statystyki

Tajemnica konających CK serwerów, czyli czemu dane o habilitacjach i doktoratach będą kasowane

autor: Klara Klinger03.02.2015, 07:39; Aktualizacja: 03.02.2015, 12:36

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych po pół roku będzie kasować dane dotyczące habilitacji i doktoratów. Powód: słabe serwery. Środowisko naukowe zbiera pieniądze na dyski z większą pamięcią

reklama


reklama


Prezentacja dorobku naukowego doktora habilitowanego czy doktora, uchwały rad naukowych z uczelni, na której przeprowadzane było podstępowanie habilitacyjne, czy recenzje to tylko niektóre z dokumentów, do których od 2011 r. może zajrzeć każdy. Są publikowane na stronie Centralnej Komisji. Chodziło o zwiększenie przejrzystości świata nauki.

– Publikowanie tych dokumentów pomaga wykrywać m.in. plagiaty. Ale także mobilizuje przy pracy recenzentów – przyznaje prof. Bogusław Śliwerski, członek prezydium Centralnej Komisji. On sam uważa, że aby była realizowana idea przejrzystości, dokumenty powinny być zawsze dostępne. Doktor Emanuel Kulczycki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na swoim blogu dodaje: „dzięki jawności można było wychwycić błędy formalne recenzentów”. Co zresztą część naukowców robiła, wykazując wiele absurdów.

Komisja wydała oficjalny komunikat, w którym informuje, że nie ma możliwości technicznych na dłuższe niż sześć miesięcy przechowywanie tych informacji. Po tym czasie będzie je usuwać, by zrobić miejsce następnym. – Kilka miesięcy wystarczy. Po co komu dłużej dostęp do dokumentów – pyta retorycznie w nieoficjalnej rozmowie jeden z pracowników CK. Dodaje, że decyzja o kasowaniu plików wyniknęła po rozmowach z informatykami. To oni uznali, że ich usuwanie to najlepsza opcja. Co oznacza, że nie będzie do nich publicznego dostępu i zniknie ich zapis w formie elektronicznej, którą ktoś wcześniej musiał stworzyć.

Jednak, jak zapewnia nasz rozmówca z Centralnej Komisji, zostanie wersja papierowa. A archiwa są prowadzone bardzo porządnie. Dodaje, że instytucja od dawna ma problem z brakiem informatyków. Jest zmuszona pożyczać ich od Polskiej Akademii Nauk, która działa w stołecznym Pałacu Kultury. Nie przyjmie specjalisty tylko dla siebie z powodu zamrożenia etatów.

Teoretycznie CK działa zgodnie z prawem, bo choć ustawa narzuca publikację informacji o awansach, to nie określa, jak długo mają widnieć na stronie.

– Plany usuwania dokumentów po tak krótkim czasie uderzają w fundament transparentności, a zatem uniemożliwią działanie mechanizmów kontrolnych. Jest to szczególnie ważne wobec zmory plagiatów oraz nierzetelności naukowców. Pełny i trwały dostęp do dokumentacji awansowych jest niezbędnym narzędziem samokontroli środowiska naukowego – komentuje dr hab. Łukasz Niesiołowski z Instytutu Historycznego UW. Dodaje, że argument, jakoby komisji brakowało miejsca na przechowywanie danych, kompromituje ją. – Można to umieścić w szeregu wydarzeń absurdalnych i po prostu śmiesznych – dodaje Niesiołowski, jeden z założycieli ruchu społecznego „Obywatele nauki”. Rozpoczął zbiórkę społeczną na zakup nowego dysku (zebrano 215 zł).

Pracownicy CK pytani o to, jaka jest pojemność pamięci serwerów, nie potrafili nam odpowiedzieć. Sprawdziliśmy sami. Z wyliczeń jednego z naukowców wynika, że 225 postępowań habilitacyjnych z ekonomii zajmuje na stronie komisji 2,2 GB. Co oznacza, że średnio jedno postępowanie zajmuje 10 MB. Jak przyznają informatycy, takie pliki mogą zajmować mniej niż 1 MB. Ale nawet przy tak niegospodarnym zarządzaniu na dysku 10 TB można pomieścić aż milion postępowań. Zaś cena takiego dysku to maksimum 3 tys. zł.

Jak wynika z projektu budżetu Ministerstwa Nauki Centralna Komisja otrzymała około 100 tys. zł na zakup serwera wieloprocesowego z macierzami.

Dlaczego nadal są więc problemy z archiwizowaniem danych? – Otrzymaliśmy jedynie sygnał z biura, że jest problem, a rozwiązaniem miałoby być usuwanie po jakimś czasie starych plików – tłumaczy członek prezydium CK prof. Bogusław Śliwerski. Podkreśla, że prezydium nie ma wpływu na sprawy administracyjno-techniczne.

