"Dziś w ramach pomocy społecznej mamy usługi opiekuńcze, ale nam chodzi o coś innego - o wprowadzenie do porządku prawnego możliwości finansowania osoby, która będzie pełniła wobec niepełnosprawnego rolę wspierającą, towarzyszącą" - wyjaśnił ideę asystenta Jarosław Duda. Dodał, że projekt w tej sprawie zostanie skierowany do konsultacji społecznych na początku marca.

"Chcielibyśmy, by usługi asystenta były wpisane w katalog konkursowy. Organizacje pozarządowe mogłyby aplikować o środki PFRON na prowadzenie takiej działalności" - wyjaśnił.

Pełnomocnik zapowiedział dalsze prace nad wprowadzeniem do porządku prawnego trenerów pracy - osób wpierających niepełnosprawnych w podjęciu decyzji o pracy i utrzymaniu jej. "Pilotażowy projekt dotyczący trenerów prowadzi PFRON. Jego celem jest opracowanie jednolitych procedur szkolenia trenerów, by potem mogli udzielać profesjonalnej pomocy. Mamy analizy potwierdzające słuszność tej metody wprowadzania na rynek pracy szczególnie osób ze specyficznymi schorzeniami, np. niepełnosprawnością intelektualną. Projekt zostanie podsumowany w marcu. Czekamy na ostateczną rekomendację, a potem wprowadzimy odpowiedni przepis do ustawy o rehabilitacji" - powiedział.

Według Dudy trener mógłby być usytuowany w jednostce samorządu albo w wyspecjalizowanych organizacjach pozarządowych. Pytany o finansowanie tego pomysłu powiedział, że na system obsługi dofinansowań (do wynagrodzeń dla pracowników z odpowiednim stopniem niepełnosprawności - PAP) PFRON wydaje rocznie ponad 3 miliardy zł przy subsydiowaniu zatrudnienia ok. 250 tys. osób. "Przecież nie wysokość dofinansowania dla pracodawców jest gwarantem wskaźnika zatrudnienia, tylko koniunktura. Może trzeba mniej środków przeznaczać dla pracodawców, a wspierać finansowo pracownika z niepełnosprawnością, który dzięki temu stanie się bardziej konkurencyjny na rynku pracy? W tym temacie trzeba dyskutować. Musimy przeanalizować budżet PFRON" - wyjaśnił.

Pytany o docelowy model wsparcia dla osób z niepełnosprawnością Duda powiedział, że powinien opierać się on na indywidualnych potrzebach wynikających z niepełnosprawności i zindywidualizowaniu pomocy. "Jedna osoba może wymagać opieki przez 24 godziny na dobę, a druga - mimo deficytów - będzie mogła np. chodzić do szkoły. Modelowy system to też budowanie sieci wsparcia - i przez rehabilitację, i dostęp do środków pielęgnacyjnych, możliwość uczestniczenia w warsztatach terapii zajęciowej czy pracę w chronionych warunkach. Osoba z niepełnosprawnością nie może być stygmatyzowana i izolowana. Powinna wychodzić do społeczeństwa" - podkreślił.

Duda wyjaśniał też, czemu ma służyć wprowadzone w projekcie nowelizacji ustawy o rehabilitacji wyodrębnienie osób o największym zakresie ograniczeń w samodzielnej egzystencji. "Wprowadzamy to, by lepiej opisać zakres ograniczeń funkcjonalnych osób np. z niepełnosprawnościami sprzężonymi, aby w przyszłości ułatwić kierowanie do nich dodatkowego czy adekwatnego wsparcia" - powiedział. Wyjaśnił, że dziś np. do warsztatów terapii zajęciowej takie osoby mają utrudniony dostęp, bo potrzebują indywidualnego traktowania, które przy obecnym modelu finansowania nie jest możliwe. "Takie różnicowanie było oczekiwane ze strony środowiska niepełnosprawnych" - zaznaczył Duda.

W opinii pełnomocnika możliwe jest wykorzystanie systemu orzekania w powiatowych zespołach ds. orzekania niepełnosprawności dla systemu oświaty. "Współpracujemy z MEN, próbujemy znaleźć kompromis, wzajemne wykorzystywać informacje zbierane w systemach orzekania" - powiedział. Dodał, że zmiany wymagają same zespoły ds. orzekania, konieczne są szkolenia orzeczników. Jak zaznaczył, zabezpieczeniem finansowania zespołów służyć będzie w tym roku zwiększona do 16 mln zł rezerwa.

Duda zapowiedział też zmiany legitymacji dla osób z niepełnosprawnością. "Teraz są one nieczytelne. Chcemy, by były bardziej przyjazne w użytkowaniu, miały postać zbliżoną do dowodu osobistego. Ktoś, kto ją zobaczy, będzie od razu wiedział, że ma przed sobą osobę z niepełnosprawnością" - podkreślił.