Wiceszef OPZZ Andrzej Radzikowski w oświadczeniu krytycznie odniósł się do słów premiera Piechocińskiego z czwartkowego wywiadu dla PAP. Minister gospodarki powiedział w nim m.in.: "Komisja Trójstronna przekształciła się w pułapkę dla rządu - przychodzą na nią pracodawcy, przychodzą pracownicy i oczekują, że rząd zrekompensuje straty i jednym, i drugim, kosztem budżetu. Rząd stał się zakładnikiem obu spierających się stron. Tymczasem Komisja powinna być mechanizmem wypracowywania konsensusu z inicjatywy rządu".

 W ocenie Radzikowskiego "nie mieści się też w kategoriach dialogu społecznego traktowanie partnerów społecznych, jako przybudówki rządu, która wypracowuje porozumienia z inicjatywy i pod dyktando rządu".

OPZZ poczuło się także zaniepokojone słowami Piechocińskiego dotyczącymi minimalnej stawki godzinowej. Piechociński pytany przez PAP, czy stawka taka powinna być określona, czy nie, odpowiedział: "Wielokrotnie rozmawiałem o tym z przedstawicielami Ministerstwa Pracy. Początkowo byli bardzo zainteresowani tym rozwiązaniem. Jednak po analizach doszli do wniosku, że wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej spowoduje, że nieuczciwi przedsiębiorcy znajdą wyjście z sytuacji - np. będą płacić ludziom za mniejszą liczbę godzin niż w rzeczywistości przepracowali". Dodał też, że tego problemu nie rozwiążą kontrole PIP. "Nie karami i kontrolami wymusimy zmiany postaw" - stwierdził wicepremier.

Wiceszef OPZZ przypomniał, że "już ponad rok temu minister pracy i polityki społecznej, Władysław Kosiniak-Kamysz określał te propozycje pozytywnie". Radzikowski pyta więc czy wypowiedź wicepremiera dotyczące takiej stawki oznaczają, że "akceptuje on skandalicznie niskie stawki za godzinę w pracy w ochronie, czy gastronomii"

"Jesteśmy w OPZZ zainteresowani czy minister Władysław Kosiniak-Kamysz podziela opinię swojego partyjnego kolegi na temat Komisji Trójstronnej i minimalnej płacy godzinowej. To ważne pytanie u progu zakończenia przez partnerów społecznych prac nad nowymi propozycjami funkcjonowania instytucjonalnego dialogu trójstronnego. Interesuje nas bardzo, czy minister pracy i polityki społecznej rzeczywiście chce odbudowy dialogu społecznego, jako forum poszukiwania rozwiązań problemów społecznych" - podkreślił wiceszef OPZZ.