Wsparcie takie wypłacane rodzicom lub opiekunom chorych dzieci przysługuje tylko w jednym wymiarze – 60 dni. Zdaniem wielodzietnych rodzin tego typu rozwiązanie jest niesprawiedliwe. W przypadku gdy dzieci jest troje lub więcej, często pojawia się sytuacja, że wzajemnie się one zarażają i wówczas zwolnienie lekarskie trwa bardzo długo.

Jest pytanie

Rodziny poprosiły o interwencję posła Artura Dunina (PO), a ten zwrócił się do ministra pracy z interpelacją. Parlamentarzysta w przesłanym piśmie pyta, czy resort rozważa zwiększenie liczby dni płatnego zwolnienia lekarskiego dla rodziców lub opiekunów mających co najmniej troje dzieci. Niestety wszystko wskazuje na to, że żadnych zmian w prawie – przynajmniej w najbliższym czasie – nie będzie. Zdaniem wiceministra pracy Marka Buciora, nie mają one bowiem żadnego uzasadnienia.

Otóż w ocenie resortu pracy choroba jest zdarzeniem losowym, co oznacza, że także rodzice mający mniej niż troje dzieci mogą mieć w danym roku kalendarzowym potrzebę sprawowania opieki nad chorymi dziećmi przez okres dłuższy niż 60 dni. „Jest wiele ciężkich i długotrwałych chorób, które niestety mogą przydarzyć się każdemu dziecku, a trudno byłoby sobie wyobrazić przepisy ubezpieczenia społecznego uzależniające okres wypłaty zasiłku opiekuńczego od liczby dzieci czy rodzaju choroby” – stwierdził w odpowiedzi na interpretację Marek Bucior.

Jednakowa składka

Ponadto zdaniem wiceministra świadczenia z ubezpieczenia chorobowego nie powinny być różnicowane, gdyż podstawą ich otrzymania jest opłacanie składki, która jest jednakowa dla wszystkich osób. Przypomniał on także, że również inne świadczenia związane z wychowywaniem dzieci są z góry ustalone i na ich wysokość nie ma wpływu liczba pociech. Przykładem może być wolne na opiekę przysługujące pracownikowi wychowującemu dziecko. Wynosi ono dwa dni w roku i nie wzrasta wraz z liczbą nieletnich w rodzinie. Co prawda były przymiarki, aby to zmienić, jednak poselski projekt nowelizacji kodeksu pracy został odrzucony już w pierwszym czytaniu w Sejmie.