statystyki

Derdziuk: Upadek ZUS-u to koniec państwa

autor: Grzegorz Osiecki12.01.2015, 07:00; Aktualizacja: 12.01.2015, 07:16
Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS

Zbigniew Derdziuk, prezes ZUSźródło: DGP

Zakład od 80 lat wypłaca świadczenia. Robił to także w trakcie wojny. System ubezpieczeń emerytalnych i społecznych to emanacja Polski. Ona musiałaby przestać istnieć, aby padły – przekonuje Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS.

reklama


reklama


Dzisiaj dość powszechnie panuje pogląd, że bankructwo ZUS jest przesądzone. Rozumiem, że najnowsza prognoza wykonana przez Zakład tak jak poprzednie tego nie potwierdza?

Zapewniam, że ZUS nie upadnie. Ponadto najnowsza prognoza wyraźnie pokazuje, że do 2020 r. na rynku pracy będzie o ponad milion osób więcej, niż było zakładane. A powodem jest wydłużenie wieku emerytalnego. To oznacza, że suwak równania między pracującymi a korzystającymi ze świadczeń przesuwa się na korzyść pracujących. Oczywiście prognoza pokazuje stały strukturalny deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którym zarządza ZUS. Wynika on z jednej strony z demografii, a z drugiej z proporcji wpłacanych składek do wypłacanych świadczeń. Ale Fundusz Ubezpieczeń Społecznych jest częścią machiny finansów publicznych, czyli państwa, i ta różnica jest dotowana przez budżet państwa. Jeśli mówimy, że ZUS upadnie, to nie wierzymy w swoje państwo i spodziewamy się upadku Polski. Upadek FUS nie jest przewidywany. Natomiast z troską można powiedzieć, że deficyt w FUS jest pokrywany w części z deficytu budżetowego i to powoduje, że dług się kumuluje, a zadłużenie rośnie. Obecnie deficyt budżetu państwa wynosi ponad 700 mld zł, ale wynosił już ponad 800 mld zł. Spadł po umorzeniu 154 mld aktywów z OFE.

Co dały zmiany w OFE z perspektywy finansowej FUS, bo jeden ich aspekt to zamiana zobowiązań krótkoterminowych w obligacjach na długoterminowe, czyli ZUS?

Na pewno uniknęliśmy jednego dużego wydatku obywateli, czyli nowych kosztów organizacji wypłaty świadczeń w systemie kapitałowym. Mówię tu o wydatkach na tworzenie nowych instytucji zajmujących się wypłatami i tworzenia w nich rezerw z powodu zwiększającej się długowieczności. Dla przykładu, gdy utworzono OFE, na początku płaciliśmy 10-proc. opłatę od przekazywanej tam składki. Był to właśnie koszt utworzenia nowej instytucji. Przy okazji ostatnich zmian zmniejszyliśmy również bieżące koszty obsługi zadłużenia, bo od umorzonych 154 mld zł aktywów nie płacimy odsetek, co widać już w budżecie. Choć z drugiej strony możliwość dziedziczenia środków na subkoncie powoduje, że w 2015 r. 430 mln zł zostanie przekazane spadkobiercom i tyle samo zostanie zapisane na ich subkonta. W kolejnych latach te wypłaty będą rosły – to będzie już około 700–800 mln zł w latach 2017–2018. Mamy też w końcu pewność wypłaty świadczeń z systemu kapitałowego, świadczeń, które są powiązane z wpłaconymi składkami dożywotnio i mają gwarancję państwa polskiego.

Dwie partie opozycyjne proponują odwrócenie reformy wydłużającej wiek emerytalny. Czy jeśli do tego dojdzie, ZUS miałby kłopoty z obsługą takiej operacji?

ZUS nie będzie miał z tym kłopotu, po prostu zmieni się algorytm wyliczenia. Problem leży gdzie indziej. Miałyby go na pewno Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i  budżet państwa, bo trzeba by było zwiększyć dotację do FUS. Mniej ludzi płaciłoby składkę, a więcej pobierało świadczenia. Jak pokazuje nasza prognoza, wydłużenie wieku emerytalnego było racjonalnym posunięciem. Wierzę jednak w racjonalność rządzących. Ci, którzy mówią dziś o odwróceniu zmian, w 2006 r. podjęli decyzję o obniżeniu składki rentowej w latach 2007 i 2008. Tak więc odróżniajmy często przedwyborczy dialog od tego, co się dzieje po wyborach.

Co jest największym zagrożeniem dla funkcjonowania systemu emerytalnego?

Jak zawsze – funkcjonowanie gospodarki. To od wzrostu gospodarczego zależy wzrost emerytur i możliwości dopłacania do systemu emerytalnego. Z drugiej strony dotacja do systemu emerytalnego jest zawsze jedną z pozycji budżetowych, więc rządzący zawsze stoją przed pytaniem, jakie inne wydatki taka dotacja wypchnie.

Jednak chyba największym wyzwaniem jest budowanie świadomości dotyczącej systemu emerytalnego i w ogóle systemu ubezpieczeń społecznych. Często pojawia się taki pogląd, że w przyszłości nie będzie żadnych świadczeń. Tymczasem ZUS działa od 80 lat i  80 lat wypłaca świadczenia. Robił to także w trakcie wojny. System emerytalny, system ubezpieczeń społecznych to pewna emanacja państwa. Musiałoby przestać istnieć państwo, by te systemy upadły.

Jeśli dużo osób nie wypracuje minimalnej emerytury, to czy system się nie załamie? Czy nie będzie gigantycznej presji, by dać minimalną tym, którzy jej nie wypracowali?

Jeśli będzie z czego, jeżeli będziemy mieli wzrost gospodarczy, to takie osoby może dostaną minimalną emeryturę. Problemem jest jednak demografia, liczba emerytów w przyszłości będzie blisko dwa razy większa niż obecnie, a liczba pracujących się zmniejszy. Liczba urodzeń w 2060 r. będzie oscylowała wokół 250 tys. rocznie. Trudno więc będzie znaleźć dodatkowe pieniądze na system emerytalny. Oczywiście mamy potencjał migracyjny, możemy liczyć, że uda się dopłacić do systemu z gazu łupkowego, ale czy takie mechanizmy zadziałają? O tym dopiero się przekonamy.

Widać już zmiany w demografii?

Na razie wbrew pesymistycznym przekonaniom ludność Polski się nie zmniejszyła. Wydatki na politykę prorodzinną, w tym na wydłużone urlopy macierzyńskie, się opłacają. W 2012 r. wydaliśmy na zasiłki macierzyńskie 3,7 mld zł, w 2013 r. – 4,3 mld zł, podczas gdy w ciągu 11 miesięcy tego roku już 6,13 mld zł. To dobra inwestycja, choć jej efekty odczujemy dopiero za ok. 23 lata, w chwili gdy dziś urodzone dzieci wejdą na rynek pracy.

Pieniądze to jedno, ale czy widać ten wzrost we wskaźniku dzietności?

W dzietności nie, ale wzrosła nieco liczba urodzeń i jest większa od spodziewanej. Dlatego w tym roku zamiast prognozowanego spadku liczby ludności będziemy mieli prawdopodobnie 10 tys. nadwyżki. To optymistyczne. Ale to tylko osłabia trendy demograficzne. Prognoza demograficzna Eurostatu pokazuje, że do 2020 r. liczba Polaków zmniejszy się o ok.150 tys. Polityka prorodzinna musi zacząć działać dziś, by minimalizować zagrożenia za 20 lat. Obecnie mężczyźni, którzy przekroczą 65. rok życia, statystycznie dożyją 80–81 lat, a kobiety 85 lat. Ale mimo wydłużania życia to liczne pokolenie z lat 50. i 60. XX wieku będzie odchodzić i po 2035 r. nastąpią już bardzo zauważalne zmiany w demografii.

Czy można je odwrócić?

Do pewnego stopnia. Kobiety powinny rodzić troje lub czworo dzieci. Sam mam czwórkę dzieci. Dziś widać pozytywne zmiany w postrzeganiu rodzin wielodzietnych. Związek Dużych Rodzin pokazuje, że trójka, czwórka dzieci w dobrze sytuowanych rodzinach to coraz częstsze zjawisko. Ale zmiana polityki prorodzinnej następuje niestety 20 lat za późno. Jak spojrzymy na piramidę wieku, widać, że fale dużej dzietności się nie odtwarzają. W 1950 r. mieliśmy wskaźnik dzietności 3,7, w 1989 r. było 2,1 dziś mamy 1,3. To pokazuje, jak w kolejnych pokoleniach tracimy siłę państwa, a  system emerytalny odczuwa skutki takich procesów. Dziś polityka demograficzna czy migracyjna jest elementem strategii bezpieczeństwa narodowego.

Rząd wprowadza roczne świadczenie rodzicielskie dla nieubezpieczonych. Czy to ZUS będzie je wypłacał?

To nie jest jeszcze przesądzone. Zwracam jednak uwagę, że w ciągu pięciu lat mimo zmniejszenia zatrudnienia o 1,5 tys. osób ZUS był w stanie przyjąć nowe zadania takie jak rozliczanie ubezpieczenia niań, przeprowadzenie abolicji czy w końcu zmiany w OFE. Samo wprowadzenie suwaka to olbrzymia operacja logistyczno-informatyczna. To miliardy zapisów na kontach, które musimy przeprowadzić i jesteśmy w stanie to zrobić bez zwiększania zatrudnienia. Jak więc będzie nowe zadanie, to się tego podejmiemy.

Czy kwestie informatyczne to nie jest największa słabość ZUS? Mieliśmy krytyczny raport NIK, teraz postępowanie prokuratorskie w sprawie przetargu na drukarki?

Gdy przeczytamy raport NIK, to tam pada stwierdzenie, że na ogół wszystkie procedury realizowaliśmy zgodnie z prawem zamówień publicznych. Mój były wiceprezes Dariusz Śpiewak zrobił rzecz przełomową w historii Zakładu, po 12 latach przejął prawa autorskie, doprowadził do opracowania pełnej dokumentacji systemowej i zbudował repozytorium naszego systemu informatycznego. Dzięki temu mamy pełne prawa do systemu i uruchomiliśmy procesy konkurencji. NIK-owi i innym instytucjom wcześniej nie przeszkadzało, że ZUS nie miał praw autorskich. Urząd Zamówień Publicznych wyrażał nawet zgodę na przedłużanie pierwotnej umowy dotyczącej budowy Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS właśnie z powodu braku praw autorskich. I nagle, gdy zdecydowaliśmy się zamknąć tę umowę i przejąć prawa autorskie, co wymagało zawarcia umowy z wolnej ręki, UZP uczynił nam z tego zarzut. A przecież to dzięki przejęciu tych praw korzystamy obecnie z usług ponad 150 różnych firm.

Czuje się pan mocno na fotelu prezesa, rozmawiał pan o tym z panią premier?

Prezes ZUS jest szefem państwowej jednostki organizacyjnej i jest odwoływany przez premiera. Kierowanie tak dużą instytucją wymaga ciągłego podejmowania decyzji, często trudnych. Prezes ZUS ma niełatwą pracę, ale ja mam satysfakcję z tego, co udało się osiągnąć w zakresie podniesienia jakości obsługi klientów czy wzrostu efektywności instytucji. Zakład jest pierwszą instytucją publiczną w kraju, która wprowadziła ogólnopolski e-urząd, czyli Platformę Usług Elektronicznych. Oczywiście prezes ZUS nie sprawuje swojej funkcji kadencyjnie i zawsze premier ma prawo mnie odwołać.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:ZUS

Polecane

  • dziecko57(2015-01-12 09:02) Odpowiedz 00

    ten facet opowiada dyrdymały ,w firmie w której pracuje 70% pracowników pracuje na czarno,ja nim skończę 60 zostanę zwolniony więc nic nie pomoże przedłużenie lat pracy

  • junior(2015-01-12 18:26) Odpowiedz 00

    Była sobie kupka na którą wszyscy się składali, aby można było wypłacać emerytury dla żyjących emerytów.
    Później zarządzili, że zamiast na jedną kupkę będą składki pracujących dzielone na dwie kupki, gdzie z jednej wypłacać się będzie emerytury dla żyjących emerytów a na drugą kupkę będzie szła część składek na przyszłe emerytury tych co obecnie pracują. Tą drugą kupką zarządzać miało OFE biorąc za to 10% prowizje.
    Tylko nie wzięto pod uwagę, że po podzieleniu jednej kupki na dwie kupki nie zwiększyła się dwukrotnie liczba płacących składki na emerytury, więc trzeba będzie dokładać z budżetu zadłużając go do tej pierwszej kupki.
    Przy tym wszystkim najlepiej na tym wyszły OFE zgarniające prowizje za każdą reinwestycje. Nam został powiększający się dług publiczny a OFE zgarniały realne prowizje. Około 2,5 mln pracujących zostało w OFE, więc problem w mniejszej skali ale nadal istnieje.
    Do tego wprowadzono politykę najniższej ceny, która wymusiła konieczność obniżania kosztów ponad miarę umożliwiających zaoferowanie niższej ceny od konkurencji, co wymusiło zatrudnianie na tzw. śmieciowe umowy i dawanie pod stołem, aby obniżyć daniny dla budżetu i do ZUS.
    Pytanie: z czego mają pochodzić składki do budżetu i do ZUS i z czego ma być wyższy poziom popytu na usługi i towary od czego płaci się VAT,i jak się zamyka zakłady pracy zamiast je modernizować.
    Gratuluje spostrzeżenia sn z 13@ - "Oni + związkowcy cicho siedzieli i kasę brali, aż się zawaliło"
    Tak u nas wygląda zarządzanie, gdzie elyty siedzą cicho biorą wysokie pensje, a jak się zawali to jeszcze zgarniają wysokie odprawy i drzwi obrotowe.
    Z czego ma być budżet przy takiej polityce, gdzie zamiast mądrego zarządzania i inwestowania w modernizacje likwiduje się miejsca pracy. Z czego ma być popyt na usługi i towary co generuje popyt na miejsca pracy. Tylko wyjechać i zatrzasnąć drzwi bo tu zamiast elit same chciwe przeciętniaki u władzy

  • andko(2015-01-29 13:14) Odpowiedz 00

    ZLIKWIDOWAĆ KRUS a przynajmniej wyrzucić z niego wszystkich pseudo rolników ,którzy ubezpieczeni są w krusie bo mają 2ha ziemi a zarabiają poza rolnictwem, znam takich mnóstwo . ja prowadząc pozarolniczą działalność gospodarczą płacę zus 1100zł/m-c a znajomi krus- 400 zł/kwartał czyli 10 razy mniej,mimo że nie zajmują się rolnictwem a działalnością pozarolniczą ale wkręcili się do KRUS-u bo mają kawałek ziemi... chore to wszystko, czemu się tym nikt nie zajmie? takich kombinatorów są setki tysięcy.

  • Przewidujący(2015-01-19 18:18) Odpowiedz 00

    I twojego stołka też.

  • jedna_kobieta(2015-01-22 20:17) Odpowiedz 00

    "Kobiety powinny rodzić troje lub czworo dzieci. Sam mam czwórkę dzieci" Może Pan sobie mógł na to pozwolić, ale wymądrzanie się co inni powinni z wysokości swego stołka to już bezczelność. Więcej pokory, proszę Pana.

  • 44(2015-01-14 21:57) Odpowiedz 00

    Wzrost wydatków na zasiłki macierzyńskie nie świadczy o wzroście urodzeń. To przedsiębiorcze matki o to się starają. A posłowie, którzy takie prawo uchwalili nie mogą biedacy z tym problemem poradzić. To takie wyczerpujące.

  • kasia(2015-01-14 19:00) Odpowiedz 01

    Dlatego ja staram się systematycznie odkładać na lokatach w getin banku. Może nie ma tego nie wiadomo ile ale mam nadzieję, że systematyczność popłaci.

  • System emerytalny jest dochodowy !(2015-01-13 22:15) Odpowiedz 00

    System emerytalny nie zbankrutuje bo jest dochodowy.

    Kwoty netto wypłacane emerytom (w danym miesiącu) w postaci świadczeń emerytalnych są niższe niż suma składek emerytalnych - w danym miesiącu - odprowadzanych do FUS; oczywiście po wyłączeniu górników i kwot wyprowadzanych z budżetu do OFE.

  • StAAbrA(2015-01-13 20:45) Odpowiedz 00

    Nie było ZUS-u , a państwa istniały od tysięcy lat .
    Nie będzie ZUS-u , a państwa nadal będą funkcjonować - do końca , pardon , dłużej niż owsiakowa orkiestra .

  • emeryt(2015-01-13 13:17) Odpowiedz 00

    tylu wyksztalconych politykow, a w gruncie bez mozgu , zamiast wydluzenia wieku emerytalnego powinno sie mlodym ludziom tworzyc miejsca pracy ? jak zawsze hipokryzja urzednicza

  • cd(2015-01-12 21:09) Odpowiedz 00

    Bez obwieszenia na latarniach łajdaków, którzy wyprowadzili olbrzymie kapitały z funduszy ubezpieczeniowych(nadal wyprowadzanych) nie nastąpi naprawa Systemu Emerytalnego.

  • Renata(2015-01-12 18:37) Odpowiedz 00

    Ludzie myślcie! To nie boli! Chcecie nic nie płacić i mieć miliony na emeryturze? Hipokryci! Weźcie się za robotę i zarabiajcie! Bo jak nie, to minimalna emerytura. I nie będzie mi was żal! Komuna Was nauczyła, że wszystko się należy! Wybijcie sobie tą teorię z waszych czerwonych łbów. Teraz nie ma nic za darmo. PRL się skończył.

  • sn(2015-01-12 17:23) Odpowiedz 00

    Perspektywa niby nie tak straszna ZUS (wg p.Prezesa), ale prawda jest taka ,że w 14r zabrał z OFE 154 mld naszych pieniędzy (samą ideę zabrania z OFE wszystkich kwot popieram i przekazania obywatelom na konta em. , gdyż ta instytucja OFE tylko przejadała , było z 6-7% > później ok.2 -3%rocznie kapitałów,nic nie zrobiła,przekazywała np. na obligacje i siedziała , zyski transferowali na raje wyspy, Luksemburg , Kajmany itp) . Biznes (banki, hipermarkety, konsorcja ) przerzuciły tymi kanałami bez płacenia właściwych podatków przez Spółki w państwie UE np. w RP obow.19+19 % CIT ,gdzie powstały dochody . Natomiast wielcy w tych rajach, po przerzucie> przekręcie sterowanym , płacili 1-2% podatków przez lata !!!.Tu mogli niszczyć jako konkurencja monopolistyczna nasze małe słabe firmy, doprowadzać je do ruiny (spadki z tego tytułu wpływów do ZUS , umowy śmieciowe), a budżet RP (i ZUS) prowadząc do większego do deficytu z tego tytułu. Jak szacują info media ok.45 mld rocznie .Co Pan PREZES, Rząd na to.Czy tego nie widział ,przecież to jawne było krętactwo.Niech by się tu Pan wypowiedział,bo łatwiej słabym ,chorym,niedołężnym dokręcać śrubę, zabierać em.renty, dodatki itp i tak nędznych tych kwot. Tu tkwi sedno braku kasy na podwyżki em.rent (tylko 35 zl/m-c).
    Cwaniaki POpaci w Spółkach SP , systemowo też grabią kasę RP, pensyjkami 20-50-100tys., odprawami miln. nagrodami,kilometrówkami, obiadkami, itp. info media, nie ponosząc żadnej dotkliwej odpowiedzialności za brak nadzoru i kontroli tych firm, doprowadzenie do ruiny,upadłości , braku płynności np. ostatnio górnictwo .Oni + związkowcy cicho siedzieli i kasę brali, aż się zawaliło . Teraz kolejny raz my wszyscy i Ci mali (2-5 os.firmy !!! ???)mają dokładać do gigantów KWK . Gdzie były związki wcześniej, aby wspólnie z zarządami ratować płynność firm. Opracować plany naprawcze, nie czekać aż ktoś za nich to zrobi, teraz rwetest, draka z kilofami na rząd,czyli na nas >dopłaćcie???. Nie tak się postępuje we wspólnym państwie.

  • workman(2015-01-12 09:25) Odpowiedz 00

    zus... emarytura... marzenie ściętej głowy!! wiekszość facetów nie dociąga do 70 tki, mówią, że "bedzie lepiej", a co jak będzie gorzej ..? już oni wiedzą cio i jak ...


    miliony pracuje na czaro bo składki wykańczaja... a jakby tak o połowę je obniżyć, na pewno się opłaci wszystkim..

  • irena anna(2015-01-15 08:16) Odpowiedz 00

    Do:14.Renata.Wielokrotnie zauważyłam,że jak ktoś nie ma nic konkretnego do powiedzenia to natychmiast mówi że wszystkiemu winna jest komuna.Skoro za komuny był bałagan w ZUS to dlaczego w III RP nikt nie chce go uporządkować.Z związku z trudną sytuacją w ZUS można przecież zlikwidować przywileje i wprowadzić zasadę,że składki ZUS opłaca każdy kto był zwolniony od ich płacenia.Są to ogromne pieniądze.Ludzie tracą zaufanie do ZUS jakże często spowodowane to jest niekompetencją zatrudnionych pracowników i przyznanie im uprawnień do udzielania odpowiedzi w formie decyzji.Pracownik ZUS myli się i w piśmie skierowanym do świadczeniobiorcy nie podaje numeru jego renty ale numer innej osoby.Nie ma winnych. ZUS przez lata nie chce sprostować oczywistej pomyłki / z ich winy / pomimo przedstawienia wiarygodnych dokumentów i wszystko jest ok.Tak ma być bo taka jest wola urzędnika ZUS.Ktoś wreszcie powinien zrobić porządek w ZUS.Same pielgrzymki i modły jak widać nie pomagają i najwyższa pora wziąć się do roboty i uporażdkować ten bajzel.

  • jako(2015-01-12 15:18) Odpowiedz 00

    ZUS nie upadnie na 100% ale emerytura będzie wypłacana w postaci bonów na zupkę

  • imigrant(2015-01-13 09:18) Odpowiedz 00

    debil na stolku ktory pier...li

  • Śmiechu warte(2015-01-12 14:24) Odpowiedz 00

    Wiekszośc ludzi pracuje na minimalnych pensjach z czego 30 % na śmieciówkach...Z danych Urzędów Skarbowych wynika że tylko 3% przekracza II próg podatkowy ...

    Poza tym zajulano 200 mld z OFE które OFE gromadziło ponad 10 lat Obligacjach - czystej gotówie...

    Poza tym nie mogę zrozumieć jak to jest - w ZUS minimalna składka to 1150zł miesięcznie czyli 13 tysięcy 800zł rocznie !!!

    A w KRUS rolnik płaci 250zł kwartalnie czyli JEDEN tysiąc rocznie.

    I na emeryturze rolnik płacący 1 tys rocznie ...dostanie 600zł emerytury miesiecznie...
    A ZUSowiec płacący prawie 14 tys zł rocznie - czyli 14 razy więcej od rolnika dostanie 800zł.

    Czyli KRUS to Perpetum Moblie...A ZUS niedorajda i marnotrawca.

  • Jelonek(2015-01-12 10:54) Odpowiedz 00

    Reformy systemu emerytalnego są konieczne ze względu na zmieniającą się krzywą demograficzną. Taka sytuacja wystepuje w całej Europie. Bez zwiększonego wieku emerytalnego nasz dzieci nie będą w stanie utrzymać nas (przyszłych emerytów). Ja się pod słowami Derdziuka podpisuję obiema rękami.

  • ZUS nie upadnie. Prezes ma racje.(2015-01-12 10:45) Odpowiedz 00

    Prezes ZUS ma racje. ZUS nie upadnie.

    Twierdzenie przez wiele osob w Polsce, ze ZUS upadnie to 'robienie marmolady' z mozgu wiekszosci niedouczonego i slabomyslacego spoleczenstwa.

    Ponadto uwazam, ze nalezy ograniczyc wplaty ze skladki emerytalnej do OFE do zera, a dzialalnosc OFE oprzec na skladkach wplacanych z wlasnej kieszeni obywatela.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane