Zakłada on m.in., że dotychczasowe dwa dni zwolnienia od pracy w celu opieki nad dzieckiem do lat 14 zostaną zastąpione określeniem 16 godzin. W przypadku osób zatrudnionych na niepełny etat czas ten byłby oczywiście ustalany proporcjonalnie do wymiaru pracy (w takim przypadku niepełną godzinę – jak wskazuje projekt – trzeba byłoby zaokrąglać w górę).

Dzięki możliwości wykorzystywania wspomnianego uprawnienia na godziny, a nie pełne dni, rodzice będą mogli elastyczniej godzić wypełnianie obowiązków zawodowych i rodzicielskich. Choć wydaje się, że propozycja ta przynosi wyłącznie pozytywne rozwiązania, to jednak partnerzy społeczni wskazują na jej mankamenty.

– Nie uwzględnia ona obecnie obowiązujących systemów czasu pracy. Mogą na niej stracić osoby wykonujące obowiązki np. w systemie 12 godzin pracy na 24 godziny odpoczynku – wskazuje Danuta Wojdat, pełnomocnik Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” ds. kobiet.

W przypadku tych ostatnich przeliczenie obecnych dwóch dni zwolnienia na 16 godzin będzie oznaczać, że pracownicy nie będą mieć zapewnionych dwóch wolnych dniówek, a jedynie 1 i 1/3 dnia pracy. Związki podkreślają jednak, że warto dyskutować o samym zwolnieniu na opiekę nad dzieckiem.

– Na przykład warto zastanowić się, czy zasadne jest ograniczenie tego uprawnienia tylko do rodziców dzieci, które nie ukończyły 14. roku życia. Przecież nastolatki nie są osobami całkowicie samodzielnymi i też mogą potrzebować – w nagłym przypadku – obecności lub pomocy rodzica – uważa Danuta Wojdat.

Pracodawcy zwracają uwagę, że powodzenie proponowanego rozwiązania zależy od tego, czy wykorzystanie zwolnienia będzie ustalane się z odpowiednim wyprzedzeniem.

– Z punktu widzenia pracodawców elastyczność w omawianym zakresie też jest zaletą. Dla jednego korzystniejszym rozwiązaniem może być zwolnienie pracownika kilkakrotnie na kilka godzin niż dwa razy na cały dzień pracy, bo np. nie musi wiązać się to z koniecznością szukania zastępstw – podkreśla dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Przy okazji tego typu propozycji wraca także temat uzależnienia długości zwolnienia od liczby posiadanych dzieci. Obecnie ta ostatnia nie wpływa na wymiar wolnego.

– Na pewno można zastanowić się nad zmianą tego rozwiązania, bo trudno uznać za sprawiedliwe to, że np. rodzic z jednym dzieckiem i ten, który ma ich czwórkę, ma prawo do dwóch dni zwolnienia w roku kalendarzowym. Przecież z opieką nad większą liczbą dzieci wiąże się więcej obowiązków – zauważa dr Grażyna Spytek-Bandurska.

O tego typu zmianach chcą rozmawiać także związki zawodowe.

– Rodzice wychowujący kilkoro dzieci powinni mieć prawo do dłuższego zwolnienia na opiekę – uważa Danuta Wojdat.

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji ustawy w konsultacjach społecznych