W marcu Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) przekazało do konsultacji projekt nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 114 ze zm.), który ma na nowo uregulować przyznawanie pomocy osobom zajmującym się niepełnosprawnym członkiem rodziny. Jednak mimo zapowiedzi, że prace nad nim będą prowadzone w szybkim tempie, nie zbliżają się one jeszcze do końca. Resort czeka na dodatkowe opinie ekspertów. Zaniepokojona taką sytuacją jest prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO). Wystąpiła więc do premier Ewy Kopacz o objęcie szczególnym nadzorem procesu legislacyjnego nad tym projektem.

Sprzeciw rodziców

Zmiana zasad przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego jest niezbędna ze względu na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (sygn akt K 38/13). Zakwestionowany został w nim art. 17 ust 1b ustawy, który uzależnia uzyskanie tej formy pomocy od momentu powstania niepełnosprawności u osoby wymagającej opieki. Jeżeli nastąpiło to po ukończeniu przez nią 18 lat lub 25 lat (jeśli się uczy), świadczenie nie przysługuje. Trybunał uznał, że jest to niezgodne m.in. z konstytucyjną zasadą równości. Jednocześnie zobowiązał Sejm do poprawienia przepisów i chociaż nie wskazał konkretnego terminu, do kiedy powinno to nastąpić, wskazał, że konieczne jest bezzwłoczne podjęcie działań ustawodawczych.

Resort pracy przygotował więc projekt, który zakłada, że wszyscy opiekunowie będą mogli się starać o świadczenie pielęgnacyjne. Będzie ono jednak uzależnione od kryterium dochodowego w wysokości 1 tys. zł. Jego kwota będzie też spadać z 1200 zł do 800 zł po ukończeniu przez osobę niepełnosprawną 18 lat lub 25 lat (jeśli się uczy). Te propozycje wzbudziły kontrowersje wśród opiekunów, a zwłaszcza wśród rodziców niepełnosprawnych dzieci. Obecnie mają oni prawo do świadczenia pielęgnacyjnego bez względu na wysokość dochodu, a jego wysokość nie zmienia się wraz z dorastaniem potomka. Wprawdzie przepisy przejściowe nowelizacji przewidują, że rodzice zachowają swoje prawa nabyte, ale dla tych, którzy będą się po raz pierwszy starać o świadczenie, będzie to gorsze rozwiązanie.

– W związku z licznymi negatywnymi opiniami zwróciliśmy się do konstytucjonalisty o wydanie opinii, czy projekt zmian w ustawie o świadczeniach rodzinnych wykonuje wyrok trybunału – tłumaczy Olgierd Podgórski, zastępca dyrektora departamentu polityki rodzinnej MPiPS.

Dodaje, że dopiero po jej uzyskaniu i w zależności od tego, jaka będzie jej treść, minister będzie podejmował decyzje o dalszych losach projektu lub wprowadzaniu do niego zmian.

Walka z czasem

Zastrzeżenia do nowelizacji przepisów mają też opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Niemniej ta grupa osób zyskałaby na zmianach w porównaniu do obowiązujących ich teraz regulacji. Przysługuje jej bowiem specjalny zasiłek opiekuńczy, który wynosi 520 zł i jest uzależniony od kryterium dochodowego, wynoszącego 664 zł na osobę w rodzinie. Jest to więc próg niższy od tego znajdującego się w nowelizacji.

– Otrzymujemy telefony z pytaniami, kiedy nastąpi zmiana przepisów, tym bardziej że jeszcze w lutym resort pracy zapowiadał, że nastąpią one od lipca – wskazuje Bogumiła Podgórska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach.

Niektóre osoby próbują zresztą już teraz składać wnioski o świadczenie pielęgnacyjne, powołując się na wyrok TK.

– Tacy opiekunowie otrzymują decyzje odmowne. Tłumaczymy im, że dopóki nie zmieni się ustawa, dopóty musimy stosować obowiązujące przepisy, bo orzeczenie trybunału nie uchyliło ich mocy – wyjaśnia Damian Napierała, zastępca dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Olgierd Podgórski podkreśla, że przedłużające się prace nad realizacją wyroku TK nie oznaczają, że nie uda się ich zakończyć, zanim upłynie kadencja Sejmu.

– W sierpniu i we wrześniu mają się odbywać dodatkowe posiedzenia parlamentu, dlatego uchwalenie nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych jest możliwe – dodaje.

Jeśli jednak Sejm nie zdąży przed wyborami, to nowy rząd będzie musiał rozpocząć pracę nad nowelizacją od nowa. A to kolejne miesiące – a może lata – czekania na nowe przepisy. 

Etap legislacyjny

Projekt w trakcie konsultacji