako tytuł do ubezpieczeń społecznych, a nie jako umowa wykonywana w ramach działalności gospodarczej. Wymieniona osoba podlega wówczas ubezpieczeniom z tytułu wykonywania kontraktu menedżerskiego. Obowiązkowe są dla niej ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz ubezpieczenie wypadkowe. Ubezpieczenie chorobowe jest dla niej dobrowolne. Natomiast w sytuacji, gdy w ramach posiadanego wpisu do ewidencji działalności gospodarczej zainteresowany osiąga przychody z prowadzenia firmy w rozumieniu przepisów podatkowych i równocześnie osiąga przychody na podstawie kontraktu menedżerskiego, następuje zbieg tytułów do ubezpieczeń społecznych. Na podstawie obecnie obowiązujących przepisów taka osoba może dokonać wyboru tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń, jeśli podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu kontraktu menedżerskiego jest równa lub wyższa od obowiązującej tę osobę najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność. Jeżeli z tytułu umowy kontraktu menedżerskiego podstawa wymiaru składek jest niższa od obowiązującej tę osobę najniższej podstawy wymiaru składek dla osób prowadzących pozarolniczą działalność, podlega ona obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu działalności gospodarczej. Może wówczas dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi również z tytułu kontraktu menedżerskiego.

Wspomniał pan wcześniej, że obowiązek opłacania składek od umów menedżerskich przez prowadzących firmy obowiązuje od 2004 r. Czy są one tego świadome?

Nasze stanowisko powinno być znane zainteresowanym. Pisemne interpretacje dotyczące tego problemu publikujemy na stronie internetowej w Biuletynie Informacji Publicznej. Nie powinno dla nikogo być zaskoczeniem, że od kontraktu należy odpłacać składki na ubezpieczenia społeczne.

Załóżmy taką sytuację. Właściciel dużej firmy chce ograniczyć koszty pracy. Zmusza pracowników zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych do rozwiązania stosunku pracy. Wszystkie te osoby muszą przejść na samozatrudnienie i dopiero z takimi podmiotami podpisuje kontrakty menedżerskie. Teoretycznie wszyscy są zadowoleni. Kierownicy już pracujący jako firmy mają więcej na rękę, a właściciel firmy nie musi się przejmować ZUS. Czy ZUS skontroluje taką firmę?

Oczywiście, bo ustawodawca dał nam prawo do kontrolowania płatników składek. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Nie będziemy prowadzić żadnych specjalnych akcji mających na celu wyszukanie przedsiębiorstw zawierających kontrakty menedżerskie z osobami w ramach prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej. Ale jeśli w czasie kontroli zostaną stwierdzone nieprawidłowości w zakresie zgłaszania do ubezpieczeń społecznych, a płatnik składek nie złoży dokumentów korygujących, to zakład na podstawie protokołu kontroli wydaje decyzję ustalającą obowiązek ubezpieczeń społecznych oraz podstawę wymiaru i wysokość składek.

Za jaki okres?

Pięć lat wstecz.

A co jeśli się okaże, że zaległości będą duże, a firma bez grosza?

Przedsiębiorca, który ma trudności z jednorazowym uregulowaniem zadłużenia, może wystąpić z wnioskiem o rozłożenie spłaty na raty. Uzyskanie pomocy rozpoczyna się po podpisaniu z ZUS umowy. W przypadku otrzymania ulgi od następnego dnia po złożeniu wniosku przestają być naliczane odsetki od zaległości. W ich miejsce naliczana jest o połowę niższa opłata prolongacyjna. Uzyskanie ulgi w formie układu ratalnego skutkuje również zawieszeniem prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Należy pamiętać, że w sytuacji gdy na koncie płatnika występuje zadłużenie, a płatnik uchyla się od obowiązku jego spłaty, przepisy prawa obligują Zakład Ubezpieczeń Społecznych do podejmowania działań zmierzających do przymusowego wyegzekwowania należności z tytułu składek.

Czy w przypadku konieczności opłacenia zaległych składek na ZUS także osoba pracująca na kontrakcie menedżerskim będzie zmuszona do zapłacenia zaległości?

W przypadku uznania obowiązku opłacania składek za zleceniobiorcę jest on, na ogólnych zasadach, zobowiązany do współfinansowania składek. Jednak zobowiązanym do ich opłacenia do zakładu jest zawsze płatnik. W takim więc przypadku to firma zatrudniająca usługodawcę na podstawie kontraktu menedżerskiego będzie obciążona opłacaniem zaległości.

A kiedy nie ma obowiązku opłacania składek od kontraktu menedżerskiego?

Dzieje się tak w sytuacji, kiedy osoba wykonująca pracę na podstawie kontraktu menedżerskiego posiada np. także inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w postaci umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. W takiej sytuacji zleceniobiorca wykonujący kontrakt menedżerski powinien być zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

W jaki sposób należy to udowodnić?

Zleceniobiorca powinien poinformować zleceniodawcę o posiadaniu innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.