Tymczasem według badań1 przeprowadzonych w lipcu b.r. przez Klinikę i Ośrodek Badań nad Nikotynizmem Free Forever, 57% ankietowanych palących pracowników korporacji uważa nikotynę za narkotyk i aż 68% deklaruje, że chciałoby rzucić palenie, lecz czuje bezradność wobec nałogu. Co więcej, aż 70% skorzystałoby z pomocy pracodawcy i wzięło udział w grupowych terapiach antynikotynowych organizowanych w miejscu pracy, gdyby tylko mieli taką możliwość. Liczby te stanowią niezbite dowody na istnienie potrzeby walki z nikotynizmem także w polskich firmach. Organizatorzy społecznej Kampanii antynikotynowej „Nie rzucaj, bo wróci” wychodzą im dzisiaj naprzeciw. Rusza Program „Firma bez dymu”.

Program zaadresowany do firm działających na terenie całej Polski, ma na celu dostarczenie pracodawcom skutecznych narzędzi, które mogą pomóc ograniczyć skalę nikotynizmu wśród pracowników, a tym samym poprawić kondycję całej firmy. Michał Lach, inicjator kampanii „Nie rzucaj, bo wróci” oraz programu „Firma bez dymu” wymienia szereg korzyści wynikających z inwestycji w zdrowie pracowników - Pracownicy wolni od nałogu tytoniowego są zdrowsi, dzięki czemu lepiej służą przedsiębiorstwu, swojej rodzinie oraz społeczeństwu. Walka z nałogiem w biurze to dla wielu palaczy jedyna szansa na osiągnięcie sukcesu i trwałe zerwanie z uzależnieniem nikotynowym, a odpowiedzialny pracodawca może i powinien im w tym pomóc. W ramach projektu „Firma bez dymu” przygotowaliśmy dla pracodawców narzędzia, które ułatwią im to zadanie. 

W Europie Zachodniej walkę z uzależnieniem od nikotyny w miejscach pracy rozpoczęto już kilkanaście lat temu. Obecnie, działania te wpisane są w standardową działalność z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Inwestycja w pozapłacowe świadczenia zdrowotne w postaci grupowej terapii antynikotynowej w miejscu pracy to w Polsce zabieg innowacyjny i nowoczesny. Może pomóc on także wyróżnić firmę na tle konkurencji. Najskuteczniejsza pomoc dla palaczy może bowiem nadejść właśnie ze strony pracodawcy – jak potwierdzają badania naukowe przeprowadzone w University College London w Wielkiej Brytanii (www.smokinginengland.info) oraz Medizinische Universitat Wien i Aerzte Initiative w Wiedniu (www.aerzteinitiative.at), najskuteczniejszym sposobem na poradzenie sobie z nałogiem tytoniowym spośród powszechnie dostępnych środków jest terapia behawioralno-poznawcza. Prowadzona w środowisku pracowniczym osiąga 60-procentową skuteczność (mierzoną po roku od momentu odstawienia papierosów). Podczas gdy rzucanie palenia siłą woli daje efekty na poziomie 3,4%, akupunktura 3,9%, plastry nikotynowe 6,2%, a leki psychotropowe blokujące głód nikotynowy 7,1%.

- Nikotyna to narkotyk uzależniający psychicznie i fizycznie oraz silna neurotoksyna, dodawana np. do środków owadobójczych. Jedynie 57 proc. ogółu badanych przez nas pracowników jest tego świadoma – zaznacza Piotr Jagiełło, instruktor terapii uzależnień, terapeuta metody behawioralno-poznawczej Free Forever. - Od lat prowadzone przez naukowców badania wskazują jednoznacznie, że uzależnienie od nikotyny to nie tylko destrukcja płuc, ale również psychiki. Palenie upośledza zdolności intelektualne palacza i wpływa na zaburzenia koncentracji, co jest nie bez znaczenia w przypadku pracowników umysłowych - dodaje.

Dorota Mierzejewska, dyrektor merytoryczny Kliniki i Ośrodka Badań nad Nikotynizmem Free Forever, terapeutka uzależnienia nikotynowego, superwizor metody behawioralno-poznawczej Free Forever podkreśla rolę psychoterapii w leczeniu z nikotynizmu. – Nie trzeba namawiać palaczy do rzucenia palenia, tylko powiedzieć im jak to zrobić skutecznie. Palacz potrzebuje pomocy w uwolnieniu się z pułapki nikotynowej. Pali, bo musi, a nie dlatego, że chce. Skuteczna metoda pomocy musi opierać się o pracę z psychologiem, bo warunkiem trwałego rozstania się z nałogiem jest poznanie podświadomych mechanizmów rządzących uzależnieniem. Inaczej przy każdej próbie rzucenia palenia, papieros prędzej czy później wróci jak bumerang – zaznacza terapeutka.

Pracodawca otrzymuje możliwość uczestnictwa w programie „Firma bez dymu” na dwa sposoby:
• bezpłatnie: poprzez udostępnienie pracownikom materiałów edukacyjnych (ulotek, plakatów, standów do wykorzystania w przestrzeni biura oraz treści e-mailingowych) oraz organizację spotkania informacyjnego na temat korzyści z niepalenia oraz skuteczności terapii behawioralno-poznawczej dla palących pracowników firmy;
• odpłatnie: poprzez organizację grupowej terapii behawioralno-poznawczej Free Forever w miejscu pracy.

Na zakończenie akcji, firmy otrzymają dyplom „Firma bez dymu” sygnowany przez organizatorów kampanii „Nie rzucaj bo wróci. Skutecznie rozstań się z nałogiem”. Firmowe logotypy zostaną zaprezentowane na stronie kampanii i w oficjalnych podziękowaniach na łamach patrona medialnego Dziennika Gazety Prawnej.

Inwestując w terapię dla pracowników, już po pierwszym roku można liczyć na blisko 400-procentowy ROI (zwrot z inwestycji). Mniej palaczy w firmie przynosi dodatkowe oszczędności, które wynikają z kilku kluczowych faktów: nałogowo palący pracownik spędza dziennie ponad 40 minut na paleniu papierosów w czasie pracy. W skali roku przepala zatem drugi urlop. Znaczący jest również fakt iż, nałogowy palacz częściej oraz dłużej jest nieobecny w pracy z powodu chorób spowodowanych paleniem (powrót do zdrowia po zwykłych infekcjach trwa dłużej, co zwiększa koszty leczenia). Ponadto, naraża na bierne palenie innych współpracowników, co w równym stopniu szkodzi ich zdrowiu. Pracownicy firm, w których przeprowadzono grupową terapię antynikotynową, zgodnie przyznają, że gdy palili papierosy mieli problemy z koncentracją, wykazywali wyższy poziom stresu, przez co ich praca była mniej efektywna.

Przystąpienie do programu „Firma bez dymu” oznacza szereg korzyści dla każdej firmy, która zdecyduje się do niego przyłączyć. Deklaracja złożona przed współpracownikami jest dużo bardziej wiążąca niż złożona po cichu przed samym sobą. Pracownicy to największy kapitał każdej firmy, a więc nie wahajmy się w nich inwestować.

Więcej informacji na stronie: www.nierzucajbowroci.pl