Hiszpańscy bezrobotni najczęściej znajdowali zatrudnienie w usługach, przemyśle i budownictwie. Wszystkie nowe miejsca pracy powstały w prywatnych firmach. Administracja i przedsiębiorstwa publiczne wciąż zmniejszają liczbę zatrudnionych - w ciągu roku ubyło ich ponad 15 tysięcy. 

Z danych Narodowego Instytutu Statystyki wynika, że hiszpańska gospodarka nabrała w 2014 roku tempa - tylko w drugim kwartale z list bezrobotnych ubyło 310 tysięcy osób, najwięcej od 9 lat. Do tego połowa z zatrudnionych zawarła umowy na czas nieokreślony. Problemem są jednak pogarszające się warunki pracy i niskie pensje. Związki zawodowe informują, że pobory nowo zatrudnionych nie przekraczają zwykle 1000 euro miesięcznie.