Rzecznik Praw Dziecka (RPD) będzie mógł inicjować postępowania w sprawach karnych, administracyjnych i cywilnych oraz uczestniczyć w nich na prawach oskarżyciela. Tak wynika z nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka przyjętej przez Sejm. Teraz trafi ona do Senatu.

Posłowie odrzucili zaproponowane przez klub Lewicy poprawki do nowelizacji, w tym zmianę definicji dziecka, zgodnie z którą byłby to każdy człowiek do osiągnięcia pełnoletności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności.

Nowelizacja przewiduje, że rzecznik uzyska uprawnienie do zbadania na miejscu, nawet bez uprzedzenia, każdej sprawy.

- Przepis ten jest nieostry i RPD może na jego podstawie wywnioskować, że ma prawo do interwencji w rodzinie dziecka, jeśli podejrzewa, że ktoś łamie jego prawa. A takie prawo mu nie przysługuje - uważa Elżbieta Czyż, ekspert ds. praw dziecka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Jeśli RPD stwierdzi, że konkretny organ, organizacja lub instytucja narusza prawa lub dobro dziecka, będzie mógł żądać zastosowania sankcji służbowych wobec osób odpowiedzialnych za takie wykroczenia. Organizacje lub instytucje, do których zwróci się o interwencję na rzecz dziecka, będą zobowiązane nie później niż w ciągu 30 dni poinformować go o podjętych działaniach.

Kandydat na rzecznika będzie musiał m.in. legitymować się co najmniej pięcioletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi.