Armia podpisuje z wyjeżdżającym na misję umowę na czas określony i informuje go o warunkach służby
ikona lupy />
Komandor Janusz Walczak, dyrektor departamentu prasowo-informacyjnego Ministerstwa Obrony Narodowej / Dziennik Gazeta Prawna / WojtekGorski
Wojsko Polskie to nie tylko żołnierze, ale też pracownicy korpusu służby cywilnej. Ich praca rozpoczyna się o 7:30, a kończy po ośmiu godzinach. Co do zasady nie muszą być tak bardzo dyspozycyjni jak żołnierze zawodowi.
W armii jest też wiele stanowisk urzędniczych polegających na pracy biurowej, które zajmują wojskowi. W każdej chwili mogą jednak spodziewać się wezwania do jednostki. Muszą też co roku przystępować do ćwiczeń sprawnościowych i pełnić dyżury.
Inaczej czas pracy jest realizowany, gdy żołnierze i pracownicy cywilni wyjeżdżają do strefy działań wojennych. Zgodnie z nowymi przepisami najwięcej zmian w zakresie godzin pracy i wypoczynku czekać będzie osoby decydujące się na wyjazd na misję.

Zmiany na misjach

W skład jednostek wojskowych wykonujących zadania poza granicami państwa wchodzą żołnierze w czynnej służbie wojskowej oraz pracownicy cywilni. Osoby z określonymi umiejętnościami i kwalifikacjami można zatrudniać na podstawie kodeksu pracy. Regulacje te dotyczą m.in. lekarzy, ratowników medycznych, psychologów i tłumaczy przebywający na misjach wojskowych. Tymczasem ograniczenia dla pracowników cywilnych na misjach wynikające z kodeksu pracy bardzo utrudniają działania kontyngentu wojskowego. A przecież muszą być oni w trakcie misji gotowi do pracy w nocy, soboty lub niedziele. Powinny także dłużej pozostawać w dyspozycyjności, a nie tylko podczas dyżuru.
Ostatecznie parlament przychylił się do postulatów resortu obrony narodowej w kwestii czasu pracy osób cywilnych przebywających na misjach. Zgodnie z ustawą z 10 czerwca 2014 r. o zmianie ustawy o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa (czeka na podpis prezydenta RP) do tej grupy pracowników nie będzie miał zastosowania dział VI kodeksu pracy. A on właśnie regulował m.in. normy dziennego i tygodniowego wymiaru czasu pracy oraz przysługujące nadgodziny. W efekcie według brzmienia nowych przepisów wymiar czasu pracowników świadczących pracę w strefie działań wojennych będzie zdefiniowany jako zadanie służbowe. W efekcie pracownicy cywilni na misjach będą mieli zadaniowy czas pracy zbliżony do mundurowych. Nie oznacza to automatycznie, że wszyscy pracownicy będą musieli w strefie wojny pracować przez 24 godziny na dobę.
Nowelizacja przepisów określiła tu pewne ograniczenia. Zadania służbowe pracowników cywilnych będą ustalone przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach 40 godzin pracy w tygodniu. Co do zasady ich wykonywanie nie może przekraczać 48 godzin w tygodniu, w pięciodniowym cyklu pracy. Do tego okres rozliczeniowy musi wynieść maksymalnie cztery miesiące.

Przerwa dla wybranych

W nowelizacji dla pracowników cywilnych na misjach zdefiniowano, co należy rozumieć przez pojęcie czasu pracy. Zgodnie z nowymi przepisami jest to czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji przełożonego w miejscu pracy lub w innym wyznaczonym do wykonywania określonych zajęć. Taki pracownik będzie też miał prawo do ośmiu godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdej dobie. A w okresie siedmiodniowym musi mieć zagwarantowane 24 godziny również nieprzerwanego odpoczynku. Ma mieć także możliwość skorzystania z dni wolnych od pracy w niedziele przypadające raz na cztery tygodnie oraz świąt państwowych. Szczegółowo zostały też uregulowane kwestie konkretnego dnia pracy. Pomimo tego, że pracownik cywilny na misjach ma być bardziej dyspozycyjny niż obecnie, to ma mieć zagwarantowane 60 minut odpoczynku przed rozpoczęciem pracy obejmującej wykonanie zadania służbowego w nocy. Ponadto dowódca powinien też umożliwić takiej osobie 30-minutową przerwę od pracy, jeśli dobowy jej wymiar przekracza sześć godzin.
Nowelizacja zakłada jednak, że omawiane powyżej prawa do odpoczynku i wymiar godzin wykonywanych zadań przez pracownika cywilnego na misji nie mają generalnego zastosowania. Przepisów tych nie będzie się stosowało do osób, które realizują zadania wynikające z celu zabezpieczenia jednostki wojskowej, a także te, które są związane z ochroną życia i zdrowia ludzkiego. Z pewnością należeć będą do nich lekarze i pielęgniarki, którzy muszą ratować życie żołnierzy.
Ponadto nowe przepisy zakładają, że ze względu na szczególny charakter pracy świadczonej w sferze działań wojennych rozkład czasu pracy dla pracowników przebywających poza krajem może przewidywać pracę zmianową. Co więcej nowe rozwiązania przewidują, że okres rozliczeniowy ma być liczony indywidualnie dla tych pracowników od pierwszego dnia świadczenia przez nich pracy.

Więcej wyjątków

Część rozwiązań dotyczących wypoczynku i wymiaru czasu pracy wprowadzonych do omawianej nowelizacji zawiera podobne rozwiązania do kodeksowych. Nie dokonuje jednak implementacji całego działu szóstego. Dla większości stanowisk cywilnych w strefie wojny określone regulacje dotyczące czasu pracy i odpoczynku nie będą miały zastosowania, jeśli jednostka będzie prowadziła działania bojowe.
W nowelizacji pojawiły się też przepisy przejściowe, które zakładają, że do pracowników cywilnych przebywających na misjach, z którymi wojsko podpisało stosowne umowy przed dniem wejścia w życie nowych przypisów, wciąż będą miały zastosowanie dotychczasowe regulacje, czyli kodeksowe.
W efekcie grupa tych pracowników będzie w korzystniejszej sytuacji. Takie osoby wciąż będą miały prawo do dłuższego wypoczynku. W dalszym ciągu wojsko będzie im musiało wypłacać nadgodziny. Niemniej jednak takie umowy często zawierane są na czas wyjazdu na misję, czyli pół roku. Resort obrony narodowej szacuje, że po wprowadzeniu zadaniowego czasu pracy dla cywili zaoszczędzi rocznie na nadgodzinach około 500 tys. zł. Nowelizacja ma wejść w życie pierwszego dnia drugiego miesiąca po miesiącu ogłoszenia. Jeśli więc ogłoszenie w Dzienniku Ustaw nastąpi jeszcze w lipcu, to wejście w życie nowelizacji będzie miało miejsce 1 września 2014 r.

Jak armia zatrudnia pracowników wyjeżdżających na misje

● Dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych z pracownikiem posiadającym specjalistyczne kwalifikacje podpisuje umowę o pracę na czas określony

● Pracownika można zatrudnić w jednostce wojskowej przewidzianej do użycia lub pobytu poza granicami państwa, po uprzednim:

– wyrażeniu pisemnej zgody pracownika na wyjazd,

– uzyskaniu odpowiedniego poświadczenia bezpieczeństwa,

– uzyskaniu orzeczenia lekarskiego, stwierdzającego brak przeciwwskazań zdrowotnych do tego wyjazdu,

– pisemnym potwierdzeniu przyjęcia przez pracownika zakresu obowiązków na stanowisku pracy zajmowanym poza granicami państwa.

Podstawa prawna
Art. 1–3 ustawy z 10 czerwca 2014 r. o zmianie ustawy o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa (oczekuje na podpis prezydenta)

Żołnierzy na zagraniczne misje rekrutujemy spośród ochotników

JANUSZ WALCZAK: Mundurowi muszą być bardzo dyspozycyjni. W każdym czasie mogą zostać wezwani do jednostki. W zamian dłużej przebywają na urlopie

Czy żołnierz zawodowy może być zmuszony do wyjazdu na misję?

Nie. Żołnierz może być wyznaczony lub skierowany do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa. Wyznaczenie następuje w drodze decyzji. Ta może być jednak uchylona. Wystarczy, że ze stosownym wnioskiem wystąpi mundurowy. Również w trakcie wykonywania zadań poza granicami państwa może on być odwołany do kraju. W tym celu musi przedstawić pisemny, umotywowany wniosek. Armia nie ma problemów ze znalezieniem żołnierzy zawodowych chętnych do wyjazdu na misje.

Czy żołnierz zawodowy może być wezwany do jednostki w czasie urlopu wypoczynkowego?

Tak. Dowódca może odwołać go z urlopu wypoczynkowego, w tym również dodatkowego. Ma też możliwość wstrzymać udzielenie mu go w całości lub w części z ważnych względów służbowych. Z drugiej jednak strony termin urlopu może być także przesunięty na wniosek żołnierza. Ten musi być jednak umotywowany.

W jakim wymiarze żołnierz zawodowy może nieprzerwanie pełnić służbę?

Wymiar czasu służby żołnierzy zawodowych jest określony ich zadaniami służbowymi. A te powinny być ustalane przez przełożonych w sposób pozwalający na ich wykonywanie w ramach czterdziestu godzin służby w tygodniu. Wykonywanie zadań służbowych nie może przekraczać przeciętnie czterdziestu ośmiu godzin w tygodniu, w czteromiesięcznym okresie rozliczeniowym. W zamian za czas służby przekraczający czterdzieści godzin służby w tygodniu żołnierzowi zawodowemu przysługuje czas wolny od służby w takim samym wymiarze. Wojskowemu przysługuje prawo do co najmniej jedenastu godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdej dobie, a także dwudziestu czterech godzin nieprzerwanego odpoczynku w okresie siedmiodniowym. Powyższe ogólne zasady nie mają zastosowania do żołnierzy realizujących zadania o charakterze nadzwyczajnym, niezbędne do ochrony interesów państwa.

A jak wygląda kwestia wypoczynku?

Żołnierze zawodowi otrzymują corocznie urlop wypoczynkowy w wymiarze dwudziestu sześciu dni roboczych. Ponadto mundurowy zajmujący np. stanowisko służbowe pracownika naukowego otrzymuje corocznie dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze dwunastu dni roboczych. Z kolei ten pełniący zawodową służbę wojskową w warunkach szkodliwych dla zdrowia otrzymuje corocznie od pięciu do piętnastu dni roboczych. Co więcej, jeśli armia uzna, że na zajmowanym przez żołnierza stanowisku należy zwiększyć wymiar urlopu wypoczynkowego, ustala się wtedy go również do piętnastu dni roboczych rocznie. Należy też pamiętać o stażu żołnierza, który ma wpływ na wymiar dodatkowego urlopu wypoczynkowego. W efekcie po osiągnięciu piętnastu lat czynnej służby wojskowy otrzymuje dodatkowe pięć dni roboczych tego świadczenia. A po dwudziestu – odpowiednio 10 dni. Najwięcej może on wynieść 15 dni, ale dopiero po 25 latach służby. Przepisy przewidują jednak górną granicę wymiaru przerwy od służby, bo przecież na poszczególnych stanowiskach może wystąpić zbieg uprawnień, czyli np. wysługa lat, praca w uciążliwych warunkach, bycie pracownikiem naukowym. Dlatego też łączny wymiar urlopu wypoczynkowego i dodatkowego w danym roku kalendarzowym nie może przekroczyć pięćdziesięciu dni roboczych.

Czy zwolnienie lekarskie zawsze usprawiedliwia żołnierza zawodowego od pełnienia służby?

Tak. Zawsze przecież możemy skontrolować, czy rzeczywiście mundurowy nie jest zdolny do służby.

Co grozi żołnierzowi zawodowemu, który mimo otrzymanego rozkazu przybycia do jednostki pozostał w domu?

Kwestię niewykonania rozkazu przez żołnierza reguluje art. 343 par. 1 ustawa z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.). Zgodnie z nim żołnierz, który nie wykonuje lub odmawia jego wykonania albo robi to niezgodnie z jego treścią, podlega karze aresztu wojskowego albo pozbawienia wolności do lat trzech. Ponadto żołnierz ponosi też odpowiedzialność dyscyplinarną.