Sprawa dotyczyła kobiety, która uległa wypadkowi. W następstwie czego przez 182 dni pobierała zasiłek chorobowy oraz przez kolejne 3 miesiące świadczenie rehabilitacyjne. Po tym czasie Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że jest zdolna do pracy i odmówiono jej prawa do świadczeń na kolejne miesiące.

Kobieta złożyła do sądu odwołanie od tej decyzji. Argumentowała, że jej stan zdrowia jest zły. Twierdziła, że badania komisji ZUS były przeprowadzone pobieżnie, a jej nadal doskwierają skutki wypadu, między innymi: zespół bólowy kręgosłupa lędźwiowego, zwyrodnienie stanów kolanowych oraz prawego stawu biodrowego, stan po uszkodzeniu łękotki. A także kamica nerek i podejrzenie nadczynności tarczycy. Przypadłości te czynią z niej osobę niepełnosprawną dlatego nie ma mowy o jej powrocie do pracy.
Lekarz wskazany przez ZUS potwierdził te schorzenia. Jego zdaniem choroba zwyrodnieniowa znajduje się w „stanie początkowym a ogólna wydolność ruchowa nie odbiega od przeciętnej dla wieku, w którym znajduje się ubezpieczona”.
Sąd przychylił się do rozstrzygnięcia ZUS dlatego sprawa trafiła do sądu okręgowego.

Analizując sprawę SO przeanalizował zebraną w sprawie dokumentację, dopuścił dowód z opinii biegłego specjalisty – lekarza traumatologa i uznał, że apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.
Przywołując art. 18 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2014r., poz. 159) przypomniał, że świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy. Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy.

Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi, sygn. akt: VII Ua 122/14