statystyki

Kodeks pracy umożliwia zwalnianie chorych

autor: Łukasz Guza03.09.2014, 07:45; Aktualizacja: 03.09.2014, 08:06
Kodeks pracy z jednej strony zabrania dyskryminacji, a z drugiej umożliwia rozwiązanie umowy z pracownikiem ze względu na jego stan zdrowia

Kodeks pracy z jednej strony zabrania dyskryminacji, a z drugiej umożliwia rozwiązanie umowy z pracownikiem ze względu na jego stan zdrowiaźródło: ShutterStock

Kodeks pracy z jednej strony zabrania dyskryminacji, a z drugiej umożliwia rozwiązanie umowy z pracownikiem ze względu na jego stan zdrowia. Budzi to wątpliwości konstytucyjne.

reklama


reklama


Polskie przepisy zakazujące nierównego traktowania są bardzo restrykcyjne. Zakazują rozwiązania umowy o pracę nie tylko ze względu na wiek, płeć czy niepełnosprawność, ale także każde inne kryterium, które może zostać uznane za niedozwolone. Jednocześnie art. 53 kodeksu pracy umożliwia rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia w razie długotrwałej choroby zatrudnionego (w większości przypadków jest ono możliwe po 272 dniach pobierania wynagrodzenia i zasiłku chorobowego oraz świadczenia rehabilitacyjnego). Nie można zatem gorzej traktować pracownika, który długo choruje, ale można go zwolnić, i to w trybie natychmiastowym. Zdaniem ekspertów ten przepis budzi wątpliwości konstytucyjne. Zgodnie z art. 32 ustawy zasadniczej nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

– Trudno uzasadnić, dlaczego nierównym traktowaniem byłoby np. zwolnienie pracownika ze względu na jego chorobę alkoholową, a rozwiązanie umowy w razie innej długotrwałej choroby już nie – wskazuje Sławomir Paruch, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Cel jest jasny

Oczywiście art. 53 nie znalazł się w kodeksie pracy przypadkowo. Jego cel jest jasny – pracodawca nie powinien być zmuszany do zatrudniania osoby, która przez większą część roku jest niezdolna do wykonywania obowiązków i nieobecna w firmie. Przepis ten obowiązuje od momentu wejścia w życie k.p. (1 stycznia 1975 r.).

– W tamtym czasie było jasne, że osoba długotrwale chora przejdzie po zwolnieniu na rentę. Dziś, po zaostrzeniu kryteriów przyznawania świadczeń, nie zawsze jest to pewne. Dodatkowo renta jest niższa niż pensja, a przecież długotrwała choroba wiąże się zazwyczaj ze znaczącymi wydatkami – podkreśla Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Problem polega także na tym, że od momentu uchwalenia k.p. zmieniły się jego przepisy. W 1996 i 2002 r. dodano do niego regulacje antydyskryminacyjne, które zabraniają jakiegokolwiek nierównego traktowania, w tym w szczególności ze względu na wiek, płeć czy niepełnosprawność. W 2004 r. Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, co oznacza, że wiążą nas nie tylko przepisy unijne zakazujące dyskryminacji (dyrektywa Rady 2000/78/WE z 27 listopada 2000 r. ustanawiająca ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy, Dz.U. L 303, s.16), ale także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. Ten ostatni w najbliższym czasie ma zdecydować, czy zakazanym kryterium dyskryminacji jest otyłość, która może być traktowana jako rodzaj niepełnosprawności (sprawa C-354/13).

– W tym kontekście trudno wykazać, że zwolnienie z powodu nieobecności usprawiedliwionej chorobą, czyli ze względu na stan zdrowia pracownika, jest uzasadnione – zauważa Sławomir Paruch.

Zwłaszcza że to nie pracodawca ponosi najważniejsze koszty związane z długotrwałym chorobowym. On płaci jedynie za pierwsze 33 dni choroby. Potem świadczenia wypłaca pracownikowi ZUS.

– Możliwe, że jest to jeden z powodów, dla których przepis ten nadal jest utrzymywany w obecnym brzmieniu. Rządzącym, którzy muszą dbać o finanse państwa, w tym ZUS-u, nie zależy na tym, aby długotrwale chorujący jak najdłużej utrzymywali etaty i prawo do świadczeń związanych z niezdolnością do pracy – zauważa Karolina Kędziora, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

Nie przesądza jednak, że w omawianych przypadkach dochodzi do dyskryminacji.

– Długotrwale chorzy są rzeczywiście odmiennie traktowani, ale przecież trzeba mieć na uwadze to, że powodem różnicowania ich sytuacji jest brak możliwości świadczenia pracy przez długi czas. Sąd Najwyższy wskazywał już, że przyczyną zwolnienia może być nawet częste korzystanie z krótszych zwolnień lekarskich – mówi Karolina Kędziora.

Z kolei Andrzej Radzikowski uważa, że trzeba ponownie przeanalizować zasadność obowiązywania art. 53, ponieważ dotyczy on osób, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji życiowej.

Co mówi konstytucja

Kluczowe znaczenie może mieć ocena, czy przepis ten jest zgodny z ustawą zasadniczą.

– Na pewno jest to interesujące zagadnienie, bo mamy do czynienia z kolizją dóbr: ochrony pracy oraz osób niepełnosprawnych z prawem do prowadzenia działalności gospodarczej – uważa Bogusław Kapłon, radca prawny i partner, kancelaria Domański Zakrzewski Palinka.

Profesor Hubert Izdebski z Wydziału Prawa i Administracji UW zwraca uwagę, że konstytucja nie gwarantuje prawa do pracy. Wskazuje jedynie, że rządzący mają dążyć do ograniczania bezrobocia.

– W przypadku osób, które nie są w pełni zdolne do pracy, lepszym rozwiązaniem jest zachęcanie firm do ich zatrudniania, a nie zmuszanie do tego – tłumaczy prof. Hubert Izdebski.

Podkreśla także, że zakaz dyskryminacji nie jest nieograniczony i należy go stosować, biorąc pod uwagę także inne dobra i wartości konstytucyjne. Dodatkowo przepisy antydyskryminacyjne obowiązują stosunkowo niedługo, a samo pojęcie nierównego traktowania wciąż ewoluuje. Dlatego jego zdaniem trudno jest ocenić, czy przepis umożliwiający zwolnienie długotrwale chorych jest zgodny z konstytucją.

– To sytuacja przypominająca dowcip o białogwardzistach, którzy wbiegają do paryskiego bistro, wywołując tumult i krzycząc: dawajcie szampanskoje i frukty. Właściciel ze spokojem zapytał się: A szto konkretno? No wodku i ogórcy. Z nierównym traktowaniem jest podobnie – nie wiadomo, w jaki sposób będziemy interpretować to pojęcie za 10 lub 20 lat. Wtedy może się okazać, że prawo do zwolnienia ze względu na długotrwałą chorobę dyskryminuje pracowników – podkreśla Hubert Izdebski.

Stan zdrowia a zwolnienie z pracy

Stan zdrowia a zwolnienie z pracy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W tym kontekście można zwrócić uwagę także na inne przepisy, które nie tylko uprawniają, lecz wręcz nakazują zakończenie zatrudnienia w razie gdy pracownik spełni wymogi wskazane w przepisach.

Na przykład stosunek pracy profesora zatrudnionego w uczelni publicznej wygasa z końcem roku akademickiego, w którym ukończył on 70 lat. Takie rozwiązanie też budzi wątpliwości dotyczące zakazu dyskryminacji ze względu na wiek.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • a gdzie elementarna sprawiedliwość(2014-09-03 14:42) Odpowiedz 10

    Art 53 to draństw w przypadku wypadków przy pracy.
    Ktoś się uszkodził np z winy pracodawcy, a po 9 miesiącach - za bramę.

  • Michał(2014-09-03 08:15) Odpowiedz 00

    Nierówne traktowanie? Nie przesadzajmy. Logicznym jest, że jak ktoś choruje pół roku i więcej to nie ma sensu go zatrzymywać jako pracownika. To, że choruje zwalnia pracodawca jedynie od wypłacania wynagrodzenia, ale nie od wszelkich innych świadczeń. Po co ma utrzymywać pracownika, który do pracy się już jawnie nie nadaje? każdy medal ma dwie strony a niektóre w dodatku ranty.

  • pracodawca(2014-09-03 10:37) Odpowiedz 00

    "to nie pracodawca ponosi najważniejsze koszty związane z długotrwałym chorobowym." - z takim twierdzeniem nie można się zgodzić. Pracodawcy jest bardzo trudno znaleźć krótkoterminowe zastępstwo szczególnie na stanowiskach inżynierskich wymagających wykształcenia, doświadczenia i przeszkolenia. Najważniejszy problem z pracownikami na długotrwałym ZUSie to nadużycia pracowników na chorobowym,. Powszechnie wiadomo ze zwolnienie można kupić najbezpieczniej od lekarza "od wariatów" (na wsiach 100zl za tydzień). ZUS nie kontroluje pracowników bo ci na wezwanie na komisje lekarską nie stawiają się. Brak stawiennictwa nie powoduje wstrzymania wypłat bo ZUS po cichu toleruje wielomiesięczne drenowanie kasy ZUSu a wszystkiemu winny jest pracodawca

  • Alicja(2014-09-03 10:45) Odpowiedz 00

    Ej Michał tak medal ma dwie strony, ale zastanów się: jak poczułbyś się będąc na miejscu tego chorego??Przecież byłbyś już niepotrzebny ,poza marginesem społecznym. Ot taka ta druga strona medalu, a może i rant??A może jesteś pewny, że Ciebie żadna choroba nie dopadnie. Byłeś u wróżki??

  • om(2014-09-03 11:02) Odpowiedz 00

    Słusznie zauważono ,ze coś nie tak z przestarzałym kodeksem .Bo" zdrowego" -chorego można zwolnić i to pracodawcy jak najbardziej wykorzystują . Znam przypadek gdy pracodawca zwolnił dyscyplinarnie pracownika tylko dlatego ,że lekarz przeoczył dni w ciagłości na swiadczeniu rehabilitacyjnym , ponieważ powstała luka. Jak się ma do tego osoba niepelnosprawna z orzeczeniem całkowicie niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji i calkowicie niezdolni do pracy . Trudno to zrozumieć , bo brak kompletnie logiczności. Osoba taka dostaje rentę bo według takiego orzecznictwa jest chora , natomiast w zatrudnieniu lekarz medycyny pracy daje zdolnosc do pracy, i takie osoby pracują na wszystkich możliwych stanowiskach pracy zarówno na otwartym rynku i w zpchr. Cale polskie kuriozum. Wymyślono ustawę o rehabilitacji według ,której osoby całkowicie niezdolne do pracy są po prostu zdrowe i nadają sie do pracy.

  • 007KAL(2014-09-03 11:24) Odpowiedz 00

    Warto zauważyć, że prostych problemów nie ma. Kilka tygodni wstecz było dużo gadania o przeciążaniu koni przez fiakrów i pewnie gadacze mają trochę racji, ale zaproponowane rozwiązanie - użycie zamiast konia akumulatorowego wózka prowadzi do nowej sytuacji... 1) Zbędne konie zostaną przerobione na mięso i skóry. 2) Skończy się potrzeba hodowania kolejnych koni. 3) Wózki akumulatorowe są "bardzo ekologiczne" do momentu, gdy nie pamięta się, że akumulatory to ołów, kadm, lit itp. (bardzo zdrowe metale)..
    Tak samo prostackie rozumowanie pozwala na wyciągniecie wniosku, że "zwalnianie lub nie chorego" ma coś wspólnego z równością. Szanowni Państwo uprzejmie proszę założyć sobie małą firmę, przygotować stanowiska pracy dla czterech pracowników, zatrudnić na etatach 4 osoby, a następnie znaleźć się w sytuacji, w której jeden z pracowników ma zawał ma ponad 180 dni na zwolnieniu, ma prawo do dłuższego urlopu, nie może robić tego, co robił wcześniej, bo (np.) może nosić ciężary do 10 kg. Czy trzech pozostałych ma utrzymać firmę w nowej sytuacji, czy powinna się tym zająć III RP ?

  • Papcio(2014-09-03 11:55) Odpowiedz 00

    Pracownik nie radzi sobie z obowiązkami w pracy, ale nie może być zwolniony, bo to dyskryminacja ze względu na poziom inteligencji... To zmierza do absurdu.

  • janusz3333(2014-09-03 11:57) Odpowiedz 00

    Art. 53 par. 2: "Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia nie może nastąpić w razie nieobecności pracownika w pracy z powodu sprawowania opieki nad dzieckiem - w okresie pobierania z tego tytułu zasiłku"
    A jeżeli pracownik wychowuje czwórkę dzieci i, siłą rzeczy, jedno zaraża się od drugiego, to pracownik przebywa na długotrwałym zwolnieniu z powodu sprawowania opieki nad dzieckiem. Zwolnić bez wypowiedzenia nie można - a czy można z zachowaniem okresu wypowiedzenia i czy pracodawca zgodnie z art. 53 par.5 powinien ponownie zatrudnić takiego pracownika po stawieniu się do pracy po takiej nieobecności?

  • Michał(2014-09-04 08:42) Odpowiedz 00

    @Alicja&Hanka

    A jakie to wszystko ma znaczenie? Nieważne dla przepisów jest czy to jestem ja, czy ktoś ma depresję, czy jakieś dodatkowe tragedie życiowe. Przepis jest przepis i nie ma co z tym fantem dyskutować. Jasna i klarowna regulacja.
    Podkreślić należy, ze rozwiązanie umowy w takim przypadku to jedynie możliwość a nie obowiązek. Wszystko zależy od pracodawcy i tego jak się z nim dogadamy oraz tego jaki to człowiek.

  • Janusz B.(2014-09-04 08:50) Odpowiedz 00

    Każdy dzień zwolnienia pracownika powinien być opłacany z jego ubezpieczenia, a nie przez pracodawcę. ZUS ma tak rozbudowany aparat administracyjny, że na tej instytucji powinien ciążyć obowiązek kontroli zwolnień lekarskich, kierowania chorych na komisje lekarskie, przyznawanie poszczególnych grupy niezdolności do pracy...
    W takim przypadku pracownik przebywający na długim chorobowym nie jest kulą u nogi pracodawcy, nie wystąpi tu konflikt interesów.. Pracodawca w jego miejsce może zatrudnić kogoś innego na umowę zlecenie, lub w innej formie.
    Los chorego leży w gestii ZUS. Ta zależność chorego od instytucji państwowej nie może być przez ZUS nadużywana, musi podlegać kontroli..

  • Hanka 07(2014-09-03 13:53) Odpowiedz 00

    Witam Michał,
    Co ja mam do powiedzenia, otóż jestem w głębokiej depresji. Historia!!!, dużo nie powiem ale kopa dostałam kolejnego od losu tak na ok!! Syn jest po wypadku i dwóch trepanacjach czaszki, serce niemalże mi pękło. Jestem na zwolnieniu lekarskim - depresja, to co?? Jeśli mój staż u pracodawcy jest ponad 10 lat, to powinien mnie zwolnić??? mimo, że mam 50+ lat ???.

  • Janusz B.(2014-09-04 09:09) Odpowiedz 00

    W uzupełnieniu mej wypowiedzi należy dodać fakt istnienia KRUS - u, do którego polski podatnik rok rocznie dopłaca ponad 16 mld. zł. Od wielu lat mówi się o tym, że polski system ubezpieczeń społecznych rolników jest nierentowny, wręcz nieuczciwy. Mówi się dużo, ale nic się z tym nie robi. Uczciwość to pojęcie względne, ale w tym przypadku, aż nadto widoczne..

  • janusz(2014-09-03 17:17) Odpowiedz 00

    Zakaz dyskryminacji+zwolnienie+świadczenie rehabilitacyjne są zasadne - z chwilą uchwalenia w/w zapis o możliwości zwolnienia pracownika, to czysta paranoja, świadczy o nieprofesjonalnym podejściu do ustanawiania przepisów prawnych i lekceważącym podejściu zrówno do pracownika, jak i do pracodawcy.

  • korina(2014-09-03 17:30) Odpowiedz 00

    Kolejne bezprawie.

  • obserwator(2014-09-03 18:34) Odpowiedz 00

    A czy Wy wszystkie,mądrale,wiecie taką rzecz/media tego nie napiszą/,że ten pracownik zostanie zaliczony do znacznego stopnia niepełnosprawności,nie dostanie zasiłku dla bezrobotnych? A teraz w tym terrorze ,na rentę nie ma co liczyć.Chory i niepełnosprawny obywatel w tym kraju,jest dobijany jeszcze łajdackimi przepisami/ukryta eutanazja.A mądrale z prasy o takich łajdactwach milczą jak zaklęci?

  • jj2(2014-09-03 21:39) Odpowiedz 00

    Jakby w Polsce można było żyć normalnie, za normalne pieniądze to było by dobrze, a tak dyrektorzy zarabiają tysiące na miesiąc a zwykły pracownik wiąże ledwo koniec z końcem, to samo tyczy się zasiłków, są za niskie. Jak ktoś ma przeżyć za mniej niż 1000 zł? A opłaty, leki, wyżywić rodzinę?. A władza dalej okrada obywateli i bezczelnie śmieje im się w twarz. Aż ciśnie się na ustach: wróć komuno bo naród kuno/kona.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane