statystyki

Tylko nauczyciel, górnik, policjant? Wszyscy jesteśmy uprzywilejowani. Kto za to płaci?

autor: Łukasz Guza28.11.2014, 18:14; Aktualizacja: 28.11.2014, 18:17
Zamach na nieuzasadnione ulgi jest więc możliwy. Pytanie tylko, kto czuje się na tyle silny, aby podnieść na nie rękę.

Zamach na nieuzasadnione ulgi jest więc możliwy. Pytanie tylko, kto czuje się na tyle silny, aby podnieść na nie rękę.źródło: ShutterStock

Nie ma dziś w Polsce osoby, której nie przysługuje jakiś przywilej. Politycy je rozdają, a obywatele o nie walczą. Nikt nie zastanawia się, czy są uzasadnione i kto za nie płaci

Górnik to ma dobrze. Przysługują mu wcześniejsza emerytura, deputat węglowy, dodatki do pensji, nagrody jubileuszowe. Za to nauczyciele to prawdziwi szczęściarze – kto inny ma płatne wakacje i roczny urlop na poratowanie zdrowia? Zadowoleni mogą być też policjanci – niektórzy mają prawo przejść na emeryturę przed czterdziestką. No i oczywiście rolnicy ze swoim KRUS-em. Na całą tę zgraję musi ciężko pracować cała reszta społeczeństwa, która przecież żadnych przywilejów nie ma.

Dla świętego spokoju wyłączmy jednak z tej reszty obecnych emerytów – oni już nie pracują, a na dodatek wielu z nich i tak skorzystało z jakichś ulg albo preferencji i przeszło na świadczenie przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Poza tym też mają swoje przywileje – np. zniżki w korzystaniu z komunikacji publicznej. Jeśli jednak z tego powodu wykluczymy osoby starsze, to trzeba też usunąć z niej uczniów, studentów, doktorantów, a najlepiej w ogóle ludzi młodych. Małolaty też mają ulgi na przejazdy, zniżki na bilety wstępu do teatru, kina czy muzeum, a jak trochę dorosną, to dopłaca się do ich stażu w urzędzie lub firmie albo do założenia przez nich pierwszego biznesu. Darmozjady.

Zaraz, zaraz, ulgi mają przecież także te osoby, które już prowadzą własną działalność gospodarczą – mogą np. robić zakupy na firmę. No tak, w końcu nie od dziś wiadomo, że to niezłe cwaniaki.

Tyle że właściwie muszą trochę tacy być, bo inaczej pracownicy ze swoimi przywilejami zjedliby ich na śniadanie. Najlepszy przykład to szczególna ochrona przed zwolnieniem – w Polsce przysługuje ona ponad 40 różnym grupom zatrudnionych. Na dodatek nie tylko górnicy czy funkcjonariusze służb korzystają z zawodowych przywilejów. Lekarze, dziennikarze, leśnicy i wiele innych grup zatrudnionych też je posiada. W końcu nikt nie jest przecież bardziej roszczeniowy od pracownika.

Ale najgorzej to już na pewno mają rodzice – nie dość, że muszą ponosić koszty utrzymania dzieci, to jeszcze zrzucać się na przywileje innych. Chociaż... sami uprawnień mają bez liku – od ulg podatkowych, poprzez ochronę przed zwolnieniem, po rabaty na zakupy dzięki karcie dużej rodziny. Kto nam zostaje? Single, ci egoiści, co gdzieś mają społeczną odpowiedzialność. Nawet oni mogą liczyć na publiczną pomoc np. w zakupie mieszkania. Czy wśród 38 mln Polaków jest zatem chociaż jedna osoba, której nie przysługuje jakaś ulga lub przywilej? Prawdopodobnie nie.

– Ulgi naturalnie w przyrodzie nie występują. Trzeba je najpierw wymyślić. Biorą się z zepsucia systemu politycznego – poprzez ich przyznawanie państwo udowadnia swoją przydatność i cel istnienia. Tyle że ono własnych pieniędzy nie ma. Każda ulga kosztuje obywateli więcej niż teoretyczne oszczędności, jakie ma przynieść, bo przecież podatnik musi nie tylko ją sfinansować, ale jeszcze opłacić cały system administracji, który ulgami zarządza i je kontroluje – mówi Andrzej Sadowski, założyciel Centrum im. Adama Smitha.

Nie oznacza to oczywiście, że każda zachęta lub ulga jest niepotrzebna. Na przykład nikt nie kwestionuje wspierania rodziców z tytułu urodzenia dziecka. – Ulgi nie są jednoznaczne z przywilejami. Nie muszą oznaczać psucia państwa. Gdyby nie one, nie udałoby się osiągnąć ważnych społecznie celów. Pozostawienie takich kwestii indywidualnym wyborom obywateli byłoby nieefektywne. Problemem jest jednak to, że nie wypracowaliśmy filozofii społecznej w tym zakresie. Nie sprecyzowaliśmy, które przywileje są potrzebne i zasadne, a które nie. Kiedy porządkowaliśmy gospodarkę po poprzednim ustroju, nie uporządkowaliśmy systemu ulg. Dziś politycy nie zajmują się tym, a ulgi wykorzystują jako instrument władzy w myśl zasady: dziel i rządź – uważa prof. Stanisława Golinowska, współzałożycielka Fundacji CASE, ekspert z zakresu polityki społecznej.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (12)

  • Mural(2014-11-28 18:55) Zgłoś naruszenie 11

    Za to nauczyciele to prawdziwi szczęściarze – kto inny ma płatne wakacje i roczny urlop na poratowanie zdrowia? ///Taaa, a już postawienie nauczycieli w jednym szerego z gornikiem i policjantem bardzo trafne! I rozmija się w tym jednym punkcie: w szkolnictwie zabiera sie prawa nabyte wstecz, czego nie robi się w górnictwie i policji. Nowe przepisy tylko dla nowozatrudnionych, o ile nowe przepisy wejdą. Stare zasady emerytalne przestaly w oświacie obowiazywac od 1.01 2009 i to głosami wszystkich ugrupowań, nawet SLD oraz ówczesnego prezydenta. W budżetówce wszyscy mają płatne urlopy. My mamy je wtedy, kiedy dzieci wakacje i ferie. I w innych terminach wzięcie ich na żądanie jest niemożliwe. Urlopy na poratowanie zdrowia są, ale jako potencjalna możliwosc: jedni korzystają ze wszystkich, drudzy jak ja w ciągu 30 lat-wcale. Więc nie jest to przymus.

    Odpowiedz
  • EWA(2014-11-29 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    Nigdy nie podejrzewałam GP o opublikowanie takiej prostackiej, knajackiej manipulacji!
    Ale dobrze, wyrównajmy rachunki. Ja zwrócę dopłatę do kilkunastokrotnych przejazdów komunikacją publiczną, a nawet dwukrotne zasiłki na urlopie macierzyńskim (2x3 m-ce), a państwo zwróci mi cały podatek dochodowy, składkę zdrowotną i wysokie składki emerytalne za cały okres pracy!!!
    Kiedy dostanę to, co wpłaciłam więcej, niż np. rolnik - to będę miała pieniądze, żeby dokończyć życie w jakimś normalnym państwie i nigdy nie wrócić do tego patologicznego państwa!

    Odpowiedz
  • wewew(2014-11-29 08:14) Zgłoś naruszenie 00

    do ewa - to ty dwukrotne miałaś zasiłek macierzyński, ja nawet tego nie brałam,

    Odpowiedz
  • jk(2014-11-29 09:45) Zgłoś naruszenie 00

    Przywileje, ulgi, systemy stymulacji istnieja wszedzie, w Polsce skala tego zjawiska jest patologiczna, koszty tego systemu obciazaja podatnika ale co najwazniejsze dziela spoleczenstwo doprowadzajac do moralnej zgnilizny . Nie chodzi o to aby wprowadzic wolna amerykanke ale nie moze byc tak aby jedne grupy spoleczne, pracownicze zerowaly na innych. Zagadnienia o ktòrych mòwimy sa podstawowym problemem panstwa polskiego i jak dotad, minelo 25 lat po przemianach nie zostaly one rozwiazane, przyzwyczajenia , nieprawidlowosci, przywileje zostaly odziedziczone po PRL-u i nikt nie chce tego doprowadzic do zdrowych, logicznych rozmiaròw, mamy klase polityczna, intelektualna na jaka zaslugujemy.

    Odpowiedz
  • Mural(2014-11-29 13:31) Zgłoś naruszenie 00

    Można wziąc urlop okolicznościowy/ślub, pogrzeb itp., jak każdy. Ta pani może byc na zwykłym zwolnieniu lekarskim. Moja koleżanka wzięła 4 miesiące urlopu po spapranej operacji kolana I jest to częśc urlopu na poratowanie zdrowia, bo nie trzeba od razu brac roku. Druga spadła ze schodów, mokrych i połamała się w szkole. Dwa miesiące zwolnienia. Urlopy losowe. Ale koleżanka po operacji nowotworu w wakacje nadal pracuje i nie bierze urlopów. Udało jej się załapac na operację w czasie wakacji, i to od razu na początku.

    Odpowiedz
  • całkowicie zdołowana(2014-11-28 18:48) Zgłoś naruszenie 00

    wcale nie wszyscy jesteśmy uprzywilejowani,. bo ja *********** już 35 bez przywilejów i jeszcze mi dołożyli 7 lat,by wuj trafił ten kraj

    Odpowiedz
  • Iwona(2014-11-28 19:23) Zgłoś naruszenie 00

    Mural, czy na pewno z tymi urlopami? Nie możecie ich wziąć na żądanie? A dzisiaj moja córka miała lekcję z inną panią bo jej wzięła dzisiaj urlop. I na pewno było to urlop bo tak już wczoraj poinformowała dzieci. Niejeden by się z wami zamienił ale niestety dziś dostać się do pracy w szkole graniczy z cudem.

    Odpowiedz
  • ZA RÓWNOŚCIĄ(2014-11-28 21:16) Zgłoś naruszenie 00

    Andrzej Sadowski, założyciel Centrum im. Adama Smitha. Kto to właściwie jest ? Jeszcze NIGDY nie czytałem aby ten "uczony" tak zwalczający przywileje POWALCZYŁ o to aby FAKTYCZNIE wszystkie profesje były RÓWNE i WSZYSTKICH obowiązywały te same zasady pracy, również policjantów, żołnierzy, strażaków, nauczycieli, marynarzy, pilotów, rolników, bankowców, prezesów spółek, członków różnych zarządów, rad nadzorczych itd. Co mam na myśli : otóż jeżeli ktoś pracuje ponad ustawowe godziny np. żołnierz przebywający na poligonie, policjant obsługujący ( mam na myśli zabezpieczający ślady na miejscu przestępstwa nie mogący ich przerwać, będący na interwencji, która się przedłuża, będący w pościgu, którego nie można przerwać, strażak w czasie akcji ratunkowej której nie może przerwać ( np. powódz ), gaszeniu pożaru, który się przedłuża i trzeba go gasić przez kilkadziesiąt godzin bez przerwy, nauczyciel będący jako opiekun przez 3 dni bez przerwy na szkolnej wycieczce itd. itd. OTRZYMYWALI ZAPŁATĘ ZA SWOJE WYPRACOWANE NADGODZINY. Wszyscy oni oczywiście jak to w kodeksie pracy powinni mieć zabezpieczone bezpieczeństwo pracy BEZ OBOWIĄZKU NARAŻANIA SWOJEGO ŻYCIA DLA RATOWANIA INNEGO ŻYCIA I INNYCH OSÓB. Wszyscy rolnicy pracują tylko jak jest pogoda i przez 8 godzin dziennie. Za niedzielę, sobotę i dni świąteczne należy się im wolne bez względu na to czy zwierzęta będą odkarmione czy nie, czy jajka zebrane w kurnikach, a jeżeli będzie potrzeba karmienia w te dni to mogą ich zastąpić członkowie Centrum im. Adama Smitha, którzy mogą te wolne odebrać sobie w inne dni bez szkody dla gospodarki. Oczywiście WSZYSCY ( NAWET CI KTÓRZY OTRZYMUJĄ PO 500.000 ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE , artyści również od gaży ), płacą odpowiedni , równy procent od miesięcznego zarobku podatek, składkę na ZUS, na NFZ. Jak RÓWNOŚĆ TO RÓWNOŚĆ. Ale ten pan nigdy o to nie walczył. A może się mylę i coś przeoczyłem ? To proszę mi podać przykłady.

    Odpowiedz
  • jan(2014-11-28 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    Żeby to zmienić, to musiałby rządzić J. Korwin-Mikke, ale nie ma na to szans. Ale gdyby tak się stał, to obowiązywałaby zasada: każdy musi sobie radzić sam, a jak sobie nie radzi, to... może sobie umierać, bo państwo mu nie pomoże, no... chyba, ze znajdzie prywatnego sponsora, nawet jeżeli zalała go powódź, albo stracił w pożarze cały dobytek, bo gdyby państwo mu pomogło, musiałoby na to ściągnąć podatki, a to zdaniem Korwina-Mikke'go jest okradanie podatnika. Nie byłoby żadnych ulg, w tym rodzinnych, żadnych wydatków socjalnych państwa, w tym np. na opiekę nad niepełnosprawnymi itp., opieka medyczna, szkolnictwo, placówki kultury itp. byłyby prywatne i za wszystko trzeba byłoby płacić i to słono. Kto sobie nie radzi sam - niech sobie umiera! Nie byłoby przywilejów, nadmiaru biurokracji, wysokich podatków, nie byłoby redystrubucji dochodów przy pomocy podatków, państwo zajmowałoby się tylko pilnowanie porządku. Nie byłoby żadnych "Kart nauczyciela", "Kart górnika" itd... Ale... coś za coś. Chcemy takiego?... ustroju?... No to głosujmy na Korwina i będziemy mieć ten raj na ziemi!

    Odpowiedz
  • Mianowany(2014-12-01 15:30) Zgłoś naruszenie 00

    Urzędnicy mianowani mają DO 12 dodatkowych dni urlopu. To znaczy, że od razu po mianowaniu mają o jeden więcej, i o jeden więcej w każdym roku, ale do osiągnięcia 12.

    Odpowiedz
  • Jan 53(2014-12-04 14:07) Zgłoś naruszenie 00

    Dla górnika nagroda jubileuszowa to jest staż pracy, jak w innych zawodach też się dostaje pieniądze. To żaden przywilej. Głupoty piszecie na ten temat. Pracuję bez przerwy ( 2 lata wojska) od 1973 roku , w tym 143 dni chorobowego za całą aktywność zawodową i tu jeszcze do 67 lat trzeba pracować i to na kopalni. Nie wszyscy mają tak dobrze bo na dole nie pracuję.

    Odpowiedz
  • brednie brednie brednie(2015-08-17 08:53) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie pracujacy w firmach prywatnych ( kilka milionow) nie maja zadnego prawa do nagrod jubileuszowych, podwyzek, chocby rewaloryzacji pensji, nie ma wczasow pod grusza, firmy zatrudniajace 500 osob nie maja funduszy socjalnego, nie ma zadnych przywilejow, kto napisal ten artykul to kontaktowal sie chyba tylko z budzetowka. Mam staz pracy 30 lat... nigdy ani 1 zlotowki za staz - nie ma takiego prawa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane