Dopiero po 24 dniach ZUS unieważnił swój komunikat wprowadzający obowiązek opłacania składek na Fundusz Pracy (FP) przez prowadzących działalność gospodarczą, którzy nie zatrudniają ani jednego pracownika, ale korzystają z usług zleceniobiorców. Gdyby tego nie zrobił, ta grupa płatników najpóźniej do 15 kwietnia miałaby obowiązek nie tylko zgłoszenia zleceniobiorców jako podlegających obowiązkowi ubezpieczenia w FP, ale także zapłacenia za nich składek za marzec. ZUS próbuje uspokajać, że nie ma problemu, bo termin rozliczenia składek upływa za tydzień.

– Pracownicy w naszych jednostkach są uczuleni, aby informować o tym płatników – tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS.

Tym samym ponownie obowiązuje interpretacja ZUS z lipca 2006 r. (DRP–VIII–0212–55–3–SS/06). Na jej podstawie składki na FP za zleceniobiorców muszą odprowadzać tylko firmy, które zatrudniają co najmniej jednego pracownika. Potwierdza to Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

– Osoby prowadzące działalność gospodarczą będą płacić składki na ten fundusz na takich samych zasadach jak wcześniej – zapewnia Janusz Sejmej, rzecznik prasowy MPiPS.

Zmiany interpretacji

Sprawa zaczęła się w piątek 13 marca 2015 r. Tego dnia na stronie internetowej ZUS pojawiła się informacja, że zakład – po uzyskaniu stanowiska ministerstwa – zmienił wykładnię przepisów dotyczących obowiązku opłacania składek na FP. Zgodnie z nową interpretacją, poczynając od marca, jednoosobowe firmy zatrudniające zleceniobiorców muszą opłacać dodatkową daninę na tenże fundusz. DGP dotarła do dokumentów, z których jednoznacznie wynikało, że resort się domagał wprowadzenia obowiązku opłacania składek na FP przez tych płatników. Przy czym raz taki przymus tłumaczono tym, że takie firmy należy traktować jako inne jednostki organizacyjne. W innym zaś wyjaśnieniu powoływano się na art. 4 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.), zgodnie z którym obowiązek odprowadzania składek dotyczy wszystkich osób fizycznych.

– Taka zmiana sposobu interpretacji przepisów była niedopuszczalna. Nie można bez zmian ustawowych wprowadzać przymusu opłacania daniny dla nowej grupy płatników – zauważa Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, członek Rady Nadzorczej ZUS.

Resort twierdzi, że zamieszanie nie powstało z jego winy. – Przez cały czas stoimy na stanowisku, że w ostatnim okresie nie zmieniły się przepisy dotyczące zasad opłacania składek na Fundusz Pracy. W efekcie naszych rozmów (resort reprezentowali Ireneusz Piętakiewicz, dyrektor departamentu funduszy, oraz wiceminister pracy Jacek Męcina – red.) z kierownictwem ZUS został wycofany komunikat wprowadzający obowiązek opłacania składek na Fundusz Pracy przez jednoosobowe firmy zatrudniające zleceniobiorców – tłumaczy Janusz Sejmej. – Jednocześnie muszę podkreślić, że ministerstwo nie może wydawać interpretacji przepisów, które mogą zmienić sposób odczytania prawa – dodaje.

– Sprawa wprowadzenia obowiązkowych składek dla przedsiębiorców zatrudniających wyłącznie osoby na umowach cywilnoprawnych pokazuje skalę bezprawia – twierdzi Dorota Wolicka, dyrektor biura interwencji i organizacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Gdyby nie wybuchła burza, to za kilka miesięcy ZUS zacząłby wysyłać wezwania do zapłaty zaległych składek z odsetkami – podkreśla.

Nie wolno zapomnieć

Eksperci zwracają uwagę, że jeśli jakiś płatnik już zgłosił do FP zleceniobiorcę, to nie może zapomnieć o uporządkowaniu sprawy. Inaczej będzie trzeba zapłacić składkę.

– Najprostszym sposobem wyłączenia zleceniobiorców z konieczności opłacania tych składek jest wyrejestrowanie ich z ubezpieczeń społecznych. Następnym krokiem będzie ponowne zgłoszenie zainteresowanego do ubezpieczenia, ale bez obowiązku odprowadzania składek na Fundusz Pracy. W ten sposób zatrudniający będzie mieć pewność, że za kilka lat nie przyjdzie wezwanie do płacenia zaległości – dodaje Karolina Miara, adwokat z Warszawy specjalizująca się w sprawach ubezpieczeniowych.