O 43 proc. wzrosła w ubiegłym roku liczba asystentów rodzin, którzy mają pomagać osobom z poważnymi problemami wychowawczymi. Gminy zatrudniają coraz więcej takich osób, zwiększa się też ich udział we współfinansowaniu dzieci ze swojego terenu u opiekunów zastępczych i w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Łącznie funkcjonowanie systemu pieczy kosztowało samorządy w 2013 r. ponad 2,2 mld zł – o 5,6 proc. więcej niż w rok wcześniej.

Dotowany asystent

Jak wynika z przygotowanej dla parlamentu informacji Rady Ministrów o realizacji w 2013 r. ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 182 ze zm.), minimum jednego asystenta rodziny ma już prawie 70 proc. gmin. Ich liczba z 2,1 tys. w 2012 r. wzrosła do 3 tys. w kolejnych dwunastu miesiącach. Koszty zatrudnienia asystentów w 2013 r. wyniosły 68,3 mln zł, przy czym z własnych środków gminy wydały na ten cel 24,4 mln zł. Reszta została pokryta z innych źródeł, ale największy w nich udział miało budżetowe dofinansowanie. Gdyby nie pieniądze z dotacji, asystentów byłoby mniej o 66 proc.

Większa liczba tych pracowników przełożyła się też na zwiększenie z 18,9 tys. do 31 tys. liczby rodzin, którymi się zajmują. Wśród nich zdecydowanie – o 120 proc. – wzrósł odsetek osób, które zostały skierowane do pracy z asystentem przez sądy. Co więcej, ich działania przynoszą wymierne efekty, bo w 4,3 tys. z 9,8 tys. rodzin, z którymi asystenci zakończyli w ubiegłym roku współpracę, było to związane z osiągnięciem założonych celów.

– Mieliśmy też przypadki rodzin, które po jakimś czasie ponownie zwróciły się o pomoc asystenta. Nie odbieram tego jako porażki, bo pokazuje to, jak istotna i potrzebna jest jego praca – mówi Norbert Paprota, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bochni.

Pierwsza waloryzacja

Zebrane w rządowej informacji dane pokazują też, że w ubiegłym roku wzrosły wydatki ponoszone przez gminy w związku z pobytem dzieci poza rodziną biologiczną. O ile w 2012 r. umieszczenie małoletnich u opiekunów zastępczych kosztowało je 5,3 mln zł, to już rok później 19,7 mln zł (268 proc. więcej). Natomiast w przypadku dzieci skierowanych do placówek te wydatki wynosiły 13,9 mln zł i 29,2 mln zł odpowiednio w 2012 r. i 2013 r.

Ten wzrost to efekt przyjętego w ustawie mechanizmu współpłacenia. Przewiduje on, że gmina dopłaca powiatowi 10 proc. kosztów, jakie ten ponosi na utrzymanie dziecka u opiekunów zastępczych lub w placówce w pierwszym roku jego pobytu. W następnych dwunastu miesiącach udział ten wzrasta już do 30 proc., tak aby docelowo osiągnąć poziom 50 proc. w trzecim i kolejnych latach.

Nadal jednak to powiaty ponoszą o wiele wyższe wydatki na ten cel. Jest to związane z tym, że zasada współpłacenia dotyczy tylko tych dzieci, które zostały skierowane po 1 stycznia 2012 r., a większość małoletnich ma zdecydowanie dłuższy okres pobytu poza rodziną biologiczną.

Kolejny wzrost wydatków przyniesie nie tylko gminom, lecz także powiatom 2015 r. Dla tych pierwszych będzie on związany z pokrywaniem wyższych kosztów pobytu dzieci w pieczy, a także z obligatoryjnością zatrudniania asystentów rodziny i dopłacania do wynagrodzeń rodziców zastępczych.

Z kolei powiaty czeka podwyżka świadczeń na utrzymanie dzieci umieszczonych u opiekunów, bo informacja Rady Ministrów wskazuje, że w przyszłym roku po raz pierwszy zastosowany będzie mechanizm ich waloryzacji. Zgodnie z nim pomoc na dzieci jest podwyższana w momencie, gdy łączna wysokość inflacji za okres od daty ostatniej weryfikacji (za jej pierwszy termin uznawany jest 2012 r., czyli wejście w życie nowych przepisów) przekroczy poziom 105 proc. Ponieważ jej wartość według stanu na czerwiec wynosiła 105,89 zł, to podwyżka świadczeń powinna nastąpić od 1 czerwca następnego roku. Świadczenia będą natomiast zwaloryzowane o tegoroczną inflację, która szacowana jest na poziomie 101,2 proc.

– Nie będzie to duża podwyżka, niemniej dobrze jest wiedzieć o tym wcześniej, a nie w marcu, kiedy zgodnie z ustawą nowe kwoty świadczeń są formalnie ogłaszane w Monitorze Polskim. Ułatwi to powiatowi tworzenie przyszłorocznego budżetu – wskazuje Arkadiusz Paturej, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Olsztynie.

Placówek też więcej

W 2013 r. samorządom udało się również o 191 zwiększyć liczbę rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka. Minimalnie wzrosła liczba dzieci w nich przebywających. Jednocześnie w ubiegłym roku działało więcej placówek opiekuńczo-wychowawczych. W 2012 r. było ich 814, rok później o 104 więcej (łącznie 918). Nie oznacza to jednak, że wzrosła liczba małoletnich przebywających w domach dziecka, bo odnotowano w nich spadek o 576 wychowanków w porównaniu do 2012 r.

Ta paradoksalna sytuacja wynika z tego, że samorządy dzielą większe jednostki na mniejsze, aby dostosować się do wymogów ustawy, które wskazują, że w jednej placówce nie może przebywać więcej niż 14 podopiecznych.

– Nasz powiat również podzielił dom dziecka liczący 30 miejsc na dwie mniejsze placówki – potwierdza Arkadiusz Paturej.