Niektórzy naukowcy nie wierzą w problemy „techniczne”. Tym bardziej że np. biblioteki akademickie mają obowiązek wieczystego archiwizowania dokumentów elektronicznych i jakoś sobie z tym radzą. Autor bloga „Robię habilitację” pisze wprost: „ani przez chwilę nie wierzę, że idzie o »ograniczone możliwości techniczne«. Uważam, że Centralna Komisja zwiera szyki. Przez fora i blogi przelewa się fala krytyki wobec Komisji, a więc zamiast zmienić swe postępowanie, CK ogranicza dostęp do informacji. Teraz będzie mniej do krytykowania. Teraz nie będzie można porównywać postępowań” – pisze bloger. Już wcześniej naukowcy wytykali, że CK nie śpieszy się z publikowaniem m.in. recenzji przy postępowaniach profesorskich.

Ministerstwo Nauki nie odpowiedziało nam na pytania, jak ocenia decyzję komisji. Jednak sama minister Lena Kolarska-Bobińska wezwana przez naukowców do odpowiedzi skomentowała na Twitterze, że to „tajemnicza sprawa, bo na ten cel dostali dużo środków”.

2122 stopnie doktora habilitowanego nadano w 2013 r.

6093 stopnie doktora nadano w 2013 r.

6 miesięcy tyle czasu mają być dostępne dane o awansach naukowych na stronie Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • NNN(2015-02-04 08:18) Odpowiedz 00

    I cóż tam można wyczytać w tym archiwum? Że komisje obradują w podobnym składzie (przewodniczący w jednej, członek w grugiej, potem zmiana; że recenzje negatywne kończą się pozytywnymi konkluzjami, że recenzje znacznie siię różnią, postępowanie z recenzją grzecznościową, negatywną oraz negatywną z pozytywną konkluzją kończą się pozytywnie, a nwet entuzjastycznie, sądząc po treści uchwały.
    Nie mam złudzeń co do CK i nie wierzą w leśne dziadki. Ta informatyczna nieudolność jest celowa.

  • qazik(2015-02-03 12:37) Odpowiedz 00

    Panie Śliwerski, CK nie potrzebuje nowych informatyków, tylko nowego systemu informatycznego. Taki zamawia się w zewnętrznych firmach. Jeżeli wiceprzewodniczący CK tego nie rozumie, to znaczy, że CK ponad wszystko potrzebuje nowych władz.

  • A po co to wszystko ...(2015-02-04 14:42) Odpowiedz 00

    Szkoda czasu i pieniędzy. Na całym świecie nie istnieje CK i uczelnie nadają same habilitacje. To jest tzw.
    autonomia. W niektórych krajach totalitarnych zrezygnowano z autonomii uczelni (w Polsce w 1953 roku).
    Pewnie dobrym pomysłem jest powrót do standardów demokratycznych. Uczelnie słabe nadają słabe habilitacje.
    Na szczęście, wszyscy wiedzą, że profesor dobrej uczelni to profesor dobrej uczelni. U na zresztą też wszyscy wiedzą ...

  • ggg(2015-02-03 22:14) Odpowiedz 00

    Kolejna instytucja zarządzana przez "leśnych dziadków"? Kompletna kompromitacja. Tam dawno powinien wejść NIK. Komisja nie odpowiada na kierowane do niej pisma, Komisja nie publikuje wszystkich postępowań habilitacyjnych. W naukach humanistycznych do tej pory nie opublikowała konkretnego postępowania z Lublina, choć minęło 2 lata i to nie jest jedyny przypadek!

  • NN(2015-02-15 10:04) Odpowiedz 00

    Szkoda, ze wyrzucacie komentarze.
    Zniknal moj dot. bezprawnego usuniecia tegoz komentarza ze strony CK, bez nawet slowa wyjasnienia. Bezprawnego, bo jako BIP, CK po raz kolejny manifestuje swoja igonrancje i arogancje.
    Jak zauwazyl Staryzgred u Habilitanta, "Strona CK ma status BIP. Ze strony BIP nie wolno usuwać treści, a jedynie korygować nowymi wpisami z podaniem daty i osoby wprowadzającej. Niedotrzymanie tego warunku jest naruszeniem ustawy, a usuwanie wpisu, który tam był, jest przestępstwem przeciwko dokumentom."
    "Faktycznie. Strona BIP jest w ogóle opisana jako baza danych z dostępem sieciowym, czyli każdy dokument raz wprowadzony ma być w tej bazie utrzymany wraz ze wszystkimi korektami i możliwością ich przeglądania. Strona CK w ogóle nie spełnia ustawowych wymagań." (Sarkastyczny,
    http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/nedza-serwerow-czyli-historia-upadku-dostepu-do-informacji).

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane