statystyki

Emigracja - lek na kryzysy: Zmniejsza bezrobocie, wzbogaca najbiedniejsze regiony, podnosi płace

autor: Artur Radwan31.10.2014, 07:35; Aktualizacja: 31.10.2014, 07:53
walizka lotnisko

Bez emigracji polskiej gospodarce groziłoby załamanie, a społeczeństwu anomiaźródło: ShutterStock

Zmniejsza bezrobocie, wzbogaca najbiedniejsze regiony, podnosi płace. Ratuje patologiczne rodziny i czyni starość znośną. Bez niej polskiej gospodarce groziłoby załamanie, a społeczeństwu anomia. Emigracja, cudowny lek na kryzysy.

Reklama


Prawie 2,2 mln. Tylu Polaków według najnowszych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego przebywało na koniec 2013 r. czasowo (czyli co najmniej przez trzy miesiące) poza granicami naszego kraju. Tylu wybrało lepsze życie na emigracji, bo nie widziało dla siebie szans w Polsce. Narodowa tragedia, exodus, upust polskiej krwi, drenaż mózgów, demograficzna katastrofa – takie określenia politycy i media mnożą codziennie, prześcigając się w malowaniu coraz bardziej katastrofalnych wizji opustoszałej ojczyzny. Skutki migracji w publicznej narracji oceniane są wyłącznie źle albo bardzo źle, czego potwierdzeniem mają być kolejne dramatyczne sondaże.

Choćby ostatni przeprowadzony przez Instytut Millward Brown na zlecenie Work Service, z którego wynika, że jedynie 17 na 100 Polaków nie rozważa wyjazdu za granicę za chlebem. O wypłacie w funtach lub euro marzą ponoć już nie tylko ci, którzy nie mają pracy, ale nawet ci, którzy w kraju mają etat i zarabiają powyżej 5 tys. zł. Albo tegoroczne badanie CBOS „Społeczny zakres bezrobocia w Polsce”, które odkryło, że co czwarty z nas już nie tylko rozważa, lecz wręcz zamierza podjąć pracę poza krajem. Żongluje się w alarmistycznym tonie statystykami, które pokazują, że po kilkuletnim okresie lekkiego przyhamowania wyjazdów ruch w stronę Zachodu znowu się wzmaga i w zeszłym roku emigrantów było już o blisko 70 tys. mniej niż w rekordowym 2007 r., kiedy poza granicami mieszkało aż 2,27 mln osób. Zapraszani do telewizyjnych studiów i na łamy periodyków dyżurni eksperci i naukowcy odmieniają przez wszystkie przypadki negatywny wpływ masowych wyjazdów, zwłaszcza młodych Polaków, nie tylko na gospodarkę kraju, lecz także stosunki społeczne, strasząc postępującym procesem rozpadu małżeństw i wzrastającym dramacie eurosierot. Zresztą już sama ta nazwa ma pejoratywne znaczenie.

Można odnieść wrażenie, że migracja staje się główną przyczyną wszelkich ekonomicznych i społecznych niepowodzeń. Złośliwie można więc zapytać, czy problemy by się rozwiązały, gdyby te ponad 2 mln rodaków jutro wróciły do Polski? Czy kraj dziś płynąłby mlekiem i miodem, gdyby 10 lat temu nie nastąpiła akcesja do Unii Europejskiej, a zagraniczne rynki w kolejnych latach nie otworzyłyby się dla naszych pracowników? Zgoda, to tanie złośliwości, więc je zostawmy. Warto jednak mieć świadomość, że emigracja nie ma wymiaru zero-jedynkowego, nie jest ani zła, ani dobra. To złożony, zróżnicowany problem, który ma różnorodne konsekwencje polityczne, demograficzne, ekonomiczne i społeczno-kulturowe. O jej negatywnych skutkach wiemy aż nadto, pozytywne zaś ogranicza się do osobistych korzyści osób wyjeżdżających na zmywak do Londynu. A jednak istnieją, choć przemilczane, dobrodziejstwa migracji, których beneficjentami są ci, którzy pozostali nad Wisłą.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (6)

  • zły(2014-10-31 10:11) Zgłoś naruszenie 00

    to może wszyscy wyjadą. Ale będzie tu cudownie, by żyło sie lepiej !!!

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2014-10-31 13:08) Zgłoś naruszenie 00

    Dał nam przykład pemier,... i pymierowa...we Francji miedzy innymi ...z polskimi paszportami czekają na wolne miejsca aby zwiększyć ilość rytualnego zabijania zwierząt z 21 % ...do ( patrz wniosek RPO do TK)

    Odpowiedz
  • viola(2014-11-05 07:21) Zgłoś naruszenie 00

    im wiecej ludzi wyjedzie i nie bedzie mialo zamiaru wracac tym szybciej moze nasz rzad otrzasnie sie i zacznie cos robic konkretnego w tym kierunku... ja wyjechalam juz dawno do norwegii i nie zamierzam wracac!

    Odpowiedz
  • robi(2014-11-05 12:39) Zgłoś naruszenie 00

    Ja otworzyłem firmę i mimo kłopotów na początku już wychodzę na prostą, i nikt nie patrzy na mnie jak na kombinatora lub złodzieja, a tak postrzegani są przedsiębiorcy w Polsce, no i sprawy urzędowo-podatkowe są o wiele mniej skomplikowane, a biurokracja jest dla człowieka, a nie na odwrót.

    Odpowiedz
  • Zbigniew K(2014-11-05 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    Witam, szukam pomocy wsrod czytelnikow! od niedawna prowadze firmę w Norwegii jednak nie radze sobie z formalnosciami... gdzie sie zwrocic?

    Odpowiedz
  • Kiri300(2014-11-05 14:21) Zgłoś naruszenie 00

    Zbigniew K- zwróć się do biura colsultingowego , coraz więcej polskich firm korzysta z ich usług , np norwegia consulting, widać że zapotrzebowanie jest duże, mój szef korzysta z ich usług od roku i jest zadowolony. Ja też nie zamierzam wracać, jestem w Oslo od 5 lat i jest mi lepiej niż w Polsce, a do kraju jeżdzę na wakacje , do rodziny i tak niech zostanie:)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane