statystyki

Dlaczego polityka prorodzinna musiała ponieść klęskę

autor: Katarzyna Tuszyńska27.01.2015, 07:32
dr Katarzyna Tuszyńska radca ds. ubezpieczeń, polityki rodzinnej i pomocy społecznej, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych

dr Katarzyna Tuszyńska radca ds. ubezpieczeń, polityki rodzinnej i pomocy społecznej, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowychźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przyglądając się polityce prorodzinnej w Polsce, można dojść do wniosku, że jest ona sprowadzona do polityki demograficznej, czyli ludnościowej, a biorąc pod uwagę problematyczny w naszym kraju przyrost naturalny, głównie do polityki pronatalistycznej. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby polityka prorodzinna stanowiła jedno z wielu narzędzi, jakimi państwo się posługuje, aby zachęcić obywateli do posiadania dzieci. Ponieważ decydenci utożsamili zachęty do posiadania dzieci ze świadczeniami rodzinnymi lub przywilejami podatkowymi dla rodzin z dziećmi, w konsekwencji również polityka prorodzinna w Polsce została sprowadzona do oferowania różnych form świadczeń.

Tymczasem jeśli uznać, że rodzina stanowi najważniejszą komórkę społeczną (a jest to podstawowe założenie każdej polityki prorodzinnej, bez względu na światopogląd), to należy ją rozpatrywać w każdym społecznym aspekcie, nie tylko finansowym. Rodzina jest podstawową strukturą społeczną nie tylko ze względu na zachowanie ciągłości pokoleń w sensie demograficznym, ale także zachowanie ciągłości kulturowej, strukturalnej, organizacyjnej, świadomościowej społeczeństwa.

Stwierdzenie, iż w Polsce brakuje skonsolidowanej, systemowej polityki prorodzinnej, nie jest niczym zaskakującym. W ostatnich latach podejmowano liczne działania na rzecz rodziny, czego przykładem jest proces odbudowy zlikwidowanej wcześniej sieci żłobków i przedszkoli. I choć jest to przykład potrzebnych działań (w przeciwieństwie chociażby do wprowadzenia nieefektywnego i kosztownego becikowego), to jest również jednym z wielu przykładów posunięć, które funkcjonują w oderwaniu od siebie nawzajem. Tak jakby poszczególne pomysły i inicjatywy były zawieszone w próżni, a nie stanowiły jeden z elementów społecznej układanki, która musi być spójna, aby mogła być skuteczna.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane