statystyki

Rodziny wielodzietne skorzystają w wakacje ze zniżek

autor: Michalina Topolewska28.05.2014, 07:39; Aktualizacja: 28.05.2014, 12:19
Pingwin rządzi

Gmina, która prowadzi własny program wspierania rodzin wielodzietnych, będzie też mogła wykorzystać ogólnopolską kartę jako dokument potwierdzający uprawnienie do korzystania z przywilejów, które obowiązują na jej terenieźródło: ShutterStock

Od połowy czerwca gminy będą przyjmować wnioski o wydanie ogólnopolskiej karty dużej rodziny. Nie będą za to pobierać opłat.

Reklama


Już wkrótce osoby wychowujące minimum trójkę dzieci będą miały prawo do ulg i zniżek za wstęp do instytucji oraz korzystanie z usług znajdujących się w wykazie prowadzonym przez ministra pracy i polityki społecznej. Będą je zgłaszać poszczególni ministrowie na podstawie przyjętych wczoraj przez rząd uchwały oraz rozporządzenia w sprawie warunków realizacji programu dla rodzin wielodzietnych.

Jego zasady przewidują, że dokumentem identyfikującym duże rodziny i potrzebnym do korzystania z oferowanych uprawnień będzie specjalna karta. Wniosek o jej wydanie będzie składany w gminie na druku, którego wzór stanowi załącznik nr 1 do rozporządzenia. Samorząd będzie też potem przekazywał członkom rodziny spersonalizowane karty. Za obsługę jednej rodziny będzie otrzymywał 8,93 zł dotacji. Wydanie karty będzie bezpłatne, koszty trzeba będzie ponieść jedynie w przypadku ubiegania się o jej duplikat (8,76 zł).


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (4)

  • piotrpaweł(2014-05-29 16:26) Zgłoś naruszenie 10

    nie chrzań facet, ci z dobrymi samochodami mają gdzieś, te zniżki, i tak z nich nie korzystają, ci biedni tym bardziej, to taki PR, coś robimy dla rodzin...
    Poza tym wielodzietne rodziny w podatkach wpłacają więcej niż z jednym dzieckiem czy bezdzietni. Trochę więcej trzeba krytycyzmu wobec tego co podają media. Może warto zaprzyjaźnić się z jakąś "wielodzietną" rodziną, poznać wtedy można rzeczywistość jaka jest a nie telewizyjnie/gazetowo

    Odpowiedz
  • Kay(2014-06-13 06:28) Zgłoś naruszenie 10

    do : zrobię sobie trzecie? Piszesz delikatnie mówiąc głupoty, chłopie, zrób sobie choćby drugie dziecko - już przy drugim będzie ci brakować pieniędzy na wycieczki szkolne, na podręczniki, na opłacenie przedszkola. I zobaczysz, że nikt Ci nie dopłaci, nikt nie zainteresuje się, że Twoje dziecko nie ma na wycieczkę, że nie stać Cię na obiady w szkole, na bal, na zieloną szkołę. Bo 500-700 zł przy jedynaku za przedszkole czy za książki - to wydatek do zaakceptowania. A przy dwójce- to ok. 1000-1400 zł. Sprawdź: znam małżeństwo z dwójką dzieci. Nie dostali się do państwowego przedszkola, płaca miesięcznie ponad 1400 zł za prywatne. Zwrot za podręczniki jest fikcją. Sprawdź - tylko cześć i to tylko w określonych klasach.. Realny przykład - przy jednym dziecku - wydatki na podręczniki do klas starszych - ok 450-500 zł, przy trójce dzieci - to już ok. 1300-1500 zł, a ta "wielka" dotacja - ok. 230 zł. W przyszłości ZUS, jaki będzie płacił Twój jedynak nie pokryje kwoty Twojej emerytury. Dopłacał będzie do Twojej emerytury syn z tej wielodzietnej rodziny. A jego rodzice, choć to oni wprowadzą do systemu więcej obywateli płacących podatki - będą mieli do dyspozycji na emeryturze kwotę niższą niż Ty i Twoja żona - bo zazwyczaj w takiej dużej rodzinie jedna osoba przez znaczny czas skupia się na opiece nad dzieckiem i praw do emerytury nie nabywa.
    Generalizujesz, bo masz akurat lepiej zarabiającego od Ciebie sąsiada. Ale rozejrzyj się dalej. Rodziny wielodzietne nie jeżdżą na zagraniczne wakacje (czasem nawet w ogóle nie jeżdżą), nie stać ich na wyjścia do restauracji, do kina, do teatru, do muzeum (bo nie wystarczy 50 zł na wyjście jak przy 2-3 osobach).

    Odpowiedz
  • zrobię sobie trzecie?(2014-05-29 14:57) Zgłoś naruszenie 00

    Jako rodzic jedynaka pół życia dopłacałem do rodzin "wielodzietnych". Dziwne, że ci wielodzietni mają lepiej płatną prace, niż moja, jeżdżą lepszym samochodem niż mój samochód (a przez długi czas w ogóle nie miałem samochodu i jeździełm ze swoim jedynakiem autobusem lub tramwajem, gdy "wielodzietni" podjeżdżali pod drzwi szkoły), ich dzieci miały wczesniej tel. komórkowy niż moje dziecko (miałem to w nosie, ale fakt), ja płaciłem na rady rodziców, na świetlice, na basen, na wycieczki szkolne, na zielone szkoły, dyskoteki szkolne i bale - oni nie płacili, bo "wielodzietni". Czerwona hołota?

    Odpowiedz
  • zrobię sobie trzecie?(2014-06-01 20:47) Zgłoś naruszenie 00

    @piotruśpawełek Faceciku, mój sąsiad jeździ beemką ("bo zawsze chciał"), codziennie sączy dwa piwa (taki ma zwyczaj w drodze z auta przez Żabkę do domu) co razy trzydzieści coś stanowi, a na Radę Rodziców nie płacił bo ma troje dzieci. Ja płaciłem, bo bilet miesięczny kosztował taniej, niz tankowanie beemki i to jest właśnie socjalistyczna sprawiedliwość dziejowa. O jakich podatkach piotruśpawełek bredzi rzekomo płaconych przez wielodzietnych?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane