W 2014 r. r. przeprowadzono 609,4 tys. kontroli osób posiadających zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. W konsekwencji wydanych zostało 35,7 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych. Pozwoliło to ZUS zaoszczędzić 18,6 mln zł.

Zakład wydał także mniej na wypłaty dla 211 tys. osób, które w trakcie chorobowego nie miały tytułu do ubezpieczenia (byli właściciele firm i tracący zatrudnienie pracownicy wyższego szczebla). Zgodnie bowiem z ustawą o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tj. Dz.U. z 2014 r. poz. 159) wysokość wypłacanego im świadczenia jest ograniczona do 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w kraju. W efekcie wydatki na świadczenia tych osób zmniejszyły się niemal o 152 mln zł.

Innym źródłem oszczędności stały się opóźnienia w przekazywaniu zwolnień lekarskich pracodawcom. Część ubezpieczonych nie pamięta, że dostarczenie tego dokumentu po upływie 7 dni od daty jego otrzymania powoduje obniżenie o 25 proc. wysokości zasiłku przysługującego za okres od 8. dnia orzeczonej niezdolności do pracy do dnia dostarczenia zaświadczenia. Na zapominalskich ZUS zarobił w ubiegłym roku aż 6,5 mln zł.