Kodeks cywilny w kwestii umów regulujących niepracownicze zatrudnienie nie odnosi się w żaden sposób do zakazu konkurencji. Zgodnie jednak z generalną zasadą zawartą w Kodeksie, strony zawierające umowę mogę ułożyć stosunek prawny według własnego uznania, pod warunkiem, że jego treść lub cel nie będą sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z tego założenia wychodził również kilkukrotnie Sąd Najwyższy, dopuszczając możliwość uwzględniania zapisów umownych dotyczących zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych - w tym w tzw. umowach śmieciowych.

Za umowy śmieciowe uznaje się umowy regulujące stosunek zatrudnienia, inne niż umowa o pracę na czas nieokreślony. W szczególności jednak będą to umowy cywilnoprawne, takie jak umowa-zlecenie oraz umowa o dzieło, oraz samozatrudnienie. Do umów śmieciowych zalicza się także umowę o pracę zawartą na czas określony (tzw. umowa czasowa). 

Zakaz konkurencji w umowie śmieciowej Sądowi Najwyższemu nie przeszkadza

Jak wynika z wyroku z 11 września 2003 r. (sygn. akt III CKN 579/01), zamieszczanie w umowie-zleceniu postanowienia zakazującego podejmowania działalności konkurencyjnej w czasie obowiązywania umowy jest dopuszczalne i nie narusza granic swobody zawierania umów z art. 3531 k.c.  Sąd orzekł również, iż nie można przyjąć, że wprowadzenie niniejszego zapisu w umowie-zleceniu sprzeciwia się ustawie, zasadom współżycia społecznego lub naturze stosunku zlecenia.

Należy przy tym zaznaczyć, na co również zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w przytoczonym orzeczeniu, że podobnie jak w przypadku umów o pracę, w umowach zlecenia, klauzula o ochronie konkurencji może obowiązywać również po rozwiązaniu stosunku zatrudnienia. Warunkiem jej skutecznego obowiązywania będzie jednak zagwarantowanie stosownego wynagrodzenia za okres karencji. Oznacza to, ze zastrzeżenie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku zlecenia niegwarantującego wypłaty odszkodowania za czas powstrzymania się od zatrudnienia na określonych stanowiskach jest nieważne.

W kwestii klauzul  o zakazie konkurencji w umowach cywilnoprawnych wypowiedział się również Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13). Z jego treści wynika, że klauzula konkurencyjna, pomimo braku ekwiwalentu, przy jednoczesnym zastrzeżeniu kary umownej za jej naruszenie, mieści się w zakresie swobody umów. Kary umowne za naruszenie klauzuli nie są również sprzeczne z właściwością stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego. 

Ile kosztuje złamanie zakazu konkurencji?

Naruszenie przez pracownika klauzul dotyczących zakazu konkurencji pociągać będzie za sobą poważne konsekwencje finansowe, choć dokładne określenie wysokości szkody nie jest kwestią łatwą do ustalenia.

- Strona pokrzywdzona może żądać zaniechania naruszeń oraz zapłaty stosownego odszkodowania. Jednak w przypadku czynów podjętych w ramach działalności konkurencyjnej bardzo trudno precyzyjnie oszacować wysokość szkody, jaką druga strona poniosła na skutek bezprawnych działań kontrahenta. Zazwyczaj szkoda będzie polegała w tym wypadku na utracie korzyści, jakie druga strona mogłaby osiągnąć, gdyby kontrahent nie podjął konkurencyjnej działalności. Ustalanie wysokości należnego stronie pokrzywdzonej odszkodowania często następuje w procesie sądowym, który poprzez konieczność przeprowadzenia skomplikowanego postępowania dowodowego, może trwać latami – wyjaśnia Wioletta Jaroń-Gwizdała, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Osiński i Wspólnicy sp.k. 

W celu uniknięcia problemów z ustaleniem przez sąd wysokości odszkodowania, przedsiębiorcy co raz częściej decydują się na zamieszczanie w umowach kar umownych za naruszenie określonego zakazu konkurencji.

- W takim przypadku, w razie naruszenia zakazu konkurencji, strona pokrzywdzona będzie mogła dochodzić od strony naruszającej ten zakaz umówionej z góry sumy pieniężnej bez konieczności szacowania wysokości szkody. Zapis o karze umownej niewątpliwie wpływa na zabezpieczenie przestrzegania zakazu konkurencji – tłumaczy adw. Jaroń-Gwizdała. 

Czasem warto nie podpisać umowy

Klauzule umowne o zakazie konkurencji mogą powodować trudności interpretacyjne. Nie warto więc pochopnie, biorąc pod uwagę ryzyko utraty stanowiska, o które się ubiegamy, podpisywać niejasno sformułowanych dokumentów. 

Należy przy tym zaznaczyć, iż zakaz konkurencji niekoniecznie musi zostać zawarty w umowie o pracę. Pracodawca może bowiem przedstawić pracownikowi do podpisu osobną umowę, której przedmiotem będzie wyłącznie zakaz konkurencji. 

Niezależnie od tego w jaki sposób pracodawca chce uregulować sprawę zakazu konkurencji, szczególną uwagę zwracać należy na okres obowiązywania zakazu, wysokość ekwiwalentu (jeśli zakaz obowiązywać ma również po rozwiązaniu lub wygaśnięciu umowy) oraz zakres czynności, których w trakcie obowiązywania umowy wykonywać nie można.