Obecne rozproszone działanie ochotników z NSR - według generała Packa - nie sprawdza się do końca. Zbyt duże rozdrobnienie utrudnia dobre wykorzystanie żołnierzy przez jednostki - uważa rektor Akademii Obrony Narodowej. 

Zespół ekspertów przy AON proponuje też płacenie żołnierzom NSR za tak zwaną gotowość. Budżet MON musiałby przygotować na ten cel około 150-ciu milionów złotych rocznie. 

Kolejną rekomendacją Akademii jest utworzenie specjalnych pododdziałów - w ramach Sił Rezerwowych - do prowadzenia działań o charakterze dywersyjnym i partyzanckim. Formacje takie miałyby powstać przy Wojewódzkich Sztabach Wojskowych - tłumaczy generał Bogusław Pacek. "Oni mieliby robić to wszystko, co nazywa się zadaniami specjalnymi w terenie" - zdradził rektor AON i doradca szefa MON. 

Żołnierze z takich formacji mieliby działać w czasie zagrożenia lub wydarzeń o charakterze wojennym. W sumie ochotników w takich oddziałach ma być do 10 tysięcy.

Żołnierze ci mają ściśle współpracować z zawodowymi jednostkami specjalnymi. 

Propozycje przygotowane przez resort obrony w najbliższym czasie trafią do szerokich konsultacji. Projekt dostaną między innymi prezydencki minister Stanisław Koziej oraz szef MSW, Bartłomiej Sienkiewicz. Dokumenty mają też zgłębić wojskowi ze Sztabu Generalnego oraz planiści z Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych.