Sprawa dotyczyła prezesa zarządu, który uległ wypadkowi na basenie. Wychodząc z jacuzzi mężczyzna poślizgnął się i upadł. Jego zdaniem zdarzenie nastąpiło w czasie wykonywania obowiązków służbowych, dlatego powinno zostać zakwalifikowane, jako wypadek przy pracy. A jemu powinno przysługiwać świadczenie w wysokości 100 proc. wynagrodzenia.

Innego zdania był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który twierdził, że mężczyźnie należą się świadczenia w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Na potwierdzenie tego stanowiska przytoczone został art. 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 737) zgodnie, z którym za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
• podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;
• podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
• w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Z uwagi na powyższe ZUS uznał, że opisywana sytuacja co prawda była związany z wyjazdem służbowym jednak kąpieli w hotelowym jacuzzi nie można powiązać z pełnieniem czynności zawodowych, gdyż jest to forma rekreacji i relaksu.

Sąd rozpatrując sprawę wziął pod uwagę twierdzenia poszkodowanego, że analizowana sytuacja miała miejsce w obecności pracowników i kontrahentów, w czasie rozmów biznesowych. Zdaniem skarżącego „ rozmowy biznesowe, prowadzone w delegacji z wieloma kontrahentami, są prowadzone nie tylko w kawiarniach i restauracjach, ale na terenie całego w tym wypadku hotelu”.

Sąd analizując sprawę ustalił następujący przebieg zdarzeń. Najpierw rozmowy odbywały się w pokoju hotelowym. Mężczyźni doszli jednak do wniosku, że mogą wykorzystać czas podwójnie i negocjować w hotelowym basenie, który jest dla nich bezpłatny. Podczas gdy pozostali towarzysze poszli do sauny prezes korzystał z jacuzzi. Wychodząc basenu poślizgnął się i upadł. Skutkiem upadku były poturbowania, które spowodowały konieczność wystawienia zwolnienia lekarskiego.

Sąd podzielił stanowisko skarżącego i uznał odwołanie za zasadne. Za bezsporne uznano fakt, że mężczyźni prowadzili rozmowy biznesowe, które były związane z przedsiębiorstwem w którym pracował poszkodowany. Jak zauważył sąd „w podmiotach gospodarczych podczas prowadzenia rozmów biznesowych ważne są kontakty osobiste z kontrahentami i ogólnie przyjętym jest, że podczas nieformalnych spotkań pracownicy omawiają sprawy współpracy”. To, że poszkodowany jest prezesem firmy powoduje, że ma on uprawnienia do przeniesienia rozmów na takie pole, którego jego zdaniem będzie najbardziej skuteczne.

Sąd nie znalazł uzasadnienia by uznać przedmiotowe zdarzenie za mające miejsce w czasie odpoczynku i relaksu.

Mężczyźnie przyznano prawo do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy w wysokości 100 proc. wynagrodzenia.

Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie, sygn. akt: IV U 104/13