Ponad 130 tys. osób, które otrzymywały świadczenie pielęgnacyjne, a nie przysługiwał im specjalny dodatek do niego, nie będzie się mogło starać w gminach o wypłatę zaległych pieniędzy. Trybunał Konstytucyjny uznał, że wykluczenie ich z grupy uprawnionych nie narusza zasad równości i sprawiedliwości społecznej.

Podział uprawnionych

Sędziowie zajmowali się warunkami przyznawania dodatku w związku z pytaniem prawnym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Dotyczyło ono art. 12 ust. 1 ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548). Zgodnie z nim w okresie od stycznia do czerwca 2013 r. gminy wypłacały osobom uprawnionym do świadczenia pielęgnacyjnego dodatek, który zwiększał z 520 zł do 620 zł

wysokość wsparcia. Mogli go otrzymać tylko ci opiekunowie, którzy spełniali zmienione przesłanki uzyskania świadczenia. Te od początku 2013 r. przewidują, że niepełnosprawność osoby, nad którą sprawowana jest opieka, musi powstać przed ukończeniem przez nią 18 lub 25 lat (jeśli nastąpiło to w trakcie nauki). Dodatek był więc wypłacany głównie rodzicom dzieci z dysfunkcjami zdrowotnymi. Ponieważ w pierwszym półroczu 2013 r. świadczenie pielęgnacyjne na mocy przepisów przejściowych otrzymywali też opiekunowie dorosłych krewnych z uszczerbkiem na zdrowiu, to im dodatek nie przysługiwał. Do WSA trafiła skarga od żony niepełnosprawnego mężczyzny, której odmówiono pieniędzy. Sąd wystąpił do TK, bo uznał, że pozbawienie jednej grupy opiekunów dodatkowego wsparcia narusza zasady równości, sprawiedliwości społecznej i ochrony praw nabytych.

Chybione zarzuty

Z tymi argumentami nie zgodził się TK, który przypomniał, że dodatek był formą pomocy, która do końca 2012 r. przysługiwała rodzicom na podstawie rządowego programu wprowadzonego rozporządzeniem. Potem został on uwzględniony w ustawie z 7 grudnia 2012 r., aby zapewnić im kontynuację uzyskiwania wyższego wsparcia aż do końca czerwca 2013 r., bo od kolejnego miesiąca wysokość świadczenia na stałe wzrastała do kwoty 620 zł.

– Pytający sąd niezasadnie utożsamił przesłanki uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego z celem i funkcją dodatku – mówił Marek Kotlinowski, sędzia sprawozdawca.

Trybunał nie podzielił zarzutu naruszenia zasady równości wskazującej, że podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną powinny być traktowane według jednakowej miary.

– Cechą istotną w tej sprawie, wbrew twierdzeniu sądu, nie jest okoliczność sprawowania opieki, ale spełnianie nowych przesłanek do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego – tłumaczył Marek Kotlinowski.

Sędziowie za bezzasadny uznali też zarzut sprzeczności art. 12 ust. 1 ustawy z wywodzonym z konstytucji prawem rodzin do szczególnej pomocy ze strony państwa. Trybunał podkreślił, że zakwestionowana regulacja jest przejawem takiego wsparcia i konsekwencją decyzji ustawodawcy. Ten ograniczył prawo do uzyskiwania świadczenia pielęgnacyjnego tylko do osób, które ze względu na czas powstania niepełnosprawności nie były w stanie wypracować własnych źródeł dochodu.

– Nie można też mówić o naruszeniu zasady sprawiedliwości społecznej i ochrony praw nabytych, ponieważ osoby te nie były wcześniej uprawnione do dodatku, a w okresie przejściowym dalej otrzymywały świadczenie pielęgnacyjne – wyjaśnił Marek Kotlinowski.

TK nie odniósł się do kwestii wieku jako przesłanki, od której zależne jest uzyskanie świadczenia, ponieważ ta jest przedmiotem innej sprawy, która czeka na rozpatrzenie.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r., sygn. akt P 33/13.