Zastrzeżenia rzecznika są związane z art. 11a ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 114), który reguluje zasady przyznawania dodatku do zasiłku z tytułu samotnego wychowania dziecka. Zgodnie z nim wsparcie wynosi 170 zł miesięcznie na potomka, ale nie więcej niż 340 zł na wszystkich małoletnich. Z kolei, gdy dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności, pomoc jest zwiększana o 80 zł, ale nie więcej niż o 160 zł na wszystkich potomków.

– Oznacza to, że rodzic, który w pojedynkę wychowuje troje i więcej dzieci, otrzyma dodatek w takiej samej wysokości, jak ten, który ma ich dwoje. Dlatego bardziej sprawiedliwe byłoby przyznawanie 170 zł lub 250 zł na każdego małoletniego – uważa Marzena Szuleta, kierownik biura świadczeń rodzinnych Urzędu Miasta w Kaliszu.

W sprawie zniesienia limitu dla dodatków rzecznik wystąpił do Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra pracy i polityki społecznej. Wskazał, że można by to zrobić przy okazji trwających właśnie prac nad nowelizacją ustawy o świadczeniach rodzinnych w zakresie uelastycznienia kryterium dochodowego. Ponadto Marek Michalak, powołując się na zasadę szczególnej pomocy władz publicznych dla rodzin wielodzietnych i niepełnych, zgłosił wątpliwość co do zgodności art. 11a ustawy z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny zajmował się już jednak zasadami przyznawania dodatków dla samotnych rodziców i w wyroku z 20 grudnia 2012 r. (sygn. akt K 28/11) stwierdził, że przepisy nie naruszają ustawy zasadniczej. TK uzasadniał, że wprawdzie z większą liczbą dzieci w każdej rodzinie (w tym niepełnej) są związane większe wydatki, ale dopuszczalne jest takie rozwiązanie, że wysokość dodatku nie jest w pełni zależna od tego, ilu małoletnich się w niej wychowuje.

Ważne

O dodatek może się ubiegać rodzic, który nie ma zasądzonych alimentów na dziecko, ponieważ powództwo o ich ustalenie zostało oddalone, ojciec małoletniego jest nieznany lub drugi z opiekunów nie żyje